
Feliks Selmanowicz ps. „Zagończyk” (fot. wikipedia.org)
– Kiedy we wrześniu 2014 roku na cmentarzu garnizonowym w Gdańsku odnaleźliśmy dół, w którym były szczątki dwojga ludzi już wówczas mówiliśmy między sobą, że to jest sanitariuszka AK „Inka” i „Zagończyk”, dowódca kompanii Wileńskiej Brygady AK – powiedział w „Po przecinku” prof. Krzysztof Szwagrzyk z IPN kierujący zespołem badawczym na „Łączce”. – Na głębokości pół metra pod chodnikiem znaleźliśmy szczątki bardzo młodej dziewczyny. Medyk sądowy znalazł przy niej ząb mleczny. Obok leżał mężczyzna nieco od niej starszy. Zgadzało się wszystko. Dane antropologiczne, wzrost, wiek, uzębienie. Nie mieliśmy żadnych wątpliwości wówczas, tak jak dzisiaj, że był to dół w którym były szczątki Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Selmanowicza ps. „Zagończyk” – wyjaśnił historyk i dodał, że potwierdzenie genetyczne jest formalnością. – Czymś oczywistym – powiedział. Tym samym potwierdził wcześniejsze doniesienia „Panoramy”.
http://www.tvp.info/23942688/stalismy-na-dolem-w-ktorym-znajdowaly-sie-s...
(1)