
Brent w dostawach na lipiec na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie zwyżkuje o 34 centy, do 64,29 USD za baryłkę.
Analitycy oceniają, że w ubiegłym tygodniu zapasy ropy w USA spadły o 1,75 mln baryłek.
Dane na ten temat zostaną przedstawione w środę przez Departament Energii USA (DoE).
Tymczasem amerykańskie rafinerie przygotowują się do zwiększenia produkcji benzyny przed zbliżającym się początkiem sezonu wakacyjnych wyjazdów w USA.
Na rynek docierają informacje o tropikalnym sztormie Bill w Zatoce Meksykańskiej, co zmusiło firmy naftowo-gazowe do ewakuacji pracowników.
Koncern Royal Dutch Shell wycofał niektórych pracowników ze swoich instalacji naftowych w Zatoce Meksykańskiej, ale nie spodziewa się, aby Bill uszkodził urządzenia.
- Na rynku jest na razie wystarczający popyt, aby powstrzymać ceny ropy przed większymi spadkami – ocenia David Lennox, analityk Fat Prophets w Sydney.
“Ale po stronie podaży nie ma jakichś znaczących zmian stąd też nie ma powodu do większych wzrostów notowań surowca” – wskazuje.
Ropa w USA staniała podczas poprzedniej sesji o 44 centy do 59,52 USD za baryłkę. Od początku 2015 r. surowiec w USA zdrożał o prawie o 13 proc.
http://www.radiomaryja.pl/informacje/ropa-w-nowym-jorku-drozeje-pierwszy...