Geopolityka czyli o sensie kopania pod Krynicą

 |  Written by Rosemann  |  3
Nie będę się zbytnio rozwodził nad szczegółami nagłej zmiany zdania obecnej władzy w sprawie przekopania Mierzei Wiślanej. Skupię się jedynie na objaśnieniu istoty tej zmiany i na krótkiej jej ocenie. Z tego, co przeczytałem w prasie, za zmianą decyzji stoi, wedle postulujących ją,  geopolityka a dokładniej zmiana naszej sytuacji geopolitycznej.

Ta zmiana zdania i to tłumaczenie to znakomita choć nie najistotniejsza ilustracja jakości i kompetencji obecnej władzy. Ja oczywiście wiem na czym polega geopolityka i zasadniczo zgadzam się, że obecna sytuacja wymaga posiadania przez Polskę niezależnego od Rosji przejścia z Zalewu Wiślanego na Bałtyk.

Jak czytelnik zauważył, nie napisałem wyżej „obecna sytuacja wymaga wykopania niezależnego od Rosji przejścia z Zalewu Wiślanego na Bałtyk” tylko „posiadania niezależnego od Rosji przejścia z Zalewu Wiślanego na Bałtyk”. I to jest ta różnica, która  odróżnia myślenie obecnej ekipy od myślenia kategoriami geopolitycznymi.

Wbrew ruchom, wykonywanym przez rządzących obecnie naszym krajem i i narracji, którą się przy tym posługują, sytuacja geopolityczna nie tworzy się z dnia na dzień. To nie jest tak, że któregoś ranka budzi się Władimir Putin z bólem zęba czy tam prostaty i z tego bólu, albo dla kaprysu, postanawia sobie zmienić sytuację geopolityczną. I stawia świat a przynajmniej jego kawałek pod ścianą.

A tak chyba sądzą panowie Tusk i Sikorski. I w związku z takim widzeniem przez nich świata i zachodzących w nim zjawisk proszę się nie zdziwić, jeśli w połowie wykopków na mierzei, w związku z, powiedzmy, nagłym złagodnieniem Władimira Władimirowicza, robota zostanie rozgrzebana, przerwana i porzucona. Wbite w mierzeję szpadle rozsypią się od rdzy. Wszak sytuacja geopolityczna ulegnie zmianie. Tak, jak teraz.

Dla każdego, chyba poza dwoma wymienionymi panami, jasnym jest, że takie geopolityczne wstrząsy jak ten, z którym mamy dziś do czynienia, to efekt wielu lat jawnych a częściej tajnych ruchów dyplomacji, bezpardonowej walki wywiadów, przygotowań militarnych. By jakoś obu panom zilustrować o jakie przygotowania może chodzić proponuję im, by przypomnieli sobie kiedy pierwszy raz przyjęto koncepcję i próbę wcielenia w życie działań, których kiedyś nie uznali za zasadne (wywalając z roboty i nieomal oskarżając o zdradę człowieka, który o nie zabiegał) a o które teraz w panice sami zabiegają w NATO i USA. Dokładnie wtedy był najlepszy moment, by dziś mieć u siebie a nie starać się o bazy i instalacje wojskowe Sojuszu czy też sojusznika zza oceanu. Bo na to wszystko trzeba było czasu. Nie tygodni a lat. Rozumienie czy też czucie geopolityki przejawia się, że potrzebne przedsięwzięcia nie zaczyna się załatwiać tylko już się ma załatwione i ukończone gdy sytuacja polityczna się zmienia.

Geopolityka to zjawisko skomplikowane. W dodatku bezlitośnie obnażające tych, którzy w swych prognozach i swych reakcjach pomylili się lub wykazali opieszałość. Szczególnie bezlitosne wówczas, gdy można tych, którzy się mylili, zestawić z innymi, którzy mieli rację.
 
Img.: http://info.elblag.pl/25,36549,Kanal-przez-Mierzeje--miedzy-mitami-a-fak...
5
5 (2)

3 Comments

polfic's picture

polfic
To jest cała kwintesencja Tuskolandu. Tam wojna na Ukrainie, w sumie niepowtarzalna okazja na realizacji długowiecznych zamierzeń polskiej racji stanu, a oni ... bąkają o kanale. Nie powiem, potrzebny, ale to nie jest nic strategicznego akurat W TEJ CHWILI.
Ale kanał ....

Pozdrawiam
Szary Kot's picture

Szary Kot
jak to nie jest?
Przecież wybory samorządowe wkrótce, trzeba odwojować Elblag. wink
Tusk nie zapomniał upokorzenia PO w ubiegłym roku!
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
polfic's picture

polfic
No tak, tak... zapomniałem i nie doceniem geniuszu Premiera.

:)

Więcej notek tego samego Autora:

=>>