W pobliżu stacji w Gutowie pod Olsztynem dwa pociągi jechały na siebie jednym torem. Pociągi udało się wyhamować, a według ekspertów badających miejsce zdarzenia, do tragedii zabrakło 100 metrów.
Jak wynika z informacji podanych kontakt24.pl policja ustaliła, że maszynista jednego z pociągów zlekceważył sygnalizator. Po awaryjnym hamowaniu oba pociągi zatrzymały się w odległości zaledwie 100 metrów.
Z informacji rzecznika PKP PLK wynika, że dzięki systemom bezpieczeństwa, życie pasażerów nie było zagrożone.
- Maszynista relacji Katowice - Gdynia Główna zlekceważył czerwony sygnalizator znajdując się na torze, na którym w kierunku Olsztyna zmierzał pociąg z Elbląga – tłumaczy z kolei Krzysztof Wasyńczuk, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie.
2 Comments
@Urso, czy o to chodziło?
21 August, 2014 - 16:55
Jak wynika z informacji podanych kontakt24.pl policja ustaliła, że maszynista jednego z pociągów zlekceważył sygnalizator. Po awaryjnym hamowaniu oba pociągi zatrzymały się w odległości zaledwie 100 metrów.
Z informacji rzecznika PKP PLK wynika, że dzięki systemom bezpieczeństwa, życie pasażerów nie było zagrożone.
- Maszynista relacji Katowice - Gdynia Główna zlekceważył czerwony sygnalizator znajdując się na torze, na którym w kierunku Olsztyna zmierzał pociąg z Elbląga – tłumaczy z kolei Krzysztof Wasyńczuk, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie.
@Tomasz A S
21 August, 2014 - 21:14
Nie wiem gdzie mi się to podziało...
Dziękuję i pozdrawiam.Ursa Minor