Zaskakujący raport Najwyższej Izby Kontroli. Według NIK obowiązujące obecnie w Polsce przepisy ograniczają możliwość sprawowania skutecznego nadzoru nad służbami specjalnymi.
Jak poinformował we wtorek PAP rzecznik NIK Paweł Biedziak, z raportu wynika m.in., że premier, który zgodnie z przepisami jest zobowiązany do nadzoru nad służbami specjalnymi, pozbawiony jest ważnych instrumentów do tego nadzoru. Według kontrolerów NIK szef rządu nie ma pełnej wiedzy na temat procedur wewnętrznych obowiązujących w służbach specjalnych ani na temat kontroli poprawności działań operacyjno-rozpoznawczych w konkretnych sprawach.
W istocie więc ustawodawca zobowiązał premiera do nadzoru nad służbami specjalnymi, dając mu ograniczone możliwości zweryfikowania przekazywanych przez służby informacji co do treści oraz sposobu ich uzyskania. Taki stan prawny powoduje, że w wielu obszarach służby specjalne, pozbawione zewnętrznego cywilnego nadzoru, kontrolują same siebie
— wynika z kontroli NIK.
Izba przypomina też, że funkcję organu opiniodawczo-doradczego w sprawach programowania, nadzorowania i koordynowania działalności służb specjalnych sprawuje Kolegium do Spraw Służb Specjalnych. NIK stwierdziła jednak, że decyzje podejmowane przez Przewodniczącego Kolegium, czyli premiera, w formie poleceń kierowanych do szefów służb specjalnych, organów administracji i członków Kolegium, „w znacznym stopniu nie były następnie weryfikowane, bo nie pozwalały na to obowiązujące przepisy”.
Zdaniem Izby brak systemowego rozwiązania służącego monitorowaniu stopnia realizacji ocen i opinii Kolegium jak również decyzji Przewodniczącego Kolegium, pozbawia te organy możliwości bieżącej analizy wykorzystania zajętych przez Kolegium stanowisk oraz ich przydatności do realizacji zadań przez służby specjalne
— dodał Biedziak.
Rzecznik NIK zaznaczył, że szczegółowe wyniki kontroli objęte są tajemnicą państwową.
http://wpolityce.pl/polityka/210863-nik-specsluzby-poza-kontrola-premier...
3 Comments
„Rząd próbuje uniemożliwić
26 August, 2014 - 19:23
„Rząd próbuje uniemożliwić rozliczenie Tuska i jego ludzi po wyborach”
Odnosząc się do raportu NIK, w którym stwierdzono, że premier Tusk nie ma żadnej kontroli nad służbami specjalnymi, były szef ABW Bogdan Święczkowski podkreśla, że przez 7 lat rządów PO nie zrobiono nic, aby tę sytuację zmienić. - Teraz na gwałt robi się reformę służb specjalnych, by uniemożliwić ewentualnej nowej ekipie rozliczenie Donalda Tuska i jego ludzi za działania co najmniej na pograniczu prawa – tłumaczy w rozmowie z portalem niezalezna.pl były szef ABW.Najnowszy raport NIK nie pozostawia żadnych złudzeń – premier Donald Tusk nie ma żadnej kontroli nad służbami specjalnymi. Pozbawiony jest on ważnych instrumentów nadzoru m.in.: pełnej wiedzy na temat procedur wewnętrznych obowiązujących w służbach specjalnych, albo kontroli poprawności działań operacyjno-rozpoznawczych w konkretnych sprawach. Szczegółowe wyniki kontroli objęte są tajemnicą państwową.
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy byłego szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Bogdan Święczkowski nie ma wątpliwości, że problem z brakiem kontroli służb specjalnych istnieje od chwili objęcia przez Donalda Tuska urzędu premiera.
- To jest bardzo mocne oskarżenie Donalda Tuska i jego rządu. Donald Tusk i jego partia rządzą Rzeczpospolitą Polską już ponad 7 lat. Przez tych 7 lat nikt z nich nie podjął nawet próby zmiany tej sytuacji i realnie nie chciał kontrolować oraz nadzorować służb specjalnych. Mamy przykłady, jak nadzór i kontrola wyglądały w latach 2005-2007, kiedy premierem był Jarosław Kaczyński, a ministrem koordynatorem był Zbigniew Wassermann. Wówczas służby specjalne były odpowiednio nadzorowane i kontrolowane. Oczywiście dużo zależy tutaj od prezesa Rady Ministrów i jego decyzji. Wówczas ta kontrola jest mniej lub bardziej skuteczna – tłumaczy w rozmowie z portalem niezalezna.pl Bogdan Święczkowski.
W ocenie byłego szefa ABW działania Donalda Tuska kwalifikują się do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu. Jednocześnie Bogdan Święczkowski zwraca uwagę, że teraz na gwałt przeprowadza się reformę służb specjalnych, aby uniemożliwić rozliczenie ekipy Donalda Tuska po wyborach.
- 7 ostatnich lat zostało zmarnowanych, a wręcz Donald Tusk podjął działania, które w moim przekonaniu kwalifikują się do odpowiedzialności politycznej, za które Donald Tusk powinien odpowiedzieć przed Trybunałem Stanu, bo zgodnie z Konstytucją to prezes Rady Ministrów odpowiada za bezpieczeństwo zewnętrzne i wewnętrzne kraju. Tymczasem przez 7 lat nikt nic nie robił, po czym okazuje się, że NIK przeprowadza kontrolę, z której wynika, że premier nie ma nadzoru i kontroli nad służbami specjalnymi, że są braki w przepisach prawa. Na gwałt robi się reformę służb specjalnych, by uniemożliwić ewentualnej nowej ekipie rozliczenie Donalda Tuska i jego ludzi za działania co najmniej na pograniczu prawa – wyjaśnia Bogdan Święczkowski, były szef ABW.
http://niezalezna.pl/58736-rzad-probuje-uniemozliwic-rozliczenie-tuska-i...
Gen. Nowek: Najgroźniejsi agenci wpływu
26 August, 2014 - 19:25
Rozmowa z byłym szefem UOP i byłym szefem Agencji Wywiadu gen. Zbigniewem Nowkiem.
Stefczyk.info: W Polsce w praktyce nie istnieje nadzór nad służbami specjalnymi. Takie wnioski publikuje NIK w ostatnim raporcie. Izba krytycznie ocenia sposób kontroli i nadzoru nad tym obszarem państwa. Jak Pan odbiera te wnioski?
Gen. Zbigniew Nowek: Należy zwrócić uwagę na to, że w Polsce nie ma obecnie systemu kontroli nad służbami. Natomiast w czasie prowadzonych prac nad nowymi ustawami demontowany jest również system zadaniowania służb. Zadaniowanie, kontrola i budżet dla służb powinny natomiast stanowić jedną, nierozerwalną całość. Jednak służby nie są w zainteresowaniu tego rządu. Najlepiej świadczy o tym fakt, że w ciągu ostatnich 7 lat administracja rozbudowała się o ponad 100 tysięcy urzędników, a w tym samym czasie w służbach zwiększyła się liczba wakatów. To wynika z zamrożenia płac oraz braku zainteresowania tym obszarem i wynikami służb. To powoduje masowe odejścia.
Będzie lepiej? Rząd chce wprowadzić nowe rozwiązania.
System kontroli nad służbami istniał w pewnej formie. On się udoskonalał przez lata. Jednak obecnie mamy do czynienia z regresem. Zrezygnowano na przykład z tego, co przez lata było podstawą. Przewodniczącym komisji ds. służb była rotacyjnie osoba wywodząca się z opozycji. Tę zasadę złamano. W związku z tym przez większość czasu komisją ds. służb kieruje ktoś wywodzący się z koalicji. To powoduje tak kuriozalne sytuacje, jakie widzieliśmy przy okazji odwołania szefa SKW, gen. Janusza Noska.
Dlaczego kuriozalne?
Bowiem mimo wniosku opozycji odwoływany szef nie został zaproszony na posiedzenie komisji, która miała opiniować jego odwołanie. Kontrola parlamentarna nad służbami stała się fikcją. A dodatkowo rząd chce zlikwidować kolegium ds. służb, w którym zasiadali przedstawiciele prezydenta i przewodniczący komisji sejmowej. Doszło również do faktycznej likwidacji funkcji ministra-koordynatora, który miał sprawować nadzór nad służbami.
Nowa ustawa ma podchodzić w nowy sposób do tej tematyki.
Nowa ustawa tworzy atrapy, które ani nie zadaniują, ani nie będą dbały o budżet. Nowe ciało, które ma powstać i nadzorować służby, nie zakłada obecności osoby, która będzie nadzorować CBA i AW, czyli premiera. Obowiązek uczestniczenia w posiedzeniu ma jedynie szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Cała ustawa ma na celu zdjęcie obowiązku dotyczącego służb z premiera, więc może się okazać, że w tym posiedzeniu nie będzie uczestniczył polityk, który nadzoruje dwie ważne służby.
To nowe Kolegium ma mieć również inny skład. To ważne?
Z tego składu usunięto szefów służb, tam pozostali ministrowie. Może się okazać, że o budżecie i działaniu służb będą debatować ludzie, którzy w ogóle nie wiedzą czym się zajmuje wywiad i nie otrzymują materiałów wywiadu. To jest sytuacja bardzo dziwna.
Doniesienia NIK dotyczące nadzoru nad służbami powinny niepokoić Polaków?
Dla mnie najbardziej niepokojący jest brak zainteresowania służbami ze strony rządu, a także brak adekwatnych do zagrożeń nadkładów na służby. Za naszą granicą toczy się wojna, a więc budżet – szczególnie ABW i AW - powinien ulec modyfikacji. Co z tego, że rozbudujemy wojsko, skoro ono będzie ślepe? Biorąc pod uwagę działania rosyjskie należałoby również istotnie zwiększyć nakłady na kontrwywiad oraz jego liczebność. To pomoże zablokować działania rosyjskich agentów na masową skalę. Najwięcej może się ujawnić agentów wpływu. To najtrudniejsza kategoria agentów do wykrycia, a jednocześnie najgroźniejsza.
Rozmawiał Stanisław Żaryn
Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/gen-nowek-najgrozniejsi-agenci-wplywu,11521925271#ixzz3BWJiMEcI
NIK: Specsłużby kontrolują same siebie [stefczyk.info]
26 August, 2014 - 19:38
Najwyższa Izba Kontroli ma poważne wątpliwości, czy w Polsce da się skutecznie nadzorować służby specjalne. Według raportu NIK, przepisy mocno to ograniczają.
Jak poinformował we wtorek PAP rzecznik NIK Paweł Biedziak, z raportu wynika m.in., że premier, który zgodnie z przepisami jest zobowiązany do nadzoru nad służbami specjalnymi, pozbawiony jest ważnych instrumentów do tego nadzoru. Według kontrolerów NIK szef rządu nie ma pełnej wiedzy na temat procedur wewnętrznych obowiązujących w służbach specjalnych ani na temat kontroli poprawności działań operacyjno-rozpoznawczych w konkretnych sprawach.
- W istocie więc ustawodawca zobowiązał premiera do nadzoru nad służbami specjalnymi, dając mu ograniczone możliwości zweryfikowania przekazywanych przez służby informacji co do treści oraz sposobu ich uzyskania. Taki stan prawny powoduje, że w wielu obszarach służby specjalne, pozbawione zewnętrznego cywilnego nadzoru, kontrolują same siebie - wynika z kontroli NIK.
Izba przypomina też, że funkcję organu opiniodawczo-doradczego w sprawach programowania, nadzorowania i koordynowania działalności służb specjalnych sprawuje Kolegium do Spraw Służb Specjalnych. NIK stwierdziła jednak, że decyzje podejmowane przez Przewodniczącego Kolegium, czyli premiera, w formie poleceń kierowanych do szefów służb specjalnych, organów administracji i członków Kolegium, "w znacznym stopniu nie były następnie weryfikowane, bo nie pozwalały na to obowiązujące przepisy".
- >Zdaniem Izby brak systemowego rozwiązania służącego monitorowaniu stopnia realizacji ocen i opinii Kolegium jak również decyzji Przewodniczącego Kolegium, pozbawia te organy możliwości bieżącej analizy wykorzystania zajętych przez Kolegium stanowisk oraz ich przydatności do realizacji zadań przez służby specjalne - dodał Biedziak.
Rzecznik NIK zaznaczył, że szczegółowe wyniki kontroli objęte są tajemnicą państwową.
Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/wiadomosci/polska/nik-specsluzby-kontroluja-same-siebie,11520850227#ixzz3BWNFpeYe