Fałszerstwa wyborcze są możliwe. Czy winę za to ponoszą ludzie czy system? Twierdzę, że system: będąc złym, deprawuje ludzi, którzy w dokonaniu fałszerstwa mogą mieć interes – twierdzi adwokat.
Sytuacja po wyborach samorządowych pozwala na stwierdzenie: nikt nikogo za rękę nie złapał, ale wszyscy wiedzą, o co chodzi... Jeżeli partia, która od kilku lat zarówno w wyborach, jak i w sondażach uzyskuje regularnie nieco ponad 5 proc. i nagle mimo kompromitujących ją wypowiedzi liderów w randze ministra uzyskuje wynik ponad 20 proc., to wszyscy do wszystkich puszczają oko... Taki wynik można osiągnąć tylko jednym sposobem – fałszerstwem dokonywanym w komisjach obwodowych. Czy to możliwe? – zada ktoś pytanie.
(...)
http://www.rp.pl/artykul/9157,1160763-Jacek-Kedzierski--Komisje-wodzone-...