
Akcje sprzedane przez Kantora to tylko niewielka część z pakietu 20 mln akcji, jakie oligarcha ma w swoich rękach i zaledwie 0,3 proc. całego kapitału akcyjnego Azotów.
Poseł Maciej Małecki, wiceszef sejmowej komisji ds. Energii i Skarbu Państwa powiedział, że wciąż do końca nie wiadomo, czy Wiaczesław Kantor wycofa się na dobre z Polskich Azotów. W jego ocenie biznesmen bardzo dobrze zarobił na sprzedaży akcjach. Polityk nie wyklucza, że działania biznesmena to reakcja na zmianę polityki państwa wobec strategicznych spółek.
– Przypomnijmy, że w czasach rządów Donalda Tuska pan Kantor kupił akcje po niskich cenach, bowiem akcje Azotów w tamtym czasie stały po 40 zł, dzisiaj sprzedał za około 75 zł. Zarobił około 10 mln zł na niewielkiej ilości akcji. Jedną z przyczyn, dla których pan Kantor wycofuje się z Azotów może być zdecydowana postawa rządu pani premier Beaty Szydło i twarde stanowisko rządu PiS, że strategiczne dla naszej gospodarki, dla naszej niezależności – także energetycznej – przedsiębiorstwa powinny być w rękach państwa – podkreśla Maciej Małecki.
Koncern kontrolowany przez związanego z prezydentem Rosji Władimirem Putinem Wiaczesława Kantora próbował od 2013 r. zwiększać swoje wpływy w polskim potentacie chemicznym i doprowadzić do jego wrogiego przejęcia. Nie udało się to jednak, ponieważ Skarb Państwa wprowadził w statucie Grupy zmiany gwarantujące mu uprzywilejowaną pozycję. Azoty objęła także w ubiegłym roku nowa ustawa o kontroli niektórych inwestycji, która ma chronić strategiczne polskie spółki przed wrogimi przejęciami.
http://www.radiomaryja.pl/informacje/wieczeslaw-kantor-sprzedal-czesc-ak...