„Do dziś nazywają nas bandytami”. Kpt. Weronika Sebastianowicz wciąż prześladowana przez białoruskie władze

 |  Written by Ursa Minor  |  2

Kapitan Weronika Sebastianowicz, prezes Stowarzyszenia Żołnierzy Armii Krajowej przy Związku Polaków na Białorusi, 10 czerwca stanie przed sądem w Grodnie za rzekomy przemyt przez granicę pomocy żywnościowej dla członków swojego Stowarzyszenia – kombatantów Armii Krajowej i ich rodzin. Informację podaje portal kresy24.pl.

Sprawę administracyjną przeciwko 83-letniej działaczce polskiej na Białorusi skierował do sądu Urząd Celny Grodna. Wczesniej ta sama instytucja zabrała z domu mieszkającej w Skidlu Sebastianowicz około 70-ciu paczek świątecznych, przeznaczonych dla kombatantów AK na Białorusi.

Pomoc dla polskich kombatantów na Białorusi, była zbierana w Polsce w ramach akcji charytatywnych, prowadzonych między innymi przez wrocławskie Stowarzyszenie ODRA-NIEMEN.

W ubiegłym roku Weronika Sebastianowicz stanęła przed sądem w Szczuczynie za postawienie krzyża, upamiętniającego dowódcę oddziału połączonych sił AK Lida-Szczuczyn Anatola Radziwonika ps. „Olech” oraz innych żołnierzy AK. Została wówczas skazana na grzywnę wartości ok. 800 złotych.

O losach bohaterskiej kapitan opowiada film Artura Pilarczyka „Pani Weronika i jej chłopcy” nagrodzony m. in. w ubiegłym roku na festiwalu Niepokorni Niezłomni Wyklęci w Gdyni.

Za działalność w szeregach Armii Krajowej w 1952 roku Weronika Sebastianowicz ps. „Różyczka” była skazana przez Trybunał Wojsk MGB Obwodu Grodzieńskiego na 25 lat łagrów i pozbawienie praw publicznych na 5 lat. Wyrok odsiadywała między innymi w Workucie na północy Rosji oraz w łagrach na Syberii. Po śmierci Stalina trafiła pod amnestię i wróciła w rodzinne strony.

Do dziś nazywają nas bandytami

— mówi z żalem prezes Stowarzyszenia ŻAK przy ZPB o stosunku władz białoruskich do kombatantów Armii Krajowej.

http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/199036-do-dzis-nazywaja-nas-bandytami-...

0
No votes yet

2 Comments

Ursa Minor's picture

Ursa Minor
Pani kpt Weronika Sebastianowicz - niezwykła Osoba przez duże O. Zaświadczam to z pełnym przekonaniem, gdyż mam zaszczyt znać Panią Weronikę i co nieco wiem o Jej życiu i dokonaniach.
Kto nie wierzy mi w na słowo, jak - nomen omen - kapitalną kobietą jest Pani Kapitan, niech koniecznie obejrzy ten dokument  i rozpowszechni go, gdzie tylko się da.
Szczerze polecam.

https://www.youtube.com/watch?v=ueIpDjPVeYA

Ursa Minor
Ursa Minor's picture

Ursa Minor
Poseł PiS Stanisław Pięta żąda wyjaśnień ws. „braku reakcji Ministerstwa Spraw Zagranicznych na szykany stosowane wobec kombatantów Armii Krajowej na Białorusi przez białoruski Urząd Celny”. Złożył w tej sprawie  interpelację do szefa MSZ Radosława Sikorskiego - dowiedział się portal niezalezna.pl.

Z informacji przekazanych portalowi niezalezna.pl przez posła Stanisława Piętę wynika, że kpt. Weronika Sebastianowicz, prezes Stowarzyszenia Żołnierzy Armii Krajowej przy Związku Polaków na Białorusi zostanie 10 czerwca postawiona przed sądem za „koordynowania przemytu produktów żywnościowych, które były rozdawane niezidentyfikowanym osobom”.

W kwietniu białoruscy celnicy skonfiskowali w domu prezes Stowarzyszenia Żołnierzy AK 70 paczek żywnościowych zebranych wcześniej przez wolontariuszy wrocławskiego Stowarzyszenia Odra - Niemen. Paczki świąteczne były przeznaczone dla kombatantów Armii Krajowej na Białorusi. Białoruski Urząd Celny wszczął postępowanie administracyjne, oszacował wartość produktów żywnościowych i upominków na kwotę... 4 tys. zł. i oskarżył kpt. Weronikę Sebastianowicz o popełnienie wykroczenia administracyjnego zagrożonego karą grzywny w wys. od 250 do 1400 zł.

Obecna prezes Stowarzyszenia Żołnierzy Armii Krajowej – kpt. Weronika Sebastianowicz ps. „Różyczka” została w 1952 roku skazana na 25 lat łagrów i 5 lat pozbawienia praw publicznych. Przebywała w Workucie i łagrach syberyjskich. Po śmierci Stalina mogła wrócić do domu. W ubiegłym roku za zorganizowanie oficjalnej, jawnej uroczystości postawienia krzyża upamiętniającego dowódcę oddziału AK Lida - Szczuczyn podporucznika Anatola Radziwionka ps. „Olech”, który poległ wraz ze swoimi żołnierzami pod wsią Raczkowszczyzna w walkach z wojskami NKWD, została skazana na 800 zł grzywny.

- W związku z postępowaniem białoruskich celników, które nosi znamiona ostentacyjnych szykan wobec kombatantów Armii Krajowej, zwracam się do Pana Ministra z prośbą o interwencję. Rozumiem, że obecny rząd Rzeczypospolitej ma swoje priorytety i nie widzi nic zdrożnego w prosowieckich manifestacjach urządzanych przez Rosjan pod pomnikiem kata Armii Krajowej na Wileńszczyźnie, gen. Czerniachowskiego w Pieniężnie. Rozumiem, że osłabiona Platforma Obywatelska musi umizgiwać się do poubeckiego elektoratu i w związku z tym konieczne jest hołubienie takich zbrodniarzy jak Bauman czy Jaruzelski, ale być może zimna kalkulacja polityczna pozwoli Panu Ministrowi na podjęcie interwencji w sprawie Pani Kapitan Weroniki Sebastianowicz – napisał w interpelacji do szefa polskiej dyplomacji poseł Pięta.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości domaga się od Radosława Sikorskiego udzielenia odpowiedzi na następujące pytania:

1. Jakie działania podjęło kierowane przez Pana ministerstwo po skazaniu Pani Kapitan na karę grzywny za ustawienie krzyża?
2. Czy zamierza Pan Minister wezwać ambasadora Białorusi i wręczyć mu notę dyplomatyczną w sprawie zaprzestania prześladowań kombatantów Armii Krajowej na Białorusi?
3. Czy polski rząd może zagrozić zastosowaniem sankcji urzędnikom białoruskim, którzy ponoszą odpowiedzialność za szykany stosowane wobec Polaków?

http://niezalezna.pl/56030-obce-wladze-szykanuja-polskich-kombatantow-ms...

Więcej notek tego samego Autora:

=>>