Krzywonos chce do PE z list PO. "Zostałam zmuszona..." Krytyka? "Jak ktoś chce mówić o mnie >>Łamistrajka<<, to niech mówi. Loto mi to..."

 |  Written by Ursa Minor  |  1

Mnie to loto. Nie zależy mi na tym. Ja wiem, co zrobiłam. Wiem, gdzie byłam. I co robię teraz. Nikt więc nie może mi nic zrobić. Inni biorą rozwody, aby o nich mówiono, a ja rozwodzić się nie mam zamiaru. Jeśli ktoś chce mówić o mnie "Hienia Łamistrajka", to niech sobie mówi. Loto mi to

- podkreśla w rozmowie z Onet.pl Henryka Krzywonos.

W ten sposób odnosi się do słów krytyki, które co jakiś czas pojawiają się w opinii publicznej. A może być ich coraz więcej, bowiem pani Krzywonos postanowiła wystartować z list Platformy Obywatelskiej w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Chciałam, żeby to ludzie zdecydowali, bo kiedyś mówiłam, że nie będę startować. Niestety, teraz zostałam zmuszona. Bo, gdy człowiek wali głową w mur, którego nie przebije, postanawia zaryzykować. Ja zastanawiałam się, czy startować, ale chciałam też, by ludzie się na ten temat wypowiedzieli. Więcej głosów było pozytywnych, więc oczywiście startuję

- tłumaczy.

I dodaje, że jej podstawową motywacją z pewnością nie są pieniądze, jakie można zarobić w Brukseli i Strasburgu:

Robię wszystko, aby mnie wybrano. A czy ludzie wybiorą? Trudno mi powiedzieć. Liczę i myślę, że tak. Przecież mnie poznali i wiedzą, jaka jestem. Wiedzą, że mi nie zależy na pieniądzach - potrzebuję tylko tyle, aby coś zjeść i mieć się w co ubrać. Od lat jestem przyzwyczajona do takiego życia. A jak mam więcej, to się dzielę

- kończy.

http://wpolityce.pl/wydarzenia/76122-krzywonos-chce-do-parlamentu-europe...

0
No votes yet

1 Comments

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Henryka Krzywonos rozpoczyna medialną autopromocję:  Nie jestem celebrytką, ale zrobię wszystko by do parlamentu wejść– zarzeka się kokieteryjnie. I wyznaje - Kandyduję, bo postanowiłam coś zmienić w swoim życiu. Prawda jaka szczytna motywacja?

W rozmowie z Krzysztofem Ziemcem na antenie TVP Info była tramwajarka zapewniała:

Zrobię wszystko, żeby do tego parlamentu wejść. Myślę, że ludzie mi zaufają, bo mnie znają. Wiedzą, że nie jestem celebrytką, że jak powiem „a”, to kończę na „z” i nie ma mowy, by cokolwiek popuścić

Przyznała, że choć dostała propozycje startu w wyborach od kilku partii, to nie było takiego zaproszenia np. ze strony PiS.

Z Prawa i Sprawiedliwości nie dostałam propozycji

– zapewniła ( choć jak twierdzi ma tam przyjaciół z dawnych lat). Pretendentka do europejskiego mandatu zdradziła, też że sama zgłosiła swoją kandydaturę władzom PO.  Jak tłumaczy - do tego ugrupowania jej najbliżej. A zresztą i tak współpracuje z nim od lat. Ostateczną decyzję  o kandydowaniu podjęła jednak po konsultacjach ... na facebooku.

- Ludzie powiedzieli, że powinnam to zrobić, że dam radę

- stwierdziła Krzywonos.  I dodała:

– Na pewno będzie o mnie głośno

 

Krzywonos zapewniała, że startuje, żeby pomagać ludziom. Ale na pytanie jakie konkretne prosocjalne działania zamierza podjąć stwierdziła:

- Różne konkrety. Ja muszę najpierw się dostać na listę, a potem będę mówiła o swoim programie wyborczym

(Doprawdy pragmatyczne podejście. Nie ma to jak ekonomika wysiłku. Jak nie wpiszą - to po co wymyśla jakieś piękno-brzmiące hasła?). (...)

http://wpolityce.pl/wydarzenia/76262-pragmatyczna-strategia-henryki-krzy...

Więcej notek tego samego Autora:

=>>