Upamiętniamy dziś ofiary najstraszniejszej wojny w historii - powiedział przewodniczący Bundestagu Norbert Lammert, otwierając uroczyste posiedzenie niemieckiego parlamentu z okazji 75. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

Polska stała się pierwszą ofiarą wojny - powiedział Lammert. Jak podkreślił, Polacy cierpieli w wyniku niemieckiej okupacji dłużej niż jakikolwiek inny naród.
Tym bardziej musi wydawać się cudem, że Polacy i Niemcy są dziś nie tylko sąsiadami, którzy się tolerują, lecz przyjaciółmi, którzy się lubią - powiedział. Wizyta prezydenta Polski Bronisława Komorowskiego jest "wyrazem szczególnego znaczenia stosunków polsko-niemieckich" - ocenił Lammert.
Podziękował Komorowskiemu za jego wkład w porozumienie między Polakami i Niemcami. Szef Bundestagu zwrócił uwagę na niedostateczną znajomość polskiej historii w Niemczech, w tym historii wypędzeń Polaków przez Niemców w czasie II wojny światowej.
Pamiętając winę Niemiec, przyjmujemy pełną odpowiedzialność za II wojnę światową - mówił w Lammert w Bundestagu. Dodawał, że Berlin nie będzie respektować głosu wypędzonych Niemców, że nie wróci myśl, by odzyskiwać niemieckie majątki porzucone przez nich po II wojnie światowej.
Jeżeli wspominamy los wypędzonych Niemców, to tylko dlatego, że nie mamy wątpliwości, co było przyczyną tej sytuacji, że sami ją spowodowaliśmy - mówił szef niemieckiego parlamentu.
Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-berlin-nie-bedzie-domagac-sie-bylyc...

4 Comments
Nie mają wątpliwości, kto
10 September, 2014 - 15:25
My też nie mamy wątpliwości i nigdy nie mieliśmy. Dlatego powinniśmy domagać się od "łaskawców" wielomiliardowego zadośćuczynienia za zdewastowaną gospodarkę, zagrabione dzieła sztuki, obrócone w perzynę zabytki i architekturę etc. Nie wspominając o gwałtach na ludności, zdziesiątkowaniu elity i masowych mordach dokonanych na Polakach, wyniszczeniu fizycznymi i moralnym naszego narodu (że wspomnę tylko o ostatniej wojnie...).
Dzisiaj Niemcy to najbogatszy kraj w Europie, a Polacy od czasów II wojny wciąż nędzarzami, w dużej mierze właśnie przez Niemcy (i to nie tylko te hitlerowskie). Niech rząd niemiecki przejdzie do czynów zamiast karmić nas okrągłymi, uspokajającymi deklaracjami, które niewiele znaczą i wnoszą. Tego powinniśmy się nieustannie domagać - wystawienia rachunku za krzywdy z konkretnymi wyliczeniami.
Ursa Minor
Nie mają wątpliwości.
10 September, 2014 - 15:43
Niemiec pluje nam w twarz każdego dnia. Odbieranie dzici polskim rodzinom w Niemczech, Breslau na kierunkowskazach. A już szczytem wszystkiego jest domaganie się usunięcia melodii "Roty" granej każdego dnia z budynkuu ratusza w Gdańsku. To są te przejawy przyjaźni? Że wspomnę tylko te jej najnowsze przejawy. Mają oni nie tylko za skórą, ale i na pieńku z nami. Ale cóż, Polska nie jest i nie była dotąd niepodległa. To musi dopiero nastąpić.
Te i podobne przypadki "przyjaźni"
10 September, 2014 - 16:16
No przecie "łone" Polskę już dawno sprzedały, została kupa. A na niej rdzewieje pędolino. Nawet drzwi od stodoły nie ma, obrona terytorialna o którą właśnie skamlą użyje latawców.
Wystąpienie prezydenta Polski w Bundestagu to „cud pojednania”?
10 September, 2014 - 16:38
Prezydent gości w Berlinie z okazji 75. rocznicy wybuchu II wojny światowej.
„Młodzi Polacy i Niemcy mogą po raz pierwszy od dwustu lat wspólnie budować przyszłość narodów zjednoczonej Europy” stwierdził. Przypominając atak Niemiec na Polskę zauważył, że nie można zapominać także o 17 września, kiedy na ziemie polskie wkroczyły wojska radzieckie.
Bronisław Komorowski mówił także, że dziś skończyły się czasy pokojowej dywidendy po zakończeniu zimnej wojny. Według niego musimy się zmierzyć z wyzwaniami, które coraz częściej mają charakter zagrożenia agresją militarną. Kryzys na Ukrainie dawno zatracił wymiar regionalnego konfliktu dwustronnego.
Prof. Krzysztof Szczerski, poseł PiS, wiceszef sejmowej komisji ds. UE, który przysłuchiwał się wystąpieniu prezydenta stwierdził, że fakt iż musiał on przekonywać, żeby w ogóle pomóc Ukrainie świadczy o dosyć poważnej sytuacji niż nam się wydaje.
- Nie zostawiajmy Ukrainy, im też należy się pomoc. To także są Europejczycy. Nie porzucajmy partnerstwa wschodniego. Sytuacja jest dużo poważniejsza, niż się wydaje. Nie tylko nie chce się wzmocnić polskiego bezpieczeństwa, ale w ogóle krążą po Europie różne koncepcje, żeby całkowicie porzucić jakąkolwiek pomoc Ukrainie. Dlatego prezydent musi przekonywać, żeby tak nie czynić – podkreślił poseł Krzysztof Szczerski.Było to pierwsze wystąpienie polskiego prezydenta na forum niemieckiego parlamentu. Dotychczas w Bundesracie przemawiali szefowie MSZ.
http://www.radiomaryja.pl/informacje/wystapienie-prezydenta-polski-w-bun...