wpolityce - Skandal! Uzbrojenie kupujemy w Rosji

 |  Written by Tomasz A S  |  2

Skandal! Rząd Donalda Tuska dofinansowuje rosyjski przemysł zbrojeniowy. Kupujemy rakiety od Putina

opublikowano: 14 sierpnia 2014, 20:26 · aktualizacja: 14 sierpnia 2014, 20:40


fot.PAP/Tomasz Gzell fot.PAP/Tomasz Gzell

Napięte stosunki z Rosją i wojna szalejąca na terenie graniczącej z Polską Ukrainy nie rażą polskiego rządu. A przynajmniej nie na tyle, żeby decydenci wstrzymali zakupy rosyjskiej broni ze środków Ministerstwa Obrony Narodowej.

Już w październiku do Polski trafią rosyjskie lotnicze środki bojowe i środki pirotechniczne. W 2015 rząd wyda publiczne pieniądze na dostawę pocisków rakietowych z Rosji.

W czasie, kiedy Zachód ze zgrozą przygląda się poczynaniom Rosji na Ukrainie i wprowadza kolejne sankcje chcąc jak najbardziej osłabić państwo Władimira Putina, Polska Donalda Tuska lekką ręką dofinansowuje rosyjską gospodarkę i jej przemysł zbrojeniowy.

22 maja br. senator Maciej Klima wystosował do Donalda Tuska oświadczenie w którym pyta między innymi o sposoby modernizacji polskiej armii w obliczu narastającego konfliktu tuż za wschodnią granicą państwa i współpracę w tym zakresie z Rosją.

W okresie ostatnich kilkunastu miesięcy działania polityczne, militarne, finansowe i gospodarcze rządu Federacji Rosyjskiej wobec sąsiadów są wrogie. Czy Ministerstwo Obrony Narodowej dokonywało w latach 2011–2014, ewentualnie nadal dokonuje, zakupów sprzętu wojskowego, części zamiennych w Federacji Rosyjskiej, Republice Ukrainy?

-– pyta w oświadczeniu Klima.

Odpowiedź Macieja Jankowskiego, podsekretarza stanu w MON jest szokująca. Przez ostatnie lata Polska armia masowo dozbrajała lotnictwo i Marynarkę Wojenną „w kooperacji z podmiotami zarejestrowanymi na terenie Federacji Rosyjskiej”. I dozbraja nadal.

Do Polski wkrótce trafią lotnicze środki bojowe i pirotechniczne, a na przyszły rok planowane są dostawy lotniczych pocisków rakietowych i uzbrojenia dla Marynarki Wojennej. Uzbrojenie to zainstalowane zostanie na pokładach okrętów mających strzec bezpieczeństwa Polaków. Systemy uzbrojenia łodzi podwodnych ORP Kaszub i ORP Orzeł przechodzą również naprawy w firmach „z obszaru Federacji Rosyjskiej oraz Republiki Ukrainy”. Tam też szkoliła się i będzie się szkolić w kolejnych latach obsada okrętów podwodnych.

Rząd w 2013 roku obcina o 3 miliardy złotych budżet na obronność kraju, a jednocześnie podpisuje się z Rosją umowy na dostawy uzbrojenia. To zupełnie niezrozumiałe. Kupowany od Rosjan sprzęt i uzbrojenie trzeba potem serwisować, muszą odbywać się przeszkolenia. To sprawia, że związki z rosyjską armią i przemysłem zbrojeniowym są trwałe. Dochodzi do tego aspekt ekonomiczny – nasze firmy nic z przecież tej współpracy nie mają

-– mówi portalowi wpolityce Klima.

Na szkolenia do Rosji jeździli także przedstawiciele resortu obrony narodowej. Co ciekawe tych, wydaje się przyjaznych mimo dramatycznie napiętej sytuacji, uczuć nie odwzajemniają najwyraźniej rosyjscy wojskowi.

Z kolei przedstawiciele Federacji Rosyjskiej w latach 2013-2014 nie odbywali szkoleń ani staży na terenie Rzeczypospolitej Polskiej

-– pisze Jankowski. Wschodni sąsiedzi nie łakną polskich doświadczeń, ale są za to bardzo pragmatyczni.

Jednakże realizowali oni rutynowe wizyty w jednostkach resortu obrony narodowej, wynikające z implementacji planu przedsięwzięć Wojskowego Korpusu Dyplomatycznego akredytowanego na terenie Rzeczypospolitej Polskiej oraz międzynarodowych porozumień rozbrojeniowych

-– dodaje w piśmie przedstawiciel MON.

To skandal, że współpracy wojskowej nie zrywa się nawet w obliczu potężniejącego konfliktu na Wschodzie.

całość:


http://wpolityce.pl/polityka/209428-skandal-rzad-donalda-tuska-dofinanso...
5
5 (4)

2 Comments

stronnik's picture

stronnik
To nie jest skandal. To jest akt zdrady.

Ale nie ma zdziwienia. LWP nigdy nie zostało skutecznie zlustrowane.
ro's picture

ro
Wychowali sobie janczarów na różnych "pociągach przyjaźni", w Artekach i temu podobnych, przysyłali tu swoje "sadzonki", które już pięcioma czy sześcioma pokoleniami obrosły, to i nie dziwota!
Dość posłuchać komentarzy "zwykłych ludzi" na temat bojkotu ruskich towarów. 
Dziś na moim osiedlu tylko jedna flaga wisi - ta na moim balkonie, w każdym razie więcej nie widziałem  

Czy bardzo się pomylę, jeżeli założę, że Polacy w "tym kraju" stanowią mniejszość - gdzieś tak 30 - 40 procent?

Więcej notek tego samego Autora:

=>>