
3 lipca 1989 roku w „Gazecie Wyborczej” ukazał się słynny wstępniak autorstwa Adama Michnika zatytułowany, „Wasz prezydent, nasz premier”. Nawoływał on do sojuszu tak zwanego konstruktywnego skrzydła „Solidarności” z komunistami i podzielenie się z nimi władzą. Wówczas Wałęsa w porozumieniu z prezesami wspierającego komunę, ZSL-u oraz Stronnictwa Demokratycznego zaproponował trzech kandydatów na szefa rządu. Byli to: Tadeusz Mazowiecki, Bronisław Geremek i Jacek Kuroń. Jak dziś wiemy na szczytach władzy w następstwie tego „czary-mary” dla gawiedzi znaleźli się, zbrodniarz i zdrajca, gen. Wojciech Jaruzelski, jako prezydent oraz Tadeusz Mazowiecki, jako premier. Z perspektywy 26 lat, jakie minęły od tamtego czasu wiemy, że ta naprawdę wystrychnięto Polaków na dudków i w rzeczywistości nastał „ich prezydent i ich premier”, gdyż de facto do tego nawoływał obłudny i przebiegły Ojciec Redaktor Michnik. Oto „Chamy” zawarły sojusz z „Żydami” biorąc władzę nad III RP.
Po tym czasie za każdym razem, kiedy dochodziło w Polsce do politycznych niebezpiecznych zawirowań i władza magdalenkowców była w niebezpieczeństwie system z całą siłą likwidował zagrożenia. Tak było, gdy na horyzoncie pojawił się nagle „nasz premier Olszewski”, albo „nasz prezydent Kaczyński”. Polska dla Michnika i spółki była demokratyczna wspaniała i bezpieczna tylko wówczas, gdy oba te stanowiska dzierżyli „swoi”, czyli uwikłani w PRL komunistyczni zdrajcy lub ich agentura wyposażona w spreparowane opozycyjne papiery. Przypomnijmy sobie nienawistny szał i amok okupantów, kiedy to w latach 2005-07 prezydentem był Lech Kaczyński a premierem od lipca 2006 do listopada 2007 roku jego brat Jarosław. W 2007 po przejęciu władzy przez PO z Tuskiem, jako premierem na czele cała nienawiść skierowała się przeciwko Lechowi Kaczyńskiemu. Finał nastąpił 10 kwietnia 2010 roku, kiedy to nad Smoleńskiem doszło do zbrodniczego zamachu.
Opisuję dość pobieżnie i skrótowo tę naszą historię ostatnich lat, aby ludzie zrozumieli skąd bierze się ta dzisiejsza niechęć, a wręcz nienawiść do nowego prezydenta i dlaczego system za wszelką cenę promuje tę nieudaczną i pozbawioną wszelkich talentów panią „nikt”, czyli Ewę Kopacz. Bezpieczniackie watahy światowych graczy kotłują się pod tym naszym polskim dywanem walcząc o wpływy, ale jeden ich cel jest wspólny. Polska nie może się wybić na pełną wolność i suwerenność. Jednak przez ostatnie 5 lat bardzo mocno zmieniła się sytuacja międzynarodowa i wydaje się mało prawdopodobne, aby po jesiennej porażce wyborczej Systemu III RP ktoś zaryzykował wariant pod tytułem „Smoleńsk II”. Oni cały czas walczą o to żeby nigdy nie doszło do sytuacji, że zarówno prezydent jak i premier byli polskimi patriotami dbającymi o interes narodowy. Zakłócenie tego magdalenkowego porozumienia burzy, bowiem fundament geszeftu z 1989 roku.
Dlatego największym zaskoczeniem, niewiadomą i zagrożeniem dla włodarzy i beneficjentów III RP okazał się być Paweł Kukiz, osiągając w wyborach prezydenckich bezprecedensowo wysoki wynik. Mimo trwających już od wielu lat zmasowanych ataków na PiS, stosujący agresywną retorykę wojenną system PRL-bis wierzy jednak, że partia Jarosława Kaczyńskiego jest w jakiś sposób ucywilizowana, oswojona i pozwalająca im przejść suchą nogą przez wzburzone wody - oczywiście wraz ze zdobytymi i przywłaszczonymi łupami.
Pojawienie się na politycznym horyzoncie Pawła Kukiza, którego wynik wywołał popłoch, takiej przewidywalności i gwarancji choćby częściowego bezpieczeństwa już nie gwarantuje. To stąd te zmasowane ataki na niego wychodzące także z prawej strony sceny politycznej. Ta gwałtowna odchudzająca terapia zafundowana Kukizowi przez media, partie polityczne i sondażownie jest prowadzona zgodnie, ręka w rękę – choć autorami kierują różne pobudki.
Pamiętajmy jednak, że na mecie może się okazać, że to Kukiz jest tym języczkiem u wagi, dzięki, któremu będzie możliwe uzyskanie w sejmie niezbędnej większości pozwalającej na zmianę konstytucji i doprowadzenie w Polsce do radykalnych reform. Opcja prawicowa i patriotyczna musi się poważnie zastanowić nad tym, czy warto walić w Kukiza jak w bęben.
Może się on w przyszłym sejmie okazać jedynym jeźdźcem, który będzie miał odwagę wbić ostrogi w tych momentach, kiedy PiSowski rumak okaże się zbyt zapobiegawczy spolegliwy i ślamazarny. Oczywiście należy rozumieć normalną walkę polityczną i zabieganie o dobry wyborczy wynik, ale nie warto w tych zapędach pójść za daleko i zrazić do siebie ewentualnego koalicjanta, który choć mniejszy, w przyszłości może się okazać niezbędny i nieoceniony. No chyba, że potwierdzi się wkrótce teoria spiskowa mówiące, że nie tylko władza jest w Polsce fasadowa, ale także główna opozycyjna siła.
Tekst opublikowany w Warszawskiej Gazecie
Nowy numer Polski Niepodległej już w kioskach
ilustracja z:http://warszawskagazeta.pl/modules/mod_news_pro_gk4/cache/k2.items.cache...
Hun
Po tym czasie za każdym razem, kiedy dochodziło w Polsce do politycznych niebezpiecznych zawirowań i władza magdalenkowców była w niebezpieczeństwie system z całą siłą likwidował zagrożenia. Tak było, gdy na horyzoncie pojawił się nagle „nasz premier Olszewski”, albo „nasz prezydent Kaczyński”. Polska dla Michnika i spółki była demokratyczna wspaniała i bezpieczna tylko wówczas, gdy oba te stanowiska dzierżyli „swoi”, czyli uwikłani w PRL komunistyczni zdrajcy lub ich agentura wyposażona w spreparowane opozycyjne papiery. Przypomnijmy sobie nienawistny szał i amok okupantów, kiedy to w latach 2005-07 prezydentem był Lech Kaczyński a premierem od lipca 2006 do listopada 2007 roku jego brat Jarosław. W 2007 po przejęciu władzy przez PO z Tuskiem, jako premierem na czele cała nienawiść skierowała się przeciwko Lechowi Kaczyńskiemu. Finał nastąpił 10 kwietnia 2010 roku, kiedy to nad Smoleńskiem doszło do zbrodniczego zamachu.
Opisuję dość pobieżnie i skrótowo tę naszą historię ostatnich lat, aby ludzie zrozumieli skąd bierze się ta dzisiejsza niechęć, a wręcz nienawiść do nowego prezydenta i dlaczego system za wszelką cenę promuje tę nieudaczną i pozbawioną wszelkich talentów panią „nikt”, czyli Ewę Kopacz. Bezpieczniackie watahy światowych graczy kotłują się pod tym naszym polskim dywanem walcząc o wpływy, ale jeden ich cel jest wspólny. Polska nie może się wybić na pełną wolność i suwerenność. Jednak przez ostatnie 5 lat bardzo mocno zmieniła się sytuacja międzynarodowa i wydaje się mało prawdopodobne, aby po jesiennej porażce wyborczej Systemu III RP ktoś zaryzykował wariant pod tytułem „Smoleńsk II”. Oni cały czas walczą o to żeby nigdy nie doszło do sytuacji, że zarówno prezydent jak i premier byli polskimi patriotami dbającymi o interes narodowy. Zakłócenie tego magdalenkowego porozumienia burzy, bowiem fundament geszeftu z 1989 roku.
Dlatego największym zaskoczeniem, niewiadomą i zagrożeniem dla włodarzy i beneficjentów III RP okazał się być Paweł Kukiz, osiągając w wyborach prezydenckich bezprecedensowo wysoki wynik. Mimo trwających już od wielu lat zmasowanych ataków na PiS, stosujący agresywną retorykę wojenną system PRL-bis wierzy jednak, że partia Jarosława Kaczyńskiego jest w jakiś sposób ucywilizowana, oswojona i pozwalająca im przejść suchą nogą przez wzburzone wody - oczywiście wraz ze zdobytymi i przywłaszczonymi łupami.
Pojawienie się na politycznym horyzoncie Pawła Kukiza, którego wynik wywołał popłoch, takiej przewidywalności i gwarancji choćby częściowego bezpieczeństwa już nie gwarantuje. To stąd te zmasowane ataki na niego wychodzące także z prawej strony sceny politycznej. Ta gwałtowna odchudzająca terapia zafundowana Kukizowi przez media, partie polityczne i sondażownie jest prowadzona zgodnie, ręka w rękę – choć autorami kierują różne pobudki.
Pamiętajmy jednak, że na mecie może się okazać, że to Kukiz jest tym języczkiem u wagi, dzięki, któremu będzie możliwe uzyskanie w sejmie niezbędnej większości pozwalającej na zmianę konstytucji i doprowadzenie w Polsce do radykalnych reform. Opcja prawicowa i patriotyczna musi się poważnie zastanowić nad tym, czy warto walić w Kukiza jak w bęben.
Może się on w przyszłym sejmie okazać jedynym jeźdźcem, który będzie miał odwagę wbić ostrogi w tych momentach, kiedy PiSowski rumak okaże się zbyt zapobiegawczy spolegliwy i ślamazarny. Oczywiście należy rozumieć normalną walkę polityczną i zabieganie o dobry wyborczy wynik, ale nie warto w tych zapędach pójść za daleko i zrazić do siebie ewentualnego koalicjanta, który choć mniejszy, w przyszłości może się okazać niezbędny i nieoceniony. No chyba, że potwierdzi się wkrótce teoria spiskowa mówiące, że nie tylko władza jest w Polsce fasadowa, ale także główna opozycyjna siła.
Tekst opublikowany w Warszawskiej Gazecie
Nowy numer Polski Niepodległej już w kioskach
ilustracja z:http://warszawskagazeta.pl/modules/mod_news_pro_gk4/cache/k2.items.cache...
Hun
(5)
15 Comments
kokos (edit)
16 September, 2015 - 20:36
1. Cele polityczna kukiza, tego derwisza 3.RP i bezwglednego stronnika PO, rowniez w 2011 to:
a) JOWy i
b) Likwidacja finasowania partii.
O ile bezgraniczni naiwniacy i idealisci na miare pierwszych komunistow czy tez neofitow nowej moga w JOW wierzyc o tyle dla kazdego myslacego czlowieka jest jasne, ze likwiadacja finansowania partii przez panstwo oznacza przekazanie partii w rece zlodzieji i to tych wielkich bedacych w stanie bez najmniejszego problemu polozyc na stol 100 mln zl i zafundowania sobie partii.
Likwidacja finansowania partii oznacza rowniez, ze Niemcy i Rosja przejmuja wladze w Polsce. Z usmiechem sfinansuja tyle partii ile trzeba, a wiec rzadzace i opozycje.
To oznacza podobnie rowniez definitywny koniec Polski.
Kukiz powiedzial nie raz, ze zrobi wszystki i z kazdym, zeby te cele osiagnac.
W tym sensie Kukiz jest blogoslawenstwem i nadzieja wszystkich, ktorzy Polske chca zlikwidowac.
Potwierdzeniem tego jest postawa przed 2.tura wyborow prezydenckich: zrobil wszystko co mogl, zeby nie zrzucajac maski powstrzymac "jego" wyborcow przed glosowaniem na Andrzeja Dude.
Cele polityczne kukiza, a wiec JOW i zakaz kasowania partii przez panstwo sa nie do przyjecia, wykluczajacymi koalicje z polskimi partiami.
Mam nadzieje, ze nie wejdzie do sejmu bo jezeli tak mialoby sie zdarzyc, ze decydowalby o wiekszosci to PO, Niemcy i Rosja odnioslyby olbrzymie¨, decydujace i ostateczne zwyciestwo.
2. Cytat: Mimo trwających już od wielu lat zmasowanych ataków na PiS, stosujący agresywną retorykę wojenną system PRL-bis wierzy jednak, że partia Jarosława Kaczyńskiego jest w jakiś sposób ucywilizowana, oswojona i pozwalająca im przejść suchą nogą przez wzburzone wody - oczywiście wraz ze zdobytymi i przywłaszczonymi łupami.
System wierzy i slusznie w cos innego, mianowicie w to, ze PiS stanowil dla niego tak olbrzymie zagrozenie, ze nie widzac innego wyjscia z sytuacji postanowil ich zamordowac. System to jest postzydokomuna w Polsce, Niemcy i Rosja.
Co sie prawie udalo. JK cudem przezyl. Gdyby zginal PiS nalezalby juz dawno do przeszlosci albo bylby tylko nazwa, bylby czyms na ksztalt PJN a wiec nastepna post zydokomunistyczna partia likwidujaca Polske.
O tym jak PiS zawlaszczal sie, swiadczy deficyt budzetowy, kiedy PiS rzadzil. Zostal praktycznie zlikwidowany, Polacy przestali byc okradani.
Teraz co roku sa okradani na okolo 100 mld a jest finansowane przez wlasnie przez deficyt budzetowy.
Dlatego co napisales o "ucywilizowaniu Kaczynskiego" jest czyms z czego Michnik jest tak samo dumny jak i Ty poniewaz to jest totalna paskudna insynuacja w najlepszym zydokomunistycznym stylu.
Dlatego pale dalem.
"Chamy" udają, że nie są
16 September, 2015 - 16:50
"Chamy" udają, że nie są "chamami" (a są jak najbardziej, bo śmierdzą na kilometr Stowarzyszeniem Patriotycznym "Grunwald").
Byle tylko dopaść "żydów".
To wielkie poświęcenie dla Moskwy i "idei" wojny (wyzwoleńczej:):):)) Eurazjatyzmu z Atlantyzmem, autorstwa Dugina , wprowadzanej (przy pomicy agentów wpływu i łapówek) przez Putina.
Znów pojawia się (marnie zakamuflowana) insynuacja, że istnieje jakaś "banda czworga" (w tym PiS), znów odgrzewa się trupa (mam nadzieję, że już naprawde trupa) Kukiza - "antysystemowca" (czyli "trzeciodrogowca", jawnego, zadeklarowanego destabilizatora Polski).
O, pojawiły się nowe slogany reklamowe: "języczek u wagi" i "ostroga" (Gadający Grzyb powinien dołączyć je do arsenału swoich "drugich płuc prawicy", "flankujących" "higienistów", "kontrolerów", "recenzentów" i tym podobnych... dialektycznych, antypisowskich, bzdetów)!
Dam tu link do prof. Wolniewicza i jego analizy zjawiska, jakim był ruch Kukiza.
Nie jestem fanem tego filozofa, ale tym razem kilka rzeczy nazywa jasno, ścisle i po imieniu:
https://www.youtube.com/watch?v=cxMCQWIFsAk
PS
Tym razem zdecydowałem sie oceniać i dałem "pałę" (a chciałbym dać kopa:):):))
Marnujemy czas na komentarze, bo Kokos tylko przykleja co ma przykleiić, (reklamując siebie i swoich pracodawców (nazwałbym to wrzucaniem g.wna w wentylator, z Goebbelsowskim przekonaniem, że zawsze coś się przyklei) po czym... nie wdaje się w polemiki.
Po co się wysilać?
Robota wykonana.
@Dixi
16 September, 2015 - 23:00
Twoje wulgaryzmy są podane na srebrnych talerzach i pachną ziołami. Arbiter elegantiarum wśród wulgarystów!
Wbrew pozorom, Alchymisto...
17 September, 2015 - 16:57
...nie jestem aż taki wulgarny:):):)
Ja tylko walę prosto z mostu, zgodnie z maksymą "Dixi et salvavi...".
Niemniej dziekuję serdecznie za dobra słowo:):):)
Kokos
17 September, 2015 - 14:44
To żydowska partia, która doprowadziła do zniszczenia i sprzedania Polski, dumnie nazywaną prywatyzacją, przez tą żydowską partie, by Polakom zamydlić oczy.
Geremek, Mazowiecki, Kuroń, Michnik, Gronkiewicz Waltz, Suchocka, Bielecki, Frasyniuk, Balcerowicz, i wielu innych zaPOczątkowali sprzedaż i zniszczenie Polski PO 1989r.
WsPOmagani przez WSIowych prezydentów Wałęse i Kwaśniewskiego, a POtem Komorowskiego.
Sam Gieremek swego czasu o tym pisał list do swgo Brata w USA, o budowaniu judopoloni na zgliszczach Polski.
Polacy widzą otwartych wrogów jak Rosja i Niemcy, ale nie pamiętają o cichym wrogu, który jest tak samo nebezpieczny, a są nimi żydzi.
Pozdrawiam
Patrząc na poczynania Kukiza
17 September, 2015 - 15:48
Fakt ten nie spędza mi snu z powiek, przyznaję. Lepiej, żeby PiS rządził sam, niż żeby użerał się, jak w latach 2005-2007 z koalicjantem dziwnej proweniencji.
Sam Kukiz to polityczny amator, światopoglądowa wańka-wstańka (wystarczy prześledzić ewolucję jego poglądów na przestrzeni ostatnich 10-15 lat), a towarzystwo, które się do niego przykleiło... coż, pozostanę przy już raz użytym wyrażeniu, jest proweniencji co najmniej dziwniej, że tak je delikatnie określę. Ciekaw jestem, czy wspomniany przez Kukiza (w słynnym wywiadzie przeprowadzonym dla TV Republika przez panię Hejke) jego "informator" z ramienia (byłych?) służb również startuje z list Kukiza, czy też... ogranicza się do doradzania.
Być może zaskoczę niektórych z Państwa, ale ja też bym chciał, aby w końcu w Polsce powstała druga partia konserwatywna, ciesząca się wystarczającym poparciem, aby się do Sejmu zakwalifikować. A jakby była nie tylko konserwatywna, ale jeszcze ekonomicznie liberalna to już po, powiedzmy, pięciu latach działalności - ostatecznie musi być czas, żeby się przekonać o wartości nie tylko programu, ale i liderów - mają wyborcę. Mnie. Do tego czasu pozostaję wiernym wyborcą PiS.
A na chwilę obecną nie widzę po szeroko pojętej "prawej stronie" ani jednej partii, anie jednego ugrupowania, które byłoby dla mnie wiarygodne. Wszystkie są w moich oczach spalone, czy to ze względu na program i poglądy, czy to ze względu na skompromitowanych liderów. Wymieniać można by długo, ale tak pokrótce: RN, UPR, KORWiN, Kukiz, ONR, Braun...
A wracając do Kukiza. Bardzo trafnie podsumował jego osobę i wypowiedzi, jeszcze w lipcu, profesor Wolniewicz.
"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
PiS jest partią...
17 September, 2015 - 16:52
... chadecką. Inni nazywają ją konserwatywno-ludową i mają wiele racji.
Przez lata czekałem, aż pojawi się jakaś partia konserwatywno-liberalna (dla... "higieny":):):)), ale wszystkie próby stworzenia czegoś choćby trochę podobnego do amerykańskich republikanów, okazywały się falstartem, niewypałem albo wygłupem (najcześciej - wszystkim na raz).
W tej chwili nie ma przyszłości dla Polski, poza projektem Kaczyńskiego i jego wizją.
Mam nadzieję, że wygra i warto robić wszystko, żeby właśnie tak się stało.
PS
Na B-n-R pojawiają się nie tylko (zdumiewająco często) próby wspierania różnych żałosnych "wynalazków (ewidentnie antypisowskich), ale też marudzenie w stylu: "Duda powinien uważać na to co mówi", albo , przeciwnie: "Duda powinien ostrzej" (przyznałem już, że sam miałem podobne odczucia, ale wyleczyłem się z nich".
Na razie wszystko idzie dokładnie tak jak trzeba.
Kaczyński najwyraźniej nie tylko oczyścił swoja partię ze smieci, ale też podjął słuszne (tym razem trudno je kwestionować) decyzje personalne, a kampania (począwszy od prezydenckiej) nie rozwija się może jakoś błyskotliwie, za to okazuje się skuteczna (w czym PO, z samobójczym samozaparciem, pomaga, jak może).
Brakowało głosu PiS w sprawie "uchodźców"?
Właśnie Kaczyński powiedział co trzeba i jak trzeba, tam gdzie chciał i kiedy chciał (a wystąpienie było świetne).
Oby tak dalej!
Jeszcze słowo o wypowiedziach Dudy, które niby to "obrażają Polaków" i "kompromitują Polskę za granicą".
Mniejsza o to, co wyciągnie z kontekstu mainstream.
Duda mówi prawdę.
Być może to część strategii wyborczej PiS (co jest możliwe, jesli weźmiemy pod uwagę, że "popełnia czyn", za który różne medialne kobiety le...wackich obyczajów próbują grozić mu impeachmentem"... całkiem konsekwentnie:):):)), bo też trzeba uświadamiać światu, jaką ruinę pozostawiła po sobie PO, a prawda (znów się powtórzę) lepiej dociera do ludzi (szczególnie wściekłych i zdesperowanych), niż tandetna propaganda.
Szanowny Panie Dixi!
18 September, 2015 - 00:25
Miałem zamiar się nie odzywać, bo zwykle tak reaguję na czyjś brak kultury - wycofuję się, żeby mnie to jeszcze bardziej nie utytłało. Ale widzę, że Pan wspiąłeś się na tę grzędę i piejesz, i najwyraźniej nie masz Pan zamiaru przestać.
Czy nie przyszło Panu do głowy, Szanowny Panie Dixi, że jesteś Pan zwykłym (…), który przeczytał to, co chciał przeczytać, albo raczej niedoczytał i niedorozumiał, ale już poleciał dąć w swoją trąbę? I dmie na wszystkie puszcze świata i powiata!
Jeśli ktoś z P.P. Blogerów zechce zweryfikować moje słowa i sprawdzić, czy Szanowny Pan Dixi słusznie zrobił ze mnie motyw swoich drwinek (bo przecież zgódźmy się zachować umiar - nie filipik), to proszę, niech znajdzie mój komentarz pod „Nieprzegapką” o wizycie Prezydenta w Londynie i sam się przekona, czy ostanie „życzliwe” zdanie komentarza Szanownego Pana Dixi'ego pod moim, a potem kolejne „argumenty” ad personam w kolejnym, były uzasadnione.
PS
Nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek po tym drugim już podobnym doświadczeniu na B-n-R włączę się tu do dyskusji, ale jeżeli tak, to będę zobowiązany, jeśli Pan, Szanowny Panie Dixi daruje sobie komentowanie moich wypowiedzi. Obiecuję, że z prawdziwą przyjemnością się zrewanżuję i będę Go omijał szerokim łukiem.
Powtarzam: jeżeli, bo na razie odeszła mi ochota na jakiekolwiek pisanie.
Trudno, nic nie poradzę...
18 September, 2015 - 00:45
... na histerię męskich dziewic.
Nie ucz mnie kultury, bo sam właśnie popisałeś się jej brakiem (choć trudno przebić niejakiego Żyszkiewicza:):):)).
Jeśli zamierzasz szantażować Danza i administrację portalu swoim zamilknięciem (cóż za niepowetowana strata!) z mojego powodu, to oświadczam, że sam, po pierwszym sygnale ze strony właściciela B-n-r, odejdę.
Nie musisz chwytać się aż tak dramatycznych sposobów leczenia siniaków Książniczki na Ziarnku Grochu:):):):):):)
Nigdy nie aspirowałem do żadnych bezpłciowych towarzystw wzajemnej adoracji w stylu "bułkę-przez-bibułkę-a-bezę łyżeczką" i nadal nie mam zamiaru aspirować.
Jeśli taki ma być ten portal, to nie mam tu czego szukać.
Szanowny Panie Dixi!
18 September, 2015 - 01:40
Dziękuję.
@ro
18 September, 2015 - 09:28
Polficu
18 September, 2015 - 12:34
Pozdrawiam.
@ro
18 September, 2015 - 12:44
max
17 September, 2015 - 18:25
Moze to nie ma nic wspolnego z pojmowaniem tylko z niechecia do PiS.
Sytuacja zaczyna przypominac taka, jaby w czasie 2.WS facet mowil, ze jest za niepodlegloscia Polski, po czym wychodzil na ulice, strzalal AK w plecy a pytany dlaczego, przeciez jest za niepodlegloscia, odpowiadal: "no tak, ktos musi AK pilnowac jak pobije Niemcow!"
Dokladnie tak "argumentuja" rowniez wszystkie volksdojczery i inna agentura.
Naiwniacy oczywiscie do niej nie naleza.
strzela w plecy...
17 September, 2015 - 19:55