Budynek uważany przez wielu za jeden z najwspanialszych obiektów architektury sakralnej pierwszego tysiąclecia chrześcijaństwa znów ma stać się meczetem. Niewielka, zastraszana grupka tureckich chrześcijan nie jest w stanie przeciwstawić się tym planom. Nieliczne protesty Zachodu pozostają bez echa.
- Jeśli bazylika Hagia Sophia ma znowu stać się miejscem kultu, to musi to być kult chrześcijański. Została ona wybudowana, aby świadczyć o wierze chrześcijańskiej. O jej trwaniu i jej wieczności - oświadczył prawosławny patriarcha Konstantynopola. Bartłomiej I zdecydowanie sprzeciwia się planom przekształcenia tej wspaniałej świątyni w meczet. Ekumeniczny Patriarchat Konstantynopola od wiosny ubiegłego roku wydał w tej sprawie kilka oświadczeń. W jednym z nich ostro skrytykował artykuł, jaki ukazał się w „Skylife”, oficjalnym czasopiśmie linii Turkish Airlines. Turyści mogli przeczytać w gazecie, że „do muzeum powraca niepowtarzalna, duchowa aura odnosząca się do czasów, kiedy był tam wspaniały meczet”.
Jak podała turecka prasa, powołując się na źródła zbliżone do rządu, premier Recep Tayyip Erdoğan miałby przekazać świątynię muzułmanom już za dwa miesiące - 30 maja br. Patriarcha Bartłomiej zapowiedział, że będą się temu sprzeciwiać wszyscy chrześcijanie, tak prawosławni i katolicy, jak i protestanci. - Bazylika Hagia Sophia jest świadectwem trwałej obecności chrześcijaństwa na tych ziemiach. Jest ona punktem odniesienia dla nas wszystkich - podkreślił Bartłomiej I.
Jakie są zatem szanse, że Hagia Sophia zachowana zostanie w obecnym kształcie? Przypomnijmy, że świątynia pełni w tej chwili typowo świecką funkcję i od roku 1935 jest jednym z najbardziej znanych muzeów w Turcji. Została ufundowana przez Justyniana I Wielkiego. W obecnym kształcie powstała w okresie od 23 lutego 532 do 27 grudnia 537. Po zdobyciu Konstantynopola przez Turków w 1453 przekształcona została w meczet (wtedy m. in. dobudowano minarety). Świątynię miał przyćmić Błękitny Meczet wybudowany w XVII w. Czy tak się stało, trudno dziś jednoznacznie osądzić. Obecnie Hagia Sophia jest muzeum.
Według najnowszych danych szacunkowych, muzułmanie stanowią dziś nieco ponad 98 procent ludności Turcji. Pozostali to głównie chrześcijanie, Żydzi, bahaiści oraz ateiści i agnostycy. Tych ostatnich przybywa głównie w dużych miastach. Nie mamy żadnych powodów, by nie wierzyć tym statystykom. Teoretycznie konstytucja turecka gwarantuje wolność wyznania. Na straży świeckości państwa stoi natomiast turecka armia – druga pod względem liczebności armia w NATO.
Dziś coraz mniej liczne społeczności chrześcijańskie, zamieszkujące głównie Stambuł i częściowo wybrzeże Morza Czarnego, nie mają żadnej znaczącej reprezentacji, własnych organizacji czy stowarzyszeń. Nic w tym dziwnego. Wyznawcy Chrystusa stanowią obecnie 0,13 proc. mieszkańców ludności.
Życie chrześcijan w Turcji (głównie prawosławnych o greckich i bułgarskich korzeniach) skupia się wokół ich parafii. To samo dotyczy jeszcze mniej licznych katolików i grekokatolików. Na terenie Turcji jest obecnie ponad 230 funkcjonujących świątyń katolickich i innych wyznań chrześcijańskich. Największą działającą katolicką świątynią jest zbudowany na początku XX wieku kościół pw. Świętego Antoniego z Padwy. Znajduje się on w stambulskiej dzielnicy Beyoglu.
Strach chrześcijan przed podjęciem jakichkolwiek działań w obronie Hagia Sophii wzmogły wydarzenia z czerwca 2010 roku.(...)
Read more: http://www.pch24.pl/hagia-sophia--porazka-obojetnego-zachodu-,22492,i.html#ixzz306EoMdoL
10 Comments
Czy to nie jest relatywizm?
28 April, 2014 - 00:30
I była meczetem przez blisko pięćset lat.
Na muzeum zamienił je dopiero walczący z religią - w tym przypadku islamem - Ataturk. Działo się to w latach 30-tych ubiegłego wieku
W tym samym czasie wiele rosyjskich i ukraińskich cerkwi, także tych najwspanialszych, też zamieniano na muzea. Taki na przykład moskiewski Monastyr Nowodziewiczy zamieniono na Muzeum Emancypacji Kobiet.
I pomimo iż wiem, że islam itd., odbieram ten artykuł tak samo, jak bym odbierał protesty przeciwko oddawaniu cerkwi Kościołowi Prawosławnemu i tłumaczenie, że jednak tam powinny być te muzea.
Poza tym, decyzję o zamianie meczetu na muzeum podjął prezydent Turcji. Sam ją podjął, bez pytania o radę "obojętnego Zachodu". Nie bardzo rozumiem dlaczego jego następca miałby się z owym Zachodem w sprawie zwrotu świątyni muzułmanom konsultować.
Traube,
28 April, 2014 - 10:26
"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Właśnie tak jest, Kocie. Masz
28 April, 2014 - 11:48
To jest historyczna własność chrześcijan - to jest fakt. To, że muzułmanie ją zawłaszczyli (nie kupili, nie po dobroci i za zgodą właścicieli) nie znaczy, że należy do nich zgodnie z prawem.
Tak samo jest choćby z zagrabionymi (np. przez Szwedów, Niemców czy Rosjan) polskimi dziełami sztuki. To Polska jest ich właścicielem, a grabieżcy są grabieżcami i żadne pokrętne dywagacje tego nie zmienią.
Pozdrawiam.Ursa Minor
To dla równowagi należy muzułmanom
28 April, 2014 - 12:04
http://pl.wikipedia.org/wiki/Mezquita
Ursa Minor - co powiesz na to:
28 April, 2014 - 12:16
:-) :-) :-)
Myślę, że z Wielkim Meczetem
28 April, 2014 - 12:46
W Turcji jest inaczej. Hagia Sphia jest w rękach państwa, które zamierza ją zwrócić, wypadałoby pierwotnemu właścicielowi. Poza tym nie powstała w miejscu jakieś świątyni istniejącego nadal kultu, nie jest skutkiem szerzenia religii przez podbój.
Chrześcijanie odzyskiwali podbitą Hiszpanię (rekonkwista). Muzułmanie w Konstantynopolu byli najeźdźcami.
Watro także zastanowić się dlaczego państwo tureckie chce tę świątynie zwrócić. Dość trudno sobie wyobrazić, że oto nagle znudzili się prowadzeniem w niej muzeum albo, że są zbyt biedni i nie mogą jej utrzymywać.
Chcą sobie zaskarbić względy muzułmanów. Turcja wyraźnie skręca w strone islamu.
"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Szary Kot
28 April, 2014 - 13:47
Hiszpanie, dla odmiany, w żadne odkupywania meczetu się nie bawili. I to pomimo iż ich dalecy przodkowie Arabom go sprzedali.
Argument o tym, że Hagia Sophia jest obecnie własnością państwa można zastosować do przykładu z rosyjskimi cerkwiami. Chyba, że uznamy iż laicyzacja państwa i konfiskata majątku związków wyznaniowych jest zła, kiedy na muzea i magazyny zamienia się świątynie chrześcijańskie, a dobra kiedy się to samo robi z meczetami i świątyniami innych wyznań.
I jeszcze jedna uwaga
28 April, 2014 - 14:13
Chyba, że akceptujemy w pełni politycznie poprawne debilizmy w stylu żadań odszkodowania za czasy niewolnictwa wysuwane przez murzyńskich cwaniaków w USA, zwracanie ziemi Aborygenom i Indianom, przyznawanie obywatelstwa portugalskiego potomkom Żydów wypędzonych z tego kraju w XVI w. itp.
Powtarzam - Hagia Sophia stała się meczetem kilkadziesiąt lat przed odkryciem Ameryki, 300 lat przed powstaniem USA. Finlandia była już od dawna, tak jak i setki lat potem, częścią Szwecji, nie było całej masy innych, znanych nam dziś krajów...Ba, to się działo jeszcze przed Lutrem i przed Henrykiem VIII, kiedy to tysiące katolickich świątyń zamieniono w kościoły protestanckie i anglikańskie. Te kościoły istnieją przecież do dziś. Skoro można domagać się od muzułmanów zwrotu Hagia Sophia, to tym bardziej chyba można zażądać zwrotu tej, kiedyś prawowitej, kościelnej własności odebranej na dokładnie takich samych zasadach co Hagia Sophia.
Traube,
28 April, 2014 - 15:00
Ale oboje doskonale wiemy, że Hagia Sophia nie ma najmniejszych szans, aby wrócić do chrześcijan. Rząd turecki nie chce ZWRÓCIĆ świątyni, tylko chce wykonać gest wobec islamu. A my możemy sobie pogdybać i wyrazić opinie. Ty masz swoją, ja również.
A ta cezura, którą proponujesz, przyjmijmy np. 100 lat. Jeśli coś ma 99 lat i 360 dni, jeszcze nie obowiązuje, a jak 100 lat i 2 dni, to już tak? Tutaj nie można kierować się sztywnymi cezurami, potrzebny jest zdrowy rozsądek, Tam gdzie można naprawić, wynagrodzić krzywdy, należy to zrobić, a tam, gdzie mogłyby powstać krzywdy nowe, należy zaniechać.
"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Szary Kot
28 April, 2014 - 15:57
Jeszcze wcześniej pół Europy podbili Rzymianie, wprowadzając przymusowo swoje porządki na podbitych terytoriach.
Nie wiem, co dla nas dziś ma wynikać z tego, że Turcy sześć wieków temu podbili to miasto?
Jeśli zaś chodzi o islam, to przecież blisko 100% Turków to muzułmanie. Mniejszości religijne, w tym chrześcijanie, nie stanowią tam nawet jednego procenta ludności. Cóż w tym zatem dziwnego, że władze tego kraju biorą pod uwagę życzenia jego obywateli? Chyba dziwne by było, gdyby stawały okoniem i prowadziły wrogą swoim obywatelom i wyznawanej przez nich religii politykę.
Oburzamy się, kiedy ktoś z zewnątrz dyktuje nam co mamy robić w Polsce, czy np. na terenie byłego obozu w Auschwitz można zlokalizować klasztor lub katolicką kaplicę, a sami chielibyśmy dyktować Turkom co mają czynić na swoim suwerennym terytorium.
Widzisz, ja ani w Kordobie ani w Stambule nie byłem. Obydwie świątynie widziałem jedynie na zdjęciach w internecie. Niepokoi mnie ekspansja islamu w Europie. Razi mnie jednak logika zawarta w tym artykule. Dla mnie jest to moralność Kalego w postaci krystalicznej.