
Premierka doszła do wniosku, ze nie ma sensu przepraszać „ bydła” jak to określił wyborców PiS pewien nieżyjący niby profesor.
Jakże to może być , żeby premierka przedstawicielka Polski racjonalnej, za ekscesy swoich partyjnych kolegów, knajacki język, traktowane wyborców jak baranów , przepraszała elektorat Polski radykalnej.
Jakże to może być , żeby premierka przedstawicielka Polski racjonalnej, za ekscesy swoich partyjnych kolegów, knajacki język, traktowane wyborców jak baranów , przepraszała elektorat Polski radykalnej.
(4)








