"Tusk na celowniku zagranicznej prasy"

 |  Written by Ursa Minor  |  2

Donald Tusk nowym przewodniczącym Rady Europejskiej, a Federica Mogherini nową szefową unijnej dyplomacji. Obsadzenie wysokich stanowisk w Unii Europejskiej odbiło się szerokim echem w większości zagranicznych tytułów.

Większość obcojęzycznej prasy zwraca uwagę na to, że Donald Tusk był kandydatem popieranym przede wszystkim przez Angelę Merkel, a jedną z jego wad jest brak znajomości języków.

„Wall Street Journal” zwraca uwagę na to, że Donald Tusk jest politykiem najdłużej pełniącym funkcję premiera w Europie. Zauważa, że w 2005 r. przegrał wybory prezydenckie, po czym podniósł się z tego upadku i w 2007 r. wraz z Platformą Obywatelską wygrał wybory.

Uzdolniony mówca, któremu udało się wybrnąć z kilku politycznych afer w ciągu ostatnich siedmiu lat

zwraca uwagę amerykański dziennik. „Wall Street Journal” zauważa także, że Donald Tusk jest bliskim przyjacielem i sojusznikiem Angeli Merkel:

Tusk wywodzi się z etnicznej grupy Kaszubów, zamieszkującej tereny północnej Polski - dawnej granicy polsko-niemieckiej. Kanclerz Merkel zadeklarowała nawet, że ma polskich przodków. (…) W 2005 r. Tusk znalazł się w tarapatach, gdy na światło dzienne wyszła informacja, że jego dziadek - mieszkaniec Gdańska - był w Wermachcie podczas II Wojny Światowej

— przypomina dziennik. „WSJ” odnotowuje również fakt, że Donald Tusk nie jest poliglotą:

był krytykowany za średnią znajomość angielskiego i brak znajomości francuskiego

— przypomina.

Włoska gazeta „Corriere della Sera” zwraca natomiast uwagę na relacje łączące Tuska z Rosją i przełożenie tego na relacje Bruksela - Kreml.

Państwa Wschodu UE otrzymują to, o co prosiły, czyli funkcję chorążego zdolnego, jak się ma nadzieję, stawić czoła Władimirowi Putinowi w jednym z najbardziej dramatycznych momentów ostatnich 60 lat

— czytamy. Włosi dostrzegają też „brytyjski akcent” wczorajszej konferencji Tuska. Zdaniem „Corriere della Sera” polski premier stanie się buforem między Cameronem, a Merkel.

Natomiast brytyjski „The Guardian”, który jako pierwszy - jeszcze wówczas nieoficjalnie - zapowiedział, że przewodniczącym Rady Europejskiej zostanie polski premier - od początku zauważał, że wadą Tuska jest brak znajomości języków. Dziennik odnotowuje także głos Małgorzaty Tusk, która miała być zwolenniczką wyjazdu męża do Brukseli - z powodu większych pieniędzy, prestiżu i czasu wolnego.

Najmocniejszą sojuszniczką Tuska była kanclerz Merkel. Jednak w tym tygodniu poparcie okazał też David Cameron, pomimo wcześniejszych ostrych słów wobec imigrantów, wśród których Polacy tworzą dużą grupę

— czytamy w „Guardianie”.

BBC w komunikacie nie ocenia żadnego z nowych europejskich urzędników - ani Tuska, ani Mogherini, przyglądając się jedynie biografii obu polityków. Jednak BBC zauważa, że oświadczenie, które wygłosił Tusk po ogłoszeniu nominacji było w języku polskim podczas gdy szefowa włoskiego MSZ wypowiadała się biegłym angielskim.

Reuters z wczorajszego przemówienia Donalda Tuska w Brukseli wyłapuje natomiast jedno zdanie - że nominacja polskiego premiera na szefa Rady Europejskiej oznacza przyszłość Polski w strefie euro.

Niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” uznał nominację Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej za „dobry wybór”, kwestionuje natomiast zasadność powołania Włoszki Federiki Mogherini na szefową unijnej dyplomacji.

To nie był zły wybór

— ocenia komentator jednej z wiodących niemieckich gazet, Klaus-Dieter Frankenberger. Jak tłumaczy, na polskiego polityka zgodziły się wszystkie polityczne siły w UE.

Udało się uniknąć powtórki teatralnego cyrku, jaki towarzyszył nominacji Jean-Claude’a Junckera na szefa Komisji Europejskiej

— stwierdza a ulgą „FAZ” w komentarzu opublikowanym w niedzielę na stronie internetowej.

Autor komentarza przypomina, że kanclerz Angela Merkel chwaliła Tuska - z którym łączą ją „bliskie relacje robocze” - jako „pełnego pasji, przekonanego i przekonującego Europejczyka”.

„Le monde” przypomina, że kandydatura Donalda Tuska pojawiła się na stole w lipcu, zaproponowana przez Angelę Merkel. Tak jak Juncker (nowy szef Komisji Europejskiej, były premier Luksemburga), Tusk wywodzi się z Europejskiej Partii Ludowej.

Donald Tusk z pewnością pierwszą linię zostawi Jeanowi Claude-Junkcerowi. Ta nowa grupa potwierdza oddanie władzy w ręce konserwatywnych moderatorów, a także w ręce Niemiec

zwraca „Le Figaro”, dodając, że obie te nominacje wyszły z inicjatywy Angeli Merkel, co pokazuje, że karty rozdają przede wszystkim Niemcy.

Ten fakt został też zauważony na półwyspie iberyjskim.

Europa coraz częściej mówi po niemiecku

— pisze hiszpański dziennik „El Pais”. Natomiast portugalskie „Publico” dodaje, że Tusk jest w bliskich relacjach z Angelą Merkel:

mówią do siebie po niemiecku i są na „ty”.

Gazeta przywołuje wypowiedzi polskiego premiera na poparcie tej tezy. Przypomina deklarację Donalda Tuska, że „nie mógłby pokłócić się z Angelą Merkel w sprawie polskich obaw o Europę dwóch prędkości”. Oba tytuły zwracają na kiepską znajomość języków Donalda Tuska.

Większość gazet zgodnie zauważa jednak, że nominacja polskiego premiera to ukłon w kierunku Europy Środkowej i Wschodniej, co ważne jest szczególnie w kontekście kryzysu na Ukrainie.

http://wpolityce.pl/polityka/211662-tusk-na-celowniku-zagranicznej-prasy...

0
No votes yet

2 Comments

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

opublikowano: 31 sierpnia 2014, 12:08 · aktualizacja: 31 sierpnia 2014, 12:58

fot. PAP/EPA fot. PAP/EPA

Wraz z nominacją Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej, stanowisko nowej szefowej unijnej dyplomacji obejmie Federica Mogherini - włoska minister spraw zagranicznych.

Młoda i raczej nieznana europejskiej opinii publicznej Mogherini, funkcję szefowej włoskiego MSZ sprawuje dopiero od pół roku. Brak doświadczenia wymieniany jest jako jedna z wad następczyni Ashton. Wczoraj w Brukseli Mogherini powoływała się na swoją 20-letnią praktykę:

Mam 41 lat, nie jestem już taka młoda. Uspokaja mnie fakt, że premier Włoch jest jeszcze młodszy ode mnie i nie jest jedynym premierem, który jest ode mnie młodszy.

Jednak przede wszystkim zarzuca się jej uległy stosunek względem Rosji. Dlatego ze sceptycyzmem na kandydaturę Mogherini patrzą kraje Europy Środkowej i Wschodniej. Kiedy w lipcu Unia Europejska uzgadniała sankcje wobec Rosji, Federica Mogherini wybrała się w podróż do Moskwy, aby zaprosić Władimira Putina na europejsko-azjatycki szczyt, który odbędzie się w październiku w Mediolanie. Co więcej, Włochy popierają budowę gazociągu South Streamu.

Kiedy w wakacje osoba Mogherini pojawiła się pierwszy raz na giełdzie nazwisk kandydatów na szefa unijnej dyplomacji korespondent „The Economist” w Europie Wschodniej Edward Lucas rozpoczął na Twitterze internetową kampanię #stopfederica.

Brytyjski dziennikarz określał Federicę Mogherini jako

słabą, ignorancką, prokremlowską, zgubną.

Wówczas osoba szefowej włoskiego MSZ znalazła się w ogniu krytyki krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Państwa te wyraziły obawę, że podejście Włochów do polityki zagranicznej wobec Rosji może zaważyć na kierunku unijnej dyplomacji. Sceptycyzm wobec Mogherini był podobno widoczny także na trwającym aktualnie w Brukseli szczycie. Jej kandydaturze miały sprzeciwiać się Wielka Brytania, Szwecja, Polska i kraje bałtyckie. Także prezydent Litwy miała okazać swoją niechęć wobec następczyni Ashton.

Na zarzuty o „prorosyjskości” zareagowała sama Mogherini, która zauważyła, że z pierwszą wizytą po rozpoczęciu w lipcu włoskiej prezydencji w UE udała się do Kijowa, a dopiero później pojechała do Moskwy.

Działania wojskowe nie rozwiążą kryzysu na Ukrainie. Musimy działać na poziomie sankcji oraz utrzymywać drogę dyplomatyczną, mając nadzieję, ze ta kombinacja będzie skuteczna

— dodała Mogherini.

Włoszka obejmie nową funkcję 1 listopada, wraz z nową Komisją Europejską, której będzie też wiceprzewodnicząca. Wcześniej czekają ją jeszcze przesłuchania w Parlamencie Europejskim.

http://wpolityce.pl/swiat/211645-slaba-ignorancka-prokremlowska-zgubna-k...

ciociababcia's picture

ciociababcia
Nie potrzebują charyzmatycznych przywódców. Kamaryla jest stała i nadal będzie rządzić (w Berlinie wink). A, że prokremlowska - Merkel to odpowiada. Nikt nie zachwieje polityką Berlina.

_________________
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

Więcej notek tego samego Autora:

=>>