Podczas dzisiejszego posiedzenia Sejmu przedstawione zostanie sprawozdanie o rządowym projekcie ustawy o organizmach genetycznie zmodyfikowanych. Jak alarmują eksperci, projekt może prowadzić do uwolnienia GMO do środowiska.
Rządowy projekt, którego celem jest rzekomo „zwiększenie poziomu bezpieczeństwa ludzi oraz środowiska w kontekście prac z wykorzystaniem organizmów i mikroorganizmów genetycznie zmodyfikowanych”, jest obarczony wadami merytorycznymi i formalnymi oraz jest sprzeczny z Ramowym Stanowiskiem Polski w sprawie GMO przyjętym w 2009 r. Stanowisko zakładało, że rząd będzie dążył tego, aby Rzeczpospolita Polska uzyskała status „kraju wolnego od GMO”.
– Stwierdzamy, iż przedłożona obecnie wersja projektu ustawy tj. druk 2394 ze zmianami jak według sprawozdania podkomisji druk 2622 zawiera regulacje umożliwiające prowadzenie zamierzonego uwolnienia GMO do środowiska – podkreśla w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Paweł Połanecki z Koalicji „Polska wolna od GMO”, dodając jednocześnie, że obecnie procedowany projekt nie był konsultowany społecznie.
– Wobec powyższego apelujemy o wstrzymanie obecnej procedury legislacyjnej oraz pilne podjęcie prac dla wprowadzenia do polskiego porządku prawnego kompleksowej ustawy o GMO regulującej zasady stworzenia z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej strefy wolnej od GMO – dodaje Paweł Połanecki.
Koalicja „Polska wolna od GMO” wobec zaistniałej sytuacji złożyła wniosek do marszałek Sejmu o uzupełnienie treści ustawy o następujące zapisy: „Zakazuje się wprowadzania do obrotu organizmu genetycznie zmodyfikowanego” oraz „Zakazuje się uprawy roślin genetycznie zmodyfikowanych”.
Jak wyjaśnił nasz rozmówca, w 2012 roku do konsultacji społecznych został im przesłany projekt o GMO, który miał być dostosowaniem polskiego ustawodawstwa do przepisów unijnych w zakresie zamkniętego użycia GMO w inżynierii genetycznej. – Ten projekt zaopiniowaliśmy pozytywnie, ponieważ nie jesteśmy przeciwni wykorzystania organizmów genetycznie modyfikowanych do celów laboratoryjnych, jednakże już po konsultacjach wprowadzono do projektu ustawy dodatkowy rozdział dotyczący zamierzonego uwolnienia GMO do środowiska. Podkreślę jeszcze raz, że wersja przedłożona do konsultacji dotyczyła wyłącznie kwestii funkcjonowania zakładów inżynierii genetycznej pracujących w systemach zamkniętego użycia GMO. Obecnie procedowana wersja nie była przesłana nam do konsultacji – zaznaczył Paweł Połanecki.
Ponadto jak alarmuje koalicja, w obecnym projekcie zmieniono definicję „zamierzonego uwolnienia” oraz tzw. wprowadzania GMO do obrotu, co prowadzić będzie w kierunku rozluźnienia dotychczasowych przepisów określających surowe normy prawne dla bezpieczeństwa stosowania organizmów genetycznie zmodyfikowanych.
http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-polska-wies/93795,polska-zagrozona-g...
1 Comments
GMO wprowadzane tylnymi drzwiami?
27 August, 2014 - 18:33
Projekt nowelizacji ustawy o GMO, choć dotyczy laboratoryjnego wykorzystania zmodyfikowanych mikroorganizmów, zezwala na uprawy roślin GMO - uważają opozycyjne kluby w Sejmie, przeciwne projektowi. Koalicja zaprzecza, mówiąc, że ustawa zwiększy bezpieczeństwo.
Według przedstawicielki klubu PO Krystyny Sibińskiej rządowy projekt nowelizacji ustawy o organizmach genetycznie zmodyfikowanych oraz niektórych innych ustaw ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa laboratoryjnych hodowli GMO, czyli tzw. zamkniętego użycia. Jak mówiła dziś, w trakcie debaty sejmowej, chodzi o dostosowanie polskich przepisów do wymogów UE, a efektem nowelizacji będzie lepsza kontrola i większa przejrzystość wykorzystania GMO w laboratoriach naukowych i przemysłowych. "Projekt jest zgodny z ramowym programem rządu wobec organizmów genetycznie zmodyfikowanych" - powiedziała Sibińska.
Poseł Dariusz Bąk, występujący w imieniu klubu PiS, ocenił, że projekt rządowy i poprawki naniesione podczas prac w Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, stwarzają zagrożenie. "Zmieniono podstawowe pojęcia dotyczące GMO w taki sposób, żeby utrudnić udowodnienie złamania prawa w przypadku skażenia środowiska czy uszczerbku na zdrowiu czy wystąpienia utraty życia w związku z zastosowaniem GMO" - powiedział poseł.
Klub PiS, jak dodał, jest za odrzuceniem projektu w całości. Bąk złożył też wniosek o włączenie do porządku obrad bieżącego posiedzenia Sejmu poselskiego projektu ustawy o GMO, złożonego do Sejmu w grudniu 2012 r.
Podobne stanowisko przedstawił Adam Rybakowicz z Twojego Ruchu, dodając, że komisja w trakcie prac zmieniła kluczową terminologię, co, według niego, pozwoli na hodowanie organizmów genetycznie zmodyfikowanych również poza zamkniętymi laboratoriami. "Przedłożona nowelizacja ustawy o GMO otwiera Polskę na uprawy roślin GMO" - ocenił.
Sprawozdawca komisji środowiska Dorota Niedziela podkreśliła, że nowelizacja dotyczy mikroorganizmów modyfikowanych genetycznie, a nie upraw. Uprawy roślin GMO, jak dodała, zostały zakazane w ustawie o nasiennictwie i zmiany w ustawie o organizmach genetycznie zmodyfikowanych nie powodują, że staną się one dozwolone.
Podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska Piotr Otawski, odpowiadając na pytania posłów, argumentował, że nowe sformułowanie przepisów, dotyczących uwalniania genetycznie zmodyfikowanych organizmów do środowiska nie zmienia nic w regulacjach obowiązujących od 2001 r. Według niego, przeformułowanie jest potrzebne tylko po to, aby rozróżnić pojęcia organizmów genetycznie zmodyfikowanych i mikroorganizmów genetycznie zmodyfikowanych. "Nie ma tam zmian, które powodują w jakikolwiek sposób ułatwienia, czy pozwalają na wprowadzanie tego typu organizmów genetycznie zmodyfikowanych na teren Polski. Wręcz przeciwnie, zaostrzają one regulacje w tym zakresie" - powiedział Otawski.
Zapewniał, że rząd nadal jest zdania, że Polska powinna być krajem wolnym od upraw GMO, a kontrola nad hodowlami GMO w laboratoriach będzie dzięki nowelizacji ustawy wzmocniona, a nie osłabiona.
(PAP)
http://wgospodarce.pl/informacje/15679-gmo-wprowadzane-tylnymi-drzwiami
_________________
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków