
Pan Prezydent (pseudonim – Gajowy)
Dobre serce i szczera w nim dusza
Bardzo chętnie wyrusza na łowy
By zabijać, co tylko się rusza
Pan Prezydent to gość jest w porządku
Dawno żeśmy takiego nie mieli
Przez lornetkę się przyjrzy zwierzątku
Potem – cel, pal, pif, paf – i zastrzeli!
Pan Prezydent – myśliwy nasz Bronek
Laski, pola przemierza i łączki
Przed nim leży zabity jelonek
A u pasa skrwawione zajączki
Pan Prezydent co prawda obiecał
Że już fuzji nie weźmie do ręki
Lecz cóż zrobić, gdy tak go podnieca
Zapach krwi zabijanej sarenki…
autor: Janusz Wojciechowski
http://wpolityce.pl/polityka/228727-pan-prezydent-mysliwy-nasz-bronek
No votes yet