Szef MSZ przyznał – a jakże, na Twitterze – że był u psychiatry. Sikorski odwiedził specjalistę, żeby przedłużyć sobie pozwolenie na broń.
„Aby przedłużyć pozwolenie na broń odbyłem dziś okresowe badania i psychiatra spytał „Czy czuje się Pan podsłuchiwany?” Sam się roześmiał” – napisał Radosław Sikorski.
„Super Express” zauważa, że minister najwyraźniej przestał się przejmować aferą taśmową, dzięki której poznaliśmy zapis jego rozmowy z Jackiem Rostowskim. To właśnie tam mówił m.in., że „można zajebać PiS komisją specjalną w sprawie Macierewicza”.
Po co jednak ministrowi broń? Według biura prasowego, broń jest mu potrzebna ze względu na to, że „jego mieszkanie położone jest 3 km od zakładu karnego” – podaje gazeta.pl.
Mamy tylko nadzieję, że Radosław Sikorski nie będzie strzelał do dronów – o ile ktoś jeszcze odważy się posłać takowego nad posiadłośc szefa polskiej dyplomacji w Chobielinie. Kiedy ostatno zrobił to dziennik „Fakt”, Sikorski złożył doniesienie do prokuratury za naruszenie prywatności domu.
http://niezalezna.pl/58028-sikorski-byl-u-psychiatry
„Aby przedłużyć pozwolenie na broń odbyłem dziś okresowe badania i psychiatra spytał „Czy czuje się Pan podsłuchiwany?” Sam się roześmiał” – napisał Radosław Sikorski.
„Super Express” zauważa, że minister najwyraźniej przestał się przejmować aferą taśmową, dzięki której poznaliśmy zapis jego rozmowy z Jackiem Rostowskim. To właśnie tam mówił m.in., że „można zajebać PiS komisją specjalną w sprawie Macierewicza”.
Po co jednak ministrowi broń? Według biura prasowego, broń jest mu potrzebna ze względu na to, że „jego mieszkanie położone jest 3 km od zakładu karnego” – podaje gazeta.pl.
Mamy tylko nadzieję, że Radosław Sikorski nie będzie strzelał do dronów – o ile ktoś jeszcze odważy się posłać takowego nad posiadłośc szefa polskiej dyplomacji w Chobielinie. Kiedy ostatno zrobił to dziennik „Fakt”, Sikorski złożył doniesienie do prokuratury za naruszenie prywatności domu.
http://niezalezna.pl/58028-sikorski-byl-u-psychiatry
No votes yet
1 Comments
Ciekawe od ilu kilometrów
05 August, 2014 - 18:49
A sfojo szoszo, że on dyga do lekarza, to tylko jego legendarnym skąpstwem sobie tłumaczę i nadmiarem wolnego czasu.