
Osiedle, na którym mieszkali Hiobowscy obiegła pewnego razu wieść. Otóż jakiś człowiek zaanektował kawałek trawnika koło apteki i zaczął coś tam na nim kopać.
- Seler tam sadzi - to babcia Łukaszka pierwsza się dowiedziała.
Hiobowscy oniemieli.
- Przecież seler można dostać w sklepie - pierwsza odzyskała mowę siostra Łukaszka.
- Ale on sam nasz polski narodowy seler! - ożywił się dziadek Łukaszka.
Tata Łukaszka zapytał czyje to grunty i wybuchła dłuższa dyskusja, przerwana pytaniem Łukaszka, które zafrapowało wszystkich.
- Czemu on to robi?
- Seler tam sadzi - to babcia Łukaszka pierwsza się dowiedziała.
Hiobowscy oniemieli.
- Przecież seler można dostać w sklepie - pierwsza odzyskała mowę siostra Łukaszka.
- Ale on sam nasz polski narodowy seler! - ożywił się dziadek Łukaszka.
Tata Łukaszka zapytał czyje to grunty i wybuchła dłuższa dyskusja, przerwana pytaniem Łukaszka, które zafrapowało wszystkich.
- Czemu on to robi?
(3)








