Kanonizacja Jana Pawła II: Wydarzenia w Polsce w relacji na żywo!

 |  Written by Ursa Minor  |  1

Cały kraj żyje dziś kanonizacją Jana Pawła II. W wielu miastach wierni mogli wspólnie obserwować wydarzenia w Watykanie dzięki telebimom ustawionym na placach. W przeżywaniu tych chwil towarzyszą im reporterzy RMF FM. Jesteśmy m.in. w Wadowicach, Częstochowie i krakowskich Łagiewnikach. Zapraszamy na relację minuta po minucie!



Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/raport-beatyfikacja/fakty/news-kanonizacja-jana-pawl...
0
No votes yet

1 Comments

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Po raz pierwszy o ks. Karolu Wojtyle dowiedziałem się w 1950 roku, kiedy otrzymałem sakrament kapłaństwa. Wówczas nam, młodym księżom, powiedziano, że to jeden z najważniejszych duszpasterzy akademickich. Chwalono Go za to, że potrafi znaleźć wspólny język z młodzieżą, która go lubi i szanuje szczególnie za Jego otwartość i serdeczność. Osobiście poznałem Go na przełomie lat 1953/1954. Studiowałem wtedy na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, gdzie ks. prof. Karol Wojtyła zaczął dojeżdżać z wykładami.

Poznaliśmy się przed jednym z Jego wykładów. Przedstawiłem się jako kapłan wileński, na co On odpowiedział mi, że nigdy nie był u Matki Bożej Ostrobramskiej. Do dziś to pamiętam. Już  od tego naszego pierwszego spotkania nauczyłem się od ks. Wojtyły, że nigdy nie należy przekreślać człowieka, choć on czasem błądzi. To zapamiętałem na całe moje długie życie. I trzymam się tej zasady: nie przekreślać człowieka, poczekać, aż on pokaże także swoje dobre strony. Bo to, że ktoś popełnił jakiś błąd, może być przecież jakimś incydentalnym zdarzeniem.

Jan Paweł II był całkowicie oddany Panu Bogu, w każdym człowieku widział Jego ślad. Aby szanować człowieka, to trzeba pamiętać o jednej rzeczy – kiedy matka i ojciec zdecydują się dać życie dziecku, gdy pod sercem matki jest pierwsza żywa komórka człowieka, wtedy z wizytą do Niego przychodzi sam Chrystus i obdarza Go duszą nieśmiertelną. Myślę, że Jan Paweł II o tym pamiętał. I dlatego dla każdego człowieka miał uśmiech i dobre słowo, troskę i życzliwość. Moim zdaniem, to był człowiek wielkiej służby i wielkiej pracy. A  żeby odpowiadać  za cały świat katolicki, to trzeba mieć – tak jak właśnie nasz Umiłowany Ojciec Święty – bardzo bliski kontakt z Panem Bogiem.

Warto przypomnieć, że ks. Karol Wojtyła jako duszpasterz akademicki często nawiedzał Dolny Śląsk. Organizował na naszym terenie obozy wędrowne. Diecezja świdnicka, którą sam utworzył w 2004 r., ma nawet szlak Jana Pawła II. Kiedy zbliżała się w 1983 r. Jego druga do Polski, a pierwsza do Wrocławia pielgrzymka, bardzo chciałem uradować ks. Wojtyłę jako Papieża i na podstawie tych wiadomości  wymyśliłem, żeby Papież dokonał koronacji Matki Bożej Śnieżnej z Góry Iglicznej. On się na to zgodził, ale nic mi później w Watykanie o tym nie powiedział.(...)

http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/75703,jan-pawel-ii-czl...

Więcej notek tego samego Autora:

=>>