Prezydent Lublina Krzysztof Żuk z Platformy Obywatelskiej został ukarany grzywną za nieprzekazanie sądowi skargi, jaką złożył na niego mieszkaniec miasta. Ratusz nie wie jednak, o co chodzi, gdyż nie odebrał przesyłki z sądu.
Prezydent miasta – jako jednoosobowy organ sprawujący władzę w Lublinie – został ukarany karą grzywny w wysokości 200 zł. Nie wiadomo jednak kto zawinił, ani czego dotyczyła skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA).
Sprawa wygląda następująco. 14 lutego jeden z mieszkańców miasta złożył wniosek o uzyskanie informacji publicznej. 7 marca złożył skargę (prawdopodobnie nie dostał odpowiedzi z urzędu), którą prezydent miał obowiązek przedstawić WSA.
- Do chwili obecnej przedmiotowa skarga nie została przekazana do sądu – cytuje uzasadnienie postanowienia dziennikwschodni.pl.
Mieszkaniec 1 sierpnia złożył wniosek do sądu o ukaranie prezydenta za to, że nie przedłożył wspomnianej skargi. Sąd z kolei skierował do ratusza pismo, w celu wyjaśnienia sprawy.
"Organ administracji wezwany do nadesłania odpowiedzi na wniosek o wymierzenie grzywny odmówił przyjęcia przesyłki”. Jednym słowem ratusz nie odebrał przesyłki z sądu.
- Nie jest to praktykowane, w ogóle ciężko jest mi sobie to wyobrazić . Nie wiem, czy był to czyjś błąd, czy zaniechanie - powiedziała "Dziennikowi Wschodniemu" rzecznik prezydenta, Beata Krzyżanowska.
Miasto nie ustaliło czego 14 lutego chciał się dowiedzieć mieszkaniec, kto był autorem wniosku o udostępnienie informacji publicznej, gdzie złożył takie pismo i kto z urzędników odmówił przyjęcia korespondencji.
Kara dla prezydenta mogła wynieść nawet 33 tys. zł. Ustalono kwotę 200 zł, mając na uwadze stopień zawinienia organu.
http://niezalezna.pl/60439-grzywna-dla-prezydenta-ratusz-nie-wie-za-co
Prezydent miasta – jako jednoosobowy organ sprawujący władzę w Lublinie – został ukarany karą grzywny w wysokości 200 zł. Nie wiadomo jednak kto zawinił, ani czego dotyczyła skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA).
Sprawa wygląda następująco. 14 lutego jeden z mieszkańców miasta złożył wniosek o uzyskanie informacji publicznej. 7 marca złożył skargę (prawdopodobnie nie dostał odpowiedzi z urzędu), którą prezydent miał obowiązek przedstawić WSA.
- Do chwili obecnej przedmiotowa skarga nie została przekazana do sądu – cytuje uzasadnienie postanowienia dziennikwschodni.pl.
Mieszkaniec 1 sierpnia złożył wniosek do sądu o ukaranie prezydenta za to, że nie przedłożył wspomnianej skargi. Sąd z kolei skierował do ratusza pismo, w celu wyjaśnienia sprawy.
"Organ administracji wezwany do nadesłania odpowiedzi na wniosek o wymierzenie grzywny odmówił przyjęcia przesyłki”. Jednym słowem ratusz nie odebrał przesyłki z sądu.
- Nie jest to praktykowane, w ogóle ciężko jest mi sobie to wyobrazić . Nie wiem, czy był to czyjś błąd, czy zaniechanie - powiedziała "Dziennikowi Wschodniemu" rzecznik prezydenta, Beata Krzyżanowska.
Miasto nie ustaliło czego 14 lutego chciał się dowiedzieć mieszkaniec, kto był autorem wniosku o udostępnienie informacji publicznej, gdzie złożył takie pismo i kto z urzędników odmówił przyjęcia korespondencji.
Kara dla prezydenta mogła wynieść nawet 33 tys. zł. Ustalono kwotę 200 zł, mając na uwadze stopień zawinienia organu.
http://niezalezna.pl/60439-grzywna-dla-prezydenta-ratusz-nie-wie-za-co
No votes yet