Afera Mikicińskiego (2)

 |  Written by Godziemba  |  0
Stanisław Kot do końca działalności polskiego rządu we Francji korzystał z usług Samsona Mikicińskiego, utrzymującego ścisłe kontakty z niemieckim wywiadem.

    Na początku 1940 roku Mikiciński pojawił się w polskiej ambasadzie w Bukareszcie, aby na polecenie Kota podjąć i przewieźć do kraju siedem milionów złotych. Spotkał się tam z kapitanem Erichem Nobisem z Abwehry, po czym odlecieli wspólnie do Berlina z polskimi pieniędzmi w worku dyplomatycznym.

   Zdecydowana większość tych pieniędzy trafiła do osób związanych z Centralnym Komitetem Organizacji Niepodległościowych, organizacją kierowaną przez Ryszarda Świętochowskiego, nastawioną opozycyjnie wobec ZWZ.

   W czasie jego kolejnego pobytu w Warszawie w kwietniu 1940 roku doszło do dziwnej rewizji dokonanej przez Niemców w mieszkaniu Mikicińskiego. Wedle relacji zastępcy szefa Oddziału II ZWZ płk. Mariana Drobika Niemcy „zrobili do tak po partacku, że więcej nie można. (…) Rozpytywali sąsiadów o niego, o jego zachowania, przyjazdy, kontakty, czym handlował etc. Wypominali mu jego żydowskie pochodzenie, udając, że  to jest powodem poszukiwania. Nazajutrz po rewizji ukazało się to wszystko w szmatławcu „Warschauer Zeitung” i to na widocznym miejscu tłustym drukiem. Chyba po to, aby warszawiacy i władze podziemne, a przez nich i władze polskie na Zachodzie, dowiedziały się, za jakiego to ptaszka uważają Niemcy Mikicińskiego i jak na niego polują". (…) Rewizję robił patrol Abwehry tylko w asyście policji. Abwehra nigdy takich czynności nie spełniała”. Niemcy chcieli w ten sposób uwiarygodnić w oczach Polaków swojego agenta. Rewizja ta posłużyła także Mikicińskiemu do ukrycia faktu zaginięcia dwóch milionów złotych dla polskiego ruchu oporu.

   Zachowanie się Mikicińskiego w okupowanej Polsce budziło coraz większe obawy szefów konspiracji. Gen. Rowecki w raporcie dla gen. Sosnkowskiego pisał, że „niejaki p. Mik. Postać na tym terenie bardzo podejrzana, typ Żyda – kombinatora, przywiózł 6 1/2 mil zł i ma je komuś doręczyć. Jak się okazało ten p. Mik. od szeregu dni rozpowiadał w Warszawie gdzie się dało, że przywiózł od Rządu miliony złotych na robotę (…) dekonspirując całkowicie swoją osobę i rolę”.

    Po zwycięstwie Niemców nad Francją i przeniesieniu się rządu polskiego do Wielkiej Brytanii Mikiciński przestał być potrzebny. Niemcy zamknęli konsulat Chile w Warszawie, aresztowali jego pracowników oraz zagarnęli znalezione tam pieniądze, kosztowności i dokumenty.

    Mikiciński zmienił teren działania i po kilku miesiącach pojawił się w Turcji. Zatrudniono go w chilijskim przedstawicielstwie, ale głównym zajęciem konsula stały się operacje finansowe. Na wielką skalę przewoził pocztą dyplomatyczną do Stambułu walutę rumuńską i węgierską, wpłacał na szwajcarskie konta, następnie wymieniał na tamtejsze franki, aby ostatecznie wypłacić dolary. Dzięki tym operacjom Mikiciński szybko pomnażał majątek. Jednocześnie na Bliskim Wschodzie pojawiła się w obiegu znaczna liczba fałszywych funtów szterlingów, co brytyjski wywiad wiązał z jego osobą. Podejrzewano, że Abwehra usiłuje zachwiać zaufaniem do brytyjskiej waluty.

   Anglicy stracili cierpliwość i zażądali od Polaków załatwienia sprawy. Prasa turecka donosiła w styczniu 1941 r. o zaginięciu konsula Chile, w rzeczywistości Mikiciński został porwany i wywieziony do Palestyny. Za akcję odpowiadał polski oficer, podporucznik  Mojżesza Szapiro, zwany także jako Edward Szarkiewicz.

   W połowie stycznia 1941 roku grupa polskich oficerów porwała Mikicińskiego ze Stambułu i wywiozła do rządzonej przez Brytyjczyków Palestyny.

   „Mikicińskiego – opisywał Osmecki – sprowadzono podstępem do upatrzonego lokalu, obezwładniono, uśpiono zastrzykiem i po przewiezieniu na lotnisko wojskowe odtransportowano samolotem angielskim do Palestyny. W sprawnym przeprowadzeniu tej operacji dostarczenia na lotnisko, ułatwieniu odlotu i wykonaniu innych niezbędnych czynności pomocnym był turecki wywiad wojskowy, który uznał działalność Mikicińskiego za szkodliwą również dla interesów tureckich. Drogę do Palestyny przebyto z pewnymi przygodami, gdyż mały turystyczny samolot nie mógł pokonać niesprzyjających wiatrów i trzeba było lądować przymusowo na Cyprze. Podczas przelotu Mikiciński odzyskał przytomność, próbował wprzód przekupić eskortującego go Szarkiewicza, a gdy mu się to nie udało, zamierzał go obezwładnić. Trzeba było ciosami kolby pistoletu uspokoić niesfornego pasażera".

   Podczas przesłuchań Mikiciński nie wypierał się kontaktów z Abwehrą, ale zaprzeczał, że był jej agentem. Uznano jednak, że zebrano wystarczające dowody i zapadła decyzja o jego likwidacji. „Zaczęto wywierać presję na polski wywiad – wspominał  Osmecki – by sprawę Mikicińskiego jakoś załatwić. I tu Szarkiewicz pokazał, co potrafi. Upozorował próbę ucieczki Mikicińskiego podczas transportu z jednego więzienia do drugiego i z najzimniejszą krwią zabił go strzałem w głowę. (...) O przebiegu afery Mikicińskiego, od jej początku – a samolot, którym go porwano z Turcji, pilotował jakiś młody arystokrata brytyjski – do jej rozwiązania, z punktu widzenia aliantów zakończonej powodzeniem, we wtajemniczonych kołach brytyjskich wiedziano ze wszelkimi szczegółami".

   Mikiciński został zabity w końcu marca 1941 roku w pobliżu Hajfy i pochowany w anonimowym grobie. W ten sposób skończył kawaler Krzyża Orderu Odrodzenia Polski, który przyznano za „cenne usługi dla rządu polskiego".

   Zaufanie, jakim go obdarzył w znacznym stopniu obciążają Kota. Powierzenie korespondencji z krajem oraz przesyłanie mu pieniędzy „geszefciarzowi, uprawiającemu brudne interesy” było skrajną lekkomyślnością Kota.

    W rzeczywistości jednak bliski współpracownik gen. Sikorskiego umożliwił sposób niemieckiemu wywiadowi zdobycie niezwykle cennej wiedzy o polskiej konspiracji. Zdaniem płk. Osmeckiego Mikiciński był „podwójnym agentem i w myśl zasady z żelazną konsekwencją przez ten typ agentów stosowanej, lojalność i wierność zachowywał tylko z jednej strony –tej silniejszej”.
 
Wybrana literatura:
K. Iranek-Osmecki – Afera Mikicińskeigo
O. Terlecki – Szkice i polemiki
Armia Krajowa  w dokumentach
T. Rutkowski – Stanisław Kot 1885-1975. Biografia polityczna
 
http://www.historia.uwazamrze.pl/artykul/888752
http://www.naszahistoria.pl/artykuly/a/blyskotliwy-agent-czy-zdrajca-tajenica-samosna-mikicinskiego,9895157
5
5 (2)

Więcej notek tego samego Autora:

=>>