Pan Prezydent tam i tu

 |  Written by  |  25

Pan Prezydent Bronisław Maria Komorowski zaszczycił swoją obecnością otwarcie wystawy o Powstaniu Warszawskim w berlińskim Centrum Dokumentacji „Topografia Terroru”. Pan Prezydent Bronisław Maria Komorowski nie tylko zaszczycił, ale objął wystawę swoim honorowym patronatem.

http://www.polskatimes.pl/artykul/3522541,berlin-bronislaw-komorowski-na-otwarciu-wystawy-poswieconej-powstaniu-warszawskiemu-zdjecia-video,id,t.html

Img.: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16395608,Komorowski__W_1...

Pan Prezydent Bronisław Maria Komorowski najprawdopodobniej nie zaszczyci swoją obecnością obchodów 70. rocznicy Powstania na Warszawskich Powązkach Wojskowych 1 sierpnia o godzinie 17.00. Prezydencki doradca, prof. dr hab. Tomasz Nałęcz oświadczył, że jego szef nie ma ochoty wysłuchiwać gwizdów i buczenia „barbarzyńców”.

http://wpolityce.pl/polityka/207043-godzina-w-na-powazkach-bez-tuska-i-komorowskiego-premier-na-zwolnieniu-prezydent-nie-chce-sluchac-barbarzyncow

 

Bardzo się cieszę, że w Berlinie otwarto tę wystawę. Cieszę się nawet z tego, że to wydarzenie uświetniła obecność Bronisława Marii Komorowskiego.

 

Bardzo się martwię, że Bronisław Maria Komorowski jest tak mało odporny na barbarzyńców. Martwię się dlatego, że barbarzyńcy stoją u bram.

 

Ale lud Warszawy zapewne będzie miał okazję obejrzeć Bronisława Marię Komorowskiego podczas defilady wojskowej z okazji święta WP 15 sierpnia. Ewentualne gwizdy i buczenie zostanie zagłuszone zgrzytem czołgowych gąsienic i hukiem samolotowych silników.

5
5 (7)

25 Comments

tł's picture

Nie. Pełniący obowiązki obowiązków nie wypełnia.
polfic's picture

polfic
Na to mam takie porównanie:

"6.08.2010 r. o godzinie 10.00 Bronisław Komorowski został zaprzysiężony na prezydenta Polski. Podczas wypowiadania słów przysięgi zmienił on jednak jedno ze słów zamiast "dobro" wypowiadając "dobrość". Przejęzyczenie wywołało burzę komentarzy i pytań o legalność objęcia urzędu."

 

"(...) do tego stopnia nie liczył się z dobrem kraju, w którym na świat przyszedł, że zażądano od niego przysięgi na wierność Rzeczypospolitej. Przy tej okazji odbył się dosyć charakterystyczny dialog. Łukasz Opaliński starszy, marszałek wielki koronny, poprosił królewicza o przyklęknięcie.

- A czemuż waszmościowie przysięgacie żonom stojąc? - zapytał oburzony Waza.

- Dlatego je też zdradzamy często - odpalił marszałek.

Refleks godny paryżanina! Warto jednak wsłuchać się w ton odpowiedzi dostojnika koronnego, urzędnika państwowego przecież. Napomykać o zdradzie, kiedy przed krucyfiksem stoi syn i brat królewski, członek dynastii? W tym brzmi coś gorszego nawet od buty wielkiego pana."

Paweł Jasienica - "Rzeczpospolita Obojga Narodów"
tł's picture

Niezależnie od wszystkiego Prezydent RP ma obowiązki, które musi wypełniać niezależnie od humoru. Ani wątpliwości co do legalności wyboru, ani cytat z Jasienicy nic tu nie zmieniają. 

Obowiązkiem Prezydenta RP jest obecność na Powązkach 1 sierpnia o godz.17.00, bo tam będą weterani PW. Koniec i kropka.
 
polfic's picture

polfic
"Obowiązkiem Prezydenta RP jest obecność na Powązkach"
Zgoda,
Natomiast Państwo jest teoretycznie to i prezydent jest teoretycznie....
tł's picture

Nie nudz ;-)! Obamy też nie uznajesz za prezydenta USA? Są przecież nadal poważne i nierozstrzygnięte jednoznacznie wątpliwości co do miejsca jego urodzenia, a zatem legalności wyboru...

Dla weterana PW po osiemdziesiątce ważna jest obecność Prezydenta RP, niezależnie od tego, co on sam i inni o tym prezydencie sądzą. Śp. Prezydent Kaczorowski przekazał insygnia prezydenckie. W czyje ręce, to inna sprawa.

 
polfic's picture

polfic
A co mnie Obama obchodzi w tym kontekście? wink

Nie wiem czy ważna jest obecność Komorowskiego dla weteranów, natomiast dla mnie jest nieporządana.
tł's picture

A wybierasz się na Powązki? Bo weterani tak.

 
polfic's picture

polfic
Z pewnością moja opinia nie jest najważniejsza, jeżeli o to chodzi.
tł's picture

Od tego należało zacząć: "moim zdaniem; a ch... z nim" ;-)))!
Szary Kot's picture

Szary Kot
patrzac na tę sytuacje od strony formalnej, tak , masz rację, obecność jest jego obowiązkiem.
Ale emocje (moje i zapewne wielu) podpowiadają: "Sp....... i trzymaj się draniu z dala od świętości, bo czego nie dotkniesz, to albo ośmieszasz, albo profanujesz"
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
tł's picture

Patrz powyżej: ostatnia odpowiedz na komentarze @polfica.

PS. Zasadniczym tematem tej notki jest obecność "tam" i zapowiadana nieobecność "tu".
ro's picture

ro
Masz oczywiście rację.
Formalnie.
Ale ja mimo wszystko jestm pełen podziwu dla kibiców Legii za ich zdolności pedagogiczne.
A na plus Komorowskiemu zapisuję, że nie uciekał się do zwolnienia lekarskiego, jak Tusk, tylko złotoustymi ustami swojego wiernego Nałęcza oznajmił:
-Nie pójdę, bo tam buczą.  
 
tł's picture

Na pewno nie mam racji... publicystycznie ;-)!

Ja zapisuję mu na plus Berlin, ale jeśli w interesie Państwa Polskiego - nie teoretycznego, bo ono nadal istnieje, choć nie spełnia w żadnej mierze naszych oczekiwań - nie będzie  potrafił stanąć przed krytyczną opinią publiczną tam, gdzie wymaga tego godność urzędui, to z tego plusa nic nie zostaje. Mniej niż zero.

PS. Sądzę, że Nałęczowi oberwie się za tę wyjątkowo głupią, choć niewątpliwie szczerą ;-))), wypowiedz.
ro's picture

ro
Jeśli będzie, to mam lepszy pomysł, niż buczenie!

Gdy zabierze głos, ludzie powinni pokazać mu plecy. Zwyczajnie: stanąć do niego tyłem. 

A Ścibor - Rylski znów nie skorzystał z okazji. Jaka ciągłość polskiego wojska? Biedak nie wie, z kim trzyma Komorowski? Jaruzelski i Kwaśniewski też hołubili tę ciągłość. 
Właściwie to już dawno straciłem szacunek do tego pana. I do siwych włosów i do przeszłości (choć w zapewnienia o "grze" z Bezpieką akurat wierzę).
tł's picture

To jest świetny pomysł na kulturalne, estetyczne i dobitne wyrażenie dezaprobaty. Przyznam się, że też mam go od dawna w głowie ;-). Niestety, ludzie są tylko ludzmi i wolą wyrażać swoją dezaprobatę bardziej spektakularnie i w sposób mniej zdyscyplinowany...

Plecy milczącego wymownie tłumu wobec przemawiającej władzy ... byłby to naprawdę piękny i niezapomniany widok :-))) Ale taki protest wymagałby ogromnej dyscypliny. Może podrzucić to kibicom ;-)?

Pozdrawiam
ro's picture

ro
Pewnie że dobrze byłoby coś takiego zasugerować! Niestety, nie mam żadnego "przełożenia" na Warszawę, a w każdym razie jej patriotyczną część. 
Sam mieszkam za daleko. Spróbuję napisać do "Gazety Polskiej", ale obawiam się, że oni już dawno przestali sprawdzać pocztę, tak jak wszyscy ważni dziennikarze (dają w ten sposób do zrozumienia, że "tyle tego przychodzi...")
tł's picture

W pełni podzielam pogląd o alienacji dziennikarzy, zwanych "naszymi". I to nie tylko tych ze środowiska GP... 

Ja niestety nie mam żadnego "przełożenia" na kibiców ... ;-)
ro's picture

ro
Napisałem na ten Berdyczów (do Lisiewicza). 
Zobaczymy.
tł's picture

O wyższości Jaruzelskiego nad Komorowskim: nawet jeśli ten pierwszy przysypiał na oficjałkach, to dzięki gorsetowi i okularom było to trudne do zauważenia :-)))!

Pozdrawiam

Więcej notek tego samego Autora:

=>>