Prezydent zaapelował „do wszystkich sił politycznych” o zgodę na kontynuowanie „niezbędnego programu” modernizacji polskich Sił Zbrojnych. Kto stoi na przeszkodzie? Rząd i on sam.
Biorąc pod uwagę wydarzenia ostatnich miesięcy, związane choćby z rządową nowelizacją ubiegłorocznego budżetu, prezydent zdawał się apelować do rządu Donalda Tuska, który zdecydował o znacznym ograniczeniu wydatków na obronność. I do samego siebie jako osoby, która tę nowelę podpisała.
W kontekście wydarzeń na Krymie i zbrojnej agresji Rosji na Ukrainę rządzący politycy powtarzają, że powinniśmy unowocześniać armię. W przeddzień rocznicy wstąpienia Polski do NATO prezydent Bronisław Komorowski, występując w Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku, gdzie stacjonują nasze F-16, podkreślał, że modernizacja armii, przy współpracy z Amerykanami, ciągle nie jest zakończona.
Zapowiedział przy tym konieczność podjęcia kolejnych programów modernizacyjnych: programu śmigłowcowego, programu modernizacji Marynarki Wojennej, programu samolotów bezzałogowych, czy realizację koncepcji budowy polskiej tarczy antyrakietowej i przeciwlotniczej.
– Jestem przekonany, że podsumowanie dorobku Polski w ramach 15-lecia w Sojuszu Północnoatlantyckim będzie zachętą do podtrzymania dotychczasowego kursu na nowoczesność polskich Sił Zbrojnych i będzie podtrzymaniem woli państwa polskiego utrzymania najważniejszego, najsilniejszego fundamentu modernizacji, jakim jest ustawa z 2001 roku łącząca poziom finansowania obronności na poziomie 1,95 proc. PKB ze wzrostem gospodarczym – mówił prezydent.
I zwrócił się do innych polityków z apelem o zgodę w obszarze modernizacji armii. O modernizacji dosyć często mówi w ostatnich dniach również premier. Donald Tusk razem z szefem MON epatują liczbami, wskazującymi, że jesteśmy liderami w Europie, jeśli chodzi o wzrost wydatków na wojsko. Kto w takim razie może stać na przeszkodzie kontynuacji tej modernizacji?
Kto obciął budżet MON?
Zmusza do tego przede wszystkim próba zepchnięcia podejrzeń o działanie na rzecz obniżenia bezpieczeństwa kraju na innych. Apel Bronisław Komorowski powinien w pierwszym rzędzie skierować do swoich niedawnych kolegów z Platformy. Ale i do samego siebie.
Nie tak dawno, bo zaledwie 7miesięcy temu, rząd, zatwierdzając projekt noweli budżetu na poprzedni rok, zdecydował, że w największym stopniu – o ok. 3,3 mld zł do 28mld zł – obcięte zostaną właśnie wydatki ministra obrony narodowej. Choć starano się przekonywać, że wydatki na modernizację armii nie powinny ucierpieć, to nie jest jednak tajemnicą, że w oczekiwaniu na nowelizację budżetu tak przedłużano procedury przetargowe, by w 2013r. nie wydać „za dużo” pieniędzy.(...)
http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/70905,smiglowce-rakiety-czy-gaz.html
1 Comments
MON krytykuje „doktrynę Komorowskiego”
12 March, 2014 - 11:34
Zawoalowana krytyka „doktryny Komorowskiego” zdominowała ekspercką sesję poświęconą 15-leciu Polski w NATO. W ocenie wiceministra obrony Roberta Kupieckiego, Polska musi posiadać siły zdolne do obrony wszystkich sojuszników, a nie tylko na potrzeby misji ekspedycyjnych.
Ukraiński kryzys i bezpieczeństwo Polski w kontekście rosyjskiej agresji zdominowały obchody 15 lat obecności w NATO.
– Rosyjska „miękka” agresja na Krymie jest prowadzona przez służby specjalne, jest jednak wojskową agresją. Secesja Krymu jest faktem. Mamy tam bowiem do czynienia nie tylko z żołnierzami bez dystynkcji, ale z rozwiniętymi trzema brygadami wraz z ich zapleczem logistycznym – mówił były minister obrony narodowej Bogdan Klich (PO).
Jego zdaniem, parcie do podziału Ukrainy oznaczać będzie wojnę, w którą zaangażują się siły zbrojne Kijowa. W jego ocenie, NATO powinno co najmniej raz na 2 lata prowadzić ćwiczenia poligonowe, w trakcie których realizowane będą zadania dotyczące reakcji na takie zagrożenia, z jakimi teraz ma do czynienia Polska.
Zdaniem Lecha Konopki z BBN, kryzys ukraiński oznacza dramatyczny regres w relacjach Zachód – Rosja, a kolejnym krokiem będzie wrogość. – Przesunięcie się NATO w rejon Azji i Pacyfiku okazuje się przedwczesne, a wspieranie niezbędnej reformy militarnej w krajach NATO, w tym w Polsce, jest koniecznością – tłumaczy ekspert.
– Nie wiemy, czy kryzys na Ukrainie będzie tylko krótkim zimnym prysznicem, jak po wojnie w Gruzji, czy trwałą zmianą – mówi Tomasz Szatkowski z Narodowego Centrum Studiów Strategicznych. Jego zdaniem, dopiero przyszłość pokaże, czy inicjatywa wolnego handlu między UE a USA będzie atrakcyjna dla państw takich jak Niemcy, które mocno kooperują z Rosją.
Czy sytuacja na Ukrainie „otrzeźwi” UE i uświadomi jej konieczność opracowania nowej strategii?(...)http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/70908,mon-krytykuje-doktryne-komo...