Rozmowa z radnym PiS z m.st. Warszawy Michałem Dworczykiem, który od lat zajmuje się relacjami polsko-litewskimi.
Stefczyk.info: Mija 500. rocznica bitwy pod Orszą, która była wielkim zwycięstwem polskich i litewskich wojsk nad wojskami moskiewskimi. Choć jest to duży jubileusz, w Polsce cicho o tej rocznicy. Powinniśmy o tej bitwie pamiętać?
Michał Dworczyk: To powinna być dla nas bardzo ważna data. Szczególnie w obecnej sytuacji geopolitycznej powinniśmy o tym dniu pamiętać. 500 lat temu połączone wojska Wielkiego Księstwa Litewskiego i Korony zmiażdżyły wojska moskiewskie i de facto zatrzymały pochód Moskwy na Zachód. W dzisiejszej sytuacji, w której mamy kolejną odsłonę rosyjskiej agresji, historia z 1514 roku powinna być odświeżana. To powinna być okazja do refleksji ze strony polskiej i litewskiej.
Ta data jednak jest ważna i dla innych obecnych krajów.
Rzeczywiście Księstwo Litewskie to tereny obecnej Białorusi i Ukrainy. Tamta historia to był modelowy przykład pokazujący, że narody zamieszkujące tereny I Rzeczypospolitej – krajów bałtyckich, Białorusi, Ukrainy i Polski – wspólnie potrafiły przeciwstawić się Moskwie.
Dziś podobna współpraca jest możliwa?
Na razie nie widać takiej współpracy, nawet między Polską a Litwą. Mało tego, wydaje się, że Litwa swoimi działaniami, np. stosunkiem do Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, robi rzeczy dokładnie przeciwne. Robi prezent Rosji zaogniając sytuację między Warszawą i Wilnem. Tymczasem historia uczy, że dobre stosunki między tymi krajami pozwoliłyby zrobić znacznie więcej. Można byłoby również wspólnie przeciwstawiać się zagrożeniom ze Wschodu.
Mówił Pan, że szczególnie dziś powinniśmy pamiętać o bitwie pod Orszą. Czy dzieje naszych przodków dają nam odpowiedź jak się dziś zachowywać?
To powinno być pytanie retoryczne. Wydarzenia z wieku XVI i XVII pokazują, że Polska i narody tworzące Wielkie Księstwo Litewskie dopiero współpracując są rzeczywistym partnerem dla krajów Wschodu i Zachodu. Taka sama nauka płynie z bliższych wydarzeń, z ostatnich 100 lat. Historia pokazuje, że osamotnione kraje, które istnieją na terenach I RP, samodzielnie niewiele są w stanie efektywnie zdziałać. Wystarczy spojrzeć jednak na potencjał tych połączonych państw – krajów bałtyckich, Białorusi, Ukrainy i Polski, żeby zrozumieć, że ścisła współpraca między tymi krajami wymusiłaby na Niemcach i Rosji poważne traktowanie takiego partnera.
Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Wikimedia Commons]
6 Comments
Bitwa pod Orszą
08 September, 2014 - 17:31
Chorągiew Królestwa Polskiego na początku XVIw. Fragment obrazu "Bitwa pod Orszą", malowanego ok.1515r. Muzeum Narodowe w Warszawie, fot. www.husaria.jest.pl
_________________
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków
Taka współpraca
08 September, 2014 - 17:37
Z ich punktu widzenia zamach w Smoleńsku był najlepszym rozwiązaniem.
"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
A dzisiaj... :-(
08 September, 2014 - 17:45
W Niemczech nie milknie dyskusja wokół wystąpienia prezydenta Joachima Gaucka na Westerplatte z okazji 75. rocznicy wybuchu II wojny światowej, którego treść część polityków i publicystów uznała za zbyt krytyczną wobec Rosji.
O debacie informuje w sobotę na stronie tytułowej niemiecki dziennik “Sueddeutsche Zeitung”.
Jak zauważył Waldemar Maszewski, nie było jeszcze w niemieckich mediach takiej sytuacji, żeby tak bardzo krytykowano polityka tak wysokiej rangi, w ty przypadku prezydenta kraju.
- Niemiecki prezydent w Polsce i to w obecności prezydenta Komorowskiego, wezwał Rosję do przestrzegania prawa międzynarodowego. Tak ostre słowa wypowiedziane przeciwko Rosji wśród naszych zachodnich sąsiadów musiały wyzwolić burzę protestów. “Sueddeutsche Zeitung” stwierdził, że Gauck jedynie dolewa oliwy do ognia, a swoim przemówieniem, zawierającym tak ostre sformułowania prezydent Niemiec przyczynia się do eskalacji słów i eskalacji konfliktu – powiedział Waldemar Maszewski.
Znany niemiecki historyk Ulrich Herbert broniąc Rosji zarzucił Gauckowi jednostronność i tendencyjność. Inny niemiecki historyk, Norbert Frey uważa, że Gauck przekroczył swoje kompetencje, bowiem do zadań głowy państwa nie należy demonstrowanie siły Zachodu, a już z pewnością nie powinien tego czynić na Westerplatte 75 lat po najeździe Niemiec na Polskę.
Z kolei Jochen Hellbeck, także historyk, wystąpił z jeszcze bardziej kuriozalnymi pretensjami, wytykając Gauckowi, że ani słowem na Westerplatte nie zająknął się o napadzie Hitlera na ZSRR.
Ataki na prezydenta płyną nie tylko ze strony mediów – dodał Waldemar Maszewski.
- Niezadowolone są także niemieckie elity polityczne oraz społeczeństwo. Przewodniczący partii lewicowej wprost poradził prezydentowi, żeby lepiej dla niego, dalej trzymał się od polityki międzynarodowej. Sądząc po setkach wpisów internautów, zwykli obywatele są tego samego zdania. Dla nich krytyka Putina i Rosji jest czymś zarówno przerażającym jak i niepotrzebnym. Ich zdaniem, ich własny prezydent zaatakował ten wielki i demokratyczny kraj – mówił Waldemar Maszewski.
Krytycy prezydenta wskazują przede wszystkim na fragment przemówienia odnoszący się do aktualnej sytuacji na Ukrainie. Gauck przestrzegał na Westerplatte przed ustępstwami terytorialnymi mówiąc: “Historia uczy nas, że ustępstwa terytorialne często wzmacniają apetyty agresorów”. “Ponieważ przestrzegamy prawa, wzmacniamy je i nie akceptujemy zastąpienia go prawem pięści, przeciwstawiamy się tym, którzy łamią prawo międzynarodowe, anektują obce terytorium (…)” – kontynuował Gauck, zaznaczając, że Rosja faktycznie wypowiedziała partnerstwo Zachodowi.
Prezydent Niemiec uczestniczył 1 września wraz z prezydentem Polski w obchodach 75. rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte. Przemówienie Gaucka spotkało się z mieszanymi reakcjami w Niemczech. Postkomunistyczna lewica krytykowała antyrosyjskie – jej zdaniem – akcenty w przemówieniu głowy państwa.
http://www.radiomaryja.pl/informacje/gauck-krytykowany-za-przemowienie-na-westerplatte/
Wygląda na to, że Rosja miałaby sprzymierzeńca za naszymi plecami!
Ciekawe, czy wyjdzie kiedyś na jaw, że w sprawie smoleńskiej Tusk był też popychany do współpracy z Putinem przez tych co za plecami?
_________________
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków
@ciociababcia
08 September, 2014 - 17:57
Też mi wychodzi z analiz, że tak właśnie było.
A mi wychodzi i to od
08 September, 2014 - 19:52
_________________
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków
@ciociababcia
08 September, 2014 - 20:38