
Jakiś czas temu opublikowałem na b-n-b swoje jedynie słuszne tezy konstytucyjne. Oczywiście jedynie słuszne tylko dla mnie, a czy Suweren zechce uznać je za godne uwagi, to już inna sprawa. Teraz jednak o urzędzie Prezydenta Rzeczypospolitej, jaki on jest, a jaki moim zdaniem być powinien. Zaznaczam przy tym, że nie ogarniam całości materii prawnej i nie jestem prawnikiem; patrzę na ustrój oczami obywatela, który „wybiera królów i obala tyranów”. Wszelkie uwagi krytyczne i sprostowania mile widziane.






