Polska sprowadza toksyczne odpady z Salwadoru. Niebezpieczny ładunek ma trafić do firmy utylizacyjnej w Dąbrowie Górniczej [stefczyk.info.pl]

 |  Written by Ursa Minor  |  0

Toksyczne odpady w Dąbrowie Górniczej

Polska sprowadza toksyczne odpady z Salwadoru. Niebezpieczny ładunek ma trafić do firmy utylizacyjnej w Dąbrowie Górniczej.

Mieszkańcy miasta organizują protesty. Nie chcemy być śmietnikiem świata - denerwują się mieszkańcy Dąbrowy Górniczej, która wkrótce ma przyjąć kilkadziesiąt ton toksycznych odpadów z Salwadoru. Śmieci już płyną do Polski. Firma, która ma je utylizować zapewnia, że wszystko odbywa się z zachowaniem ostrych rygorów, ale mieszkańcy nie są przekonani do pomysłu i organizują protesty.

Transport z Salwadoru to około 72 tony odpadów, na które składa się 21 ton odpadów ciekłych spakowanych w beczki, 46 ton odpadów stałych i 4 tony opakowań. Przetarg na ich utylizacje wygrała działająca od kilkunastu lat w Dąbrowie Górniczej firma Sarpi. 

W niedzielę mieszkańcy urządzili pikietę przed bazyliką Najświętszego Serca Pana Jezusa w Strzemieszycach (dzielnica Dąbrowy Górniczej).

Zebrani mieli transparenty z napisami: "Strzemieszyce to nie śmietnik dla regionu!", "Był zielony gród jest pył i smród!" czy "Były Strzemieszyce są Śmieciowice”. Zapowiadają jednak, że to nie koniec.
 
- Dowiadujemy się, że przyjeżdżają do nas nowe śmieci, a to tak naprawdę nowe zagrożenie dla nas - mówi Grzegorz Walotek, uczestnik protestów. 70 ton niebezpiecznych odpadów, które płyną do Polski z Salwadoru, ma trafić do lokalnego zakładu utylizacyjnego należącego do firmy Sarpi.
 
Mieszkańcy Strzemieszyc alarmują, że ich dzielnica staje się "wysypiskiem śmieci". – Jest tu już mielarnia i huta szkła, a w planach jest także budowa kompostowni. Jako dzielnica jesteśmy bardzo obciążeni. Jeszcze kilka lat tego procederu i poumieramy – denerwuje się Walotek. - Jesteśmy informowani, że wszystko  jest "OK", ale tak nie jest - przekonuje.
 
Skutkiem nagromadzenia zakładów przemysłowych w regionie występuje duże stężenie pyłu w okolicy. - Nam towarzyszą wszelakiego rodzaju pyły, a Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach odpowiada nam, że nie może ustalić konkretnego emitenta pyłów, tak jest ich tu dużo - zwraca uwagę Jacek Sobczyk ze Stowarzyszenia Samorządne Strzemieszyce, jeden z organizatorów protestów.
 
Z koeli Piotr Matyjasik, inny mieszkaniec Strzemieszyc dodaje, że "to środowisko jest tak zanieczyszczone, że dzieci od urodzenia cierpią na różnego rodzaju alergie". - Jeśli nic nie zrobimy w kierunku ochrony środowiska  i nas mieszkańców, trzeba będzie się  wyprowadzić się z  rejonu, bo zanieczyszczenie jest bardzo duże - podsumował.
 

13 listopada niebezpieczne materiały wyruszyły ze składowiska w regionie San Luis Talpa do portu w Acajutla. Specjalny konwój aut poprowadziła sama minister Środowiska Lina Pohl.

Magda Gosk z Wydziału Transgranicznego Przemieszczania Odpadów Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska potwierdza, że zgoda na transport niebezpiecznych odpadów z Salwadoru została wydana na okres od 20 października do 31 grudnia, a statki z kontenerami zawierającymi odpady już płyną.

Śmieci jeszcze w tym roku mają trafić do portu w Gdyni. Tam, zgodnie z procedurami, odbierze je i skontroluje Izba Celna w Gdyni. Nie wiadomo jednak kiedy dokładnie statki wpłyną do portu.

Potem kontenery zostaną przetransportowane na Śląsk


Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/wiadomosci/gospodarka/toksyczne-odpady-w-dabrowie-gorniczej,12300274800#ixzz3K1KnxVnx
0
No votes yet

Więcej notek tego samego Autora:

=>>