Generał Wojciech Jaruzelski wróci do Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie - poinformował dyrektor Wojskowego Szpitala Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjnego w Busku Zdroju dr Bernard Solecki. Obecnie generał przechodzi w tej placówce rehabilitację.
Podjęliśmy dziś decyzję, że w piątek rano będziemy przewozili pana generała do szpitala przy Szaserów w Warszawie - poinformował Solecki. Wywiązał się problem z portem naczyniowym, musimy to naprawić - wyjaśnił.
Dyrektor podał, że stan ogólny generała nie pogorszył się - jest on w podobnym stanie jak po przyjeździe do Buska Zdroju, ale prowadzona od początku kwietnia rehabilitacja nie przyniosła jeszcze efektu - generał nadal leży w łóżku, czasem siada, ale - jak podał dr Solecki - wyraźnej poprawy nie ma. Dyrektor zaznaczył natomiast, że z pacjentem jest dobry kontakt i jest on w dobrym stanie psychicznym.
Dodał, że w zależności od wyników leczenia w Warszawie chory może ponownie wrócić do jego szpitala na dalszą rehabilitację. Takiej możliwości nie wykluczamy, że wróci do nas po pewnym czasie, ale to wszystko nie jest do przewidzenia. Mówi, że dobrze się u nas czuł i chętnie by wrócił, jeśli tylko zdrowie i siły pozwolą - relacjonował dr Solecki.
Stan zdrowia nie pozwala na osądzenie(...)
Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-jaruzelski-wroci-do-szpitala-w-war...

1 Comments
BOR wozi Jaruzelską do ojca w ramach"międzyludzkiej życzliwości"
16 April, 2014 - 19:34
"Generał Wojciech Jaruzelski nabiera sił w sanatorium w Busku-Zdroju. Przyjmuje gości pod okiem oficerów BOR, bo zgodnie z prawem ich ochrona przysługuje mu dożywotnio" - pisze poniedziałkowy "Fakt". "Dlaczego jego córkę Monikę Jaruzelską z wizytą do ojca też przywożą oficerowie służb?" - bulwersuje się tabloid.
"Choć nie przysługuje jej żadna ochrona, do ojca do szpitala Monika Jaruzelska została zawieziona służbowym samochodem BOR" - pisze "Fakt". To był gest zwykłej międzyludzkiej życzliwości. Oficerowie jadący na zmianę do szpitala zostali poproszeni przez panią Monikę o podwiezienie do placówki. Zgodzili się - tłumaczy rzecznik Biura, Dariusz Aleksandrowicz.
"Po zakończonej wizycie u ojca córka generała znów miała okazję skorzystać z "międzyludzkiej życzliwości" BOR-owców. Ukradkiem wymknęła się z hotelu i odjechała busem BOR-u. Za "międzyludzką życzliwość" gentlemanów z BOR i wygodę córki komunistycznego przywódcy zapłacili podatnicy" - podsumowuje "Fakt".
Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-bor-wozi-jaruzelska-do-ojca,nId,14...