„Targowica!” – usłyszeli o sobie KOD-ziarze. Puściły im nerwy, wkroczyła policja WIDEO

 |  Written by Ursa Minor  |  4
Dodano: 23.01.2016 [16:41]
„Targowica!” – usłyszeli o sobie KOD-ziarze. Puściły im nerwy, wkroczyła policja WIDEO - niezalezna.pl
foto: Krystian Krawiel
Polonia z Londynu zorganizowała pod polskim konsulatem kolejną kontrmanifestację przeciwko KOD-owi. Członkowie lokalnego Komitetu Obrony Demokracji nie byli zadowoleni demonstracją swoich przeciwników. Kiedy ruszyli w ich kierunku, musiała interweniować policja.

„Cała Polska z was się śmieje – komuniści i złodzieje!”, „Targowica!”, „Precz z komuną!”, „Bóg honor i ojczyzna!” – taki m.in. hasła wykrzykiwali młodzi Polacy z KOP ( przedstawiciele różnych środowisk tworzących londyński Komitet Obrony Polski) w stronę manifestacji KOD-u.

To dla nas jasne, że donoszenie na własny kraj, domaganie się interwencji od niemieckich mocarzy, niemieckiego mocarstwa, którego konsekwencją może być obca interwencja w naszej sprawie, to współczesna Targowica

– tłumaczył jeden z organizatorów akcji Tomasz Muskus.

Po stronie KOD-u protestowało około czterdziestu osób, część z nich zachowywała się bardzo agresywnie wobec ludzi z kontrmanifestacji. Kiedy próbowali przejść na drugą stronę ulicy do młodych zrzeszonych w KOP, musiała interweniować policja. Brytyjscy funkcjonariusze rozdzielili obydwie grupy.

Zobacz wideo:
Autor:
http://niezalezna.pl/75354-targowica-uslyszeli-o-sobie-kod-ziarze-puscil...
5
5 (2)

4 Comments

Obrazek użytkownika Ursa Minor

Ursa Minor

KOD maszeruje "W obronie twojej wolności". Kijowski zapewnia, że nie jest rewolucjonistą. ZDJĘCIA

 


Fot. PAP/Turczyk
Fot. PAP/Turczyk

W Warszawie odbyła się demonstracja pod hasłem „W obronie twojej wolności”, zorganizowana przez Komitet Obrony Demokracji. Jej uczestnicy zebrali się w południe przed kancelarią premiera i przeszli pod Pałac Prezydencki na Krakowskim Przedmieściu.

Nie jesteśmy rewolucjonistami, rewolucjonistami są ci, którzy burzą porządek, którzy starają się siłą narzucić swój porządek. My chcemy zachować demokrację i naszą wolność

— stwierdził lider Komitetu Obrony Demokracji Mateusz Kijowski, rozpoczynając demonstrację.

Demokracja to jest system, w którym jest wiele różnych elementów, instytucji, które wzajemnie współpracują, wzajemnie kontrolują się, monitorują i uzgadniają kierunki działania. W Polsce w tej chwili mamy jeden ośrodek władzy, który emanuje na wszystkie inne. Nie ma możliwości kontroli, weryfikacji, to zagraża naszej wolności

— dodał.

Większość parlamentarna ma prawo zmieniać kraj, ma prawo realizować obietnice wyborcze, realizować swoje programy, ma prawo zmieniać politykę, ale nie ma prawa zmieniać podstaw ustroju demokratycznego

— podkreślił Kijowski, twierdząc że jego zdaniem zagrożony jest dostęp do informacji, ponieważ „zabrano nam wolne publiczne media, stały się one tubą propagandową”, a Trybunałowi Konstytucyjnemu zabrano możliwość obrony praw obywateli.

Zagrożona jest nasza prywatność, nasza intymność, możemy być śledzeni, inwigilowani zarówno w naszych domach, jak i w internecie. Będą śledzone nasze połączenia telefoniczne bez żadnej kontroli sądowej. To jest naruszenie naszego prawa do prywatności. To jest kolejny sposób łamania naszej wolności

— mówił lider KOD odnosząc się do nowelizacji m.in. ustawy o policji.

Nowela reguluje zasady pobierania przez służby specjalne bilingów i prowadzenia kontroli operacyjnej. Zgodnie z nowelą, kontrola operacyjna ma polegać na: podsłuchu, podglądzie osób w „pomieszczeniach, środkach transportu lub miejscach innych niż publiczne”, kontroli korespondencji (w tym elektronicznej), kontroli przesyłek, uzyskiwaniu danych z „informatycznych nośników danych, telekomunikacyjnych urządzeń końcowych, systemów informatycznych i teleinformatycznych”.

Zgromadzeni protestowali także przeciw nowelizacji procedury karnej. Manifestacja była też wyrazem wsparcia dla Trybunału Konstytucyjnego.

Reprezentujący grupę „Stop inwigilacji 2016” Tomasz Piątek poinformował podczas zgromadzenia, że jego grupa - wraz z Fundacją Panoptykon, Fundacją Nowoczesna Polska i stowarzyszeniem Internet Society Poland przygotowały specjalny apel, który przekażą premier Beacie Szydło, minister cyfryzacji Annie Streżyńskiej, ministrowi spraw wewnętrznych i administracji Mariuszowi Błaszczakowi, koordynatorowi ds. służb Mariuszowi Kamińskiemu i jego zastępcy Maciejowi Wąsikowi. W apelu zwracają się do premier i minister cyfryzacji, aby jak najszybciej zrealizowały obietnicę nowej, naprawczej ustawy o policji i ustaw regulujących działanie służb.

Uważamy te ustawy za niefortunne i potencjalnie szkodliwe społecznie, szczególnie po ostatniej, wdrażanej właśnie nowelizacji. Na podstawie rozmów z organizacjami eksperckimi opracowaliśmy 11 zasad, które powinny obowiązywać służby i które powinna wdrożyć nowelizacja naprawcza. Zgodnie z tymi zasadami inwigilacja obywatela mogłaby się odbywać wyłącznie w nadzorowany i ściśle określony sposób. Dzięki nim rozwój technologiczny i reforma służb byłyby korzystne dla Polski i jej obywateli, a nie tylko dla śledczych i polityków

— mówił Piątek.

Z kolei opozycjonista z czasów PRL Henryk Wujec, dziękując zgromadzonym za przyjście podkreślał, że „trzeba być wytrwałym i wierzyś w wartości”.

Chciałbym wszystkich zaprosić do upartej i trwałej systematycznej działalności i walki, do realizacji celów niekiedy krótkotrwałowych, ale które są skuteczne, by potem osiągnąć znacznie więcej niż się marzyło. Zaczynając w 1976 roku, nie myśleliśmy, że w 1980 roku będzie 10 milionowa Solidarność

— zaznaczył.

W demonstracji uczestniczył też m.in. węgierski opozycjonista Balazs Gulyas, który ostrzegał przed powtarzaniem błędów polityki Viktora Orbana.

Jarosław Kaczyński chce naśladować Viktora Orbana. Jest na początku drogi, na której my jesteśmy od 6 lat. Dlatego my, Węgrzy, musimy was ostrzec: cokolwiek Kaczyński wam obieca, będzie was to prowadzić do autokratycznych rządów, gospodarczego zapóźnienia, do kurczenia się klasy średniej i do wzrostu ubóstwa

— podkreślił.

Przestrzegł, że droga Orbana to droga rządów autokratycznych.

Wolność prasy została ograniczona. Orban otwarcie przyznał, że w Trybunale Konstytucyjnych decyzje podejmuje lojalna ideologicznie większość. Czy to brzmi znajomo?

— pytał.

Orban lubi twierdzić, że broni wolności, ale broni wolności rządu, a nie wolności narodu. Przeprowadzenie jakiegokolwiek referendum jest praktycznie niemożliwe podczas gdy rząd może robić co zechce. Orban otwarcie podziwia Władimira Putina, jego tzw. skuteczność działania

— mówił Balazs.

CZYTAJ TAKŻE: Urocze. „Wyborcza” na barykadach KOD. Jarosław Kurski: „Oni mają powód, by się nas bać! Tu rysuje się program ułożony przez Orbana!”

Zgromadzeni mieli przypięte do ubrań plakietki z napisem: „Gorszy sort”, „Obywatel drugiej kategorii” oraz kotyliony w barwach narodowych. Widać było flagi biało-czerwone oraz unijne, trąbki i transparenty z hasłami: „Mszczą się ludzie mali, nie powyrastali”, „Kaczyński ograł Polaków, myśli, że Putina ogra również”, „Wolność kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem”. W czasie przemarszu spod Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie pod Pałac Prezydencki demonstranci skandowali hasła: wolny sędzia, wolna Polska, wolny prokurator; niezawisłość Trybunału; chcemy demokracji, nie inwigilacji; Chodźcie z nami, póki można; Internetu nie zamkniecie.

Po wiecu przed kancelarią premiera uczestnicy demonstracji przeszli Alejami Ujazdowskimi na Plac Trzech Krzyży, Nowym Światem skąd udali się na Krakowskie Przedmieście przed Pałac Prezydencki, gdzie odśpiewali hymn Polski.

Manifestacje KOD odbyły się także w 35 innych polskich miastach, m.in. w Białymstoku, Częstochowie, Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Poznaniu, Rzeszowie, Szczecinie, Toruniu, Wrocławiu i Brzeszczach - rodzinnym mieście premier Beaty Szydło oraz za granicą, m.in. w Berlinie, Brukseli, Londynie, Paryżu, Sztokholmie, Wiedniu, Los Angeles, San Francisco i Melbourne.

CZYTAJ TAKŻE: Dr Żukowski rozbraja KOD! „Pacewicz ewidentnie organizuje dla „Wyborczej” język tego ruchu. To jest próba zrobienia rewolucji”

http://wpolityce.pl/polityka/279206-kod-maszeruje-w-obronie-twojej-wolno...

Obrazek użytkownika Ursa Minor

Ursa Minor

TRZY CYTATY, które świadczą o tym, że lider KOD Mateusz Kijowski odjechał gdzieś bardzo daleko od rzeczywistości


fot. Julita Szewczyk/PAP-Jacek Turczyk
fot. Julita Szewczyk/PAP-Jacek Turczyk

Mateusz Kijowski jest całkiem fajnym facetem. Rozmawia chętnie i na każdy temat, mówi ciekawie, ma swoje argumenty, a którymi można się zgadzać lub nie. Kiedy jednak wchodzi na scenę podczas manifestacji KOD, coś w niech wstępuje. Pryskają resztki zdrowego rozsądku, facet brnie w takie bzdury, że aż przykro tego słuchać. Niestety, wiele osób mu wierzy.

Pisząc o liderze KOD w tygodniku wSieci, dotarliśmy wspólnie z Markiem Pyzą do osób, które znają go bardzo dobrze. Opowiadali nam o „Matysie” bardzo długo, ale jedna uwaga powtarzała się za każdym razem.

To fajny facet, bardzo inteligentny, obdarzony genem liderowania, chętny do działania, zawiązywania jakichś akcji, ale kompletnie nieradzący sobie ze zwykłym, codziennym życiem

— mówią. Powtarzają także, że Matys świetnie się czuje w roli trybuna ludowego, ale niestety opowiada ludziom takie głupoty, że ludzie, którzy go znają nie mogą w to uwierzyć.

Słuchając uważnie jego dzisiejszego wystąpienia przed KPRM w Warszawie wyłowiłem trzy wątki, które udowadniają, że Mateusz Kijowski w swojej „walce o demokrację” odjechał już baaardzo daleko…

To nie my jesteśmy rewolucjonistami, to ci, którzy burzą nasze państwo w tej chwili chcą wywołać rewolucję. Robią to w majestacie urzędów, robią to powołując się na prawo. Robią to korzystając z mechanizmów demokracji, ale robią to łamiąc demokrację

— powiedział Kijowski. Moje pytanie: czym jest nawoływanie do nieposłuszeństwa wobec demokratycznie wybranej władzy? I to wybranej taką większością, że może rządzić samodzielnie. No czym?

Drugi cytat:

W Polsce mamy teraz jeden ośrodek władzy, ośrodek, który emanuje na wszystkie inne rodzaje władzy. Nie ma możliwości kontroli, nie ma możliwości weryfikacji. I to zagraża naszej wolności

— mówił lider KOD. Moje pytanie: dlaczego podczas ośmioletnich rządów koalicji PO-PSL, rządów całkowitych, z poparciem prezydenta Komorowskiego, po zawłaszczeniu wszystkich urzędów nie było ani jednej manifestacji ludzi teraz zaniepokojonych stanem demokracji?

Trzeci cytat:

Zagrożony jest nasz dostęp do informacji. My, jako obywatele nie będziemy niedługo wiedzieli, co władza robi. Zabrano nam wolne, publiczne media. Stały się tubą propagandową rządu. W ten sposób jesteśmy odcinani od informacji, a rząd będzie mógł nas oszukiwać przedstawiając własne interpretacje własnych działań

— stwierdził Mateusz Kijowski. Nagromadzenie bzdur oparte chyba na profetycznych zdolnościach lidera KOD w tym fragmencie jest tak duże, że aż trudno trudno je podsumować. Moje pytanie: czy naprawdę uważacie, że media, które Wam rzekomo zabrano były wolne?

I jeszcze jedno, czy nie uważacie Państwo, że ten fragment o „odcięciu od informacji” i „tubie propagandowej rzadu” jest jakby żywcem wyjętym fragmentem z opisu tego, co działo się w publicznych mediach przez ostatnie osiem lat?

Poniżej całe wystąpienie z manifestacji w Warszawie:

Poczytajcie Państwo o Matysie w aktualnym numerze tygodnika wSieci, który jest dostępny jeszcze do końca tego tygodnia. Zrozumiecie wtedy, dlaczego uważam, że zamiast robić z siebie przywódcę rewolucji powinien zająć się własnym życiem i… robieniem na drutach.

http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/279220-trzy-cytaty-ktore-swiadcza-o-ty...

Obrazek użytkownika Ursa Minor

Ursa Minor

Marian Kowalski na kontrmanifestacji KOD: "Nie pamiętacie, jak jeszcze niedawno śmiali się z waszych dziadków, że to moherowe berety? Gdzie ich młodzi?" [WIDEO]


YT
YT

Zobaczcie, kto stał po tamtej stronie - młodzi, wykształceni z wielkich miast?! Nie pamiętacie, jak jeszcze niedawno śmiali się z waszych dziadków, że to moherowe berety? Przyszła kryska na matyska! Gdzie ich młodzi? Sami emerytowani ubecy, cwaniacy na emeryturach wysokich przyszli drzeć mordę, bo kończą im się przywileje!

— mówił Marian Kowalski w Lublinie na manifestacji narodowców zorganizowanej jako kontrdemonstracja do tej zorganizowanej przez Komitet Obrony Demokracji.

Im nie chodzi o demokrację, ale o to, by kolejne pokolenie harowało na takich skur…ynów!

— dodawał.

WIĘCEJ: Demonstracja KOD w Warszawie - 10 tysięcy osób. Wystąpienie Mariana Kowalskiego nt. KOD - 2 mln odsłon! I już wiemy, po czyjej stronie są Polacy

Zobacz wideo:

http://wpolityce.pl/polityka/279212-marian-kowalski-na-kontrmanifestacji...

Obrazek użytkownika Ursa Minor

Ursa Minor

KOD przeciw demokracji i wolności. Szkoda na nich w ogóle tracić cenny czas


Fot. PAP/Jacek Turczyk
Fot. PAP/Jacek Turczyk

Jeżeli nawet w studiu Telewizji TVN 24 padały dzisiaj stwierdzenia, że manifestacje Komitetu Obrony Demokracji wyraźnie tracą energię i widać, jak grzęzną w marazmie powtarzanych haseł, gestów oraz rytuałów to znaczy, że Jarosław Kaczyński, większość parlamentarna i rząd mogą spać spokojnie. Co więcej, w ogóle nie powinni reagować na żałosne i coraz bardziej żenujące zachowania ludzi wznoszących wciąż te same okrzyki, ale z wyraźnie gasnącym zapałem, którego nie potrafią podtrzymać kompletnie pozbawieni charyzmy liderzy Komitetu.

Słuchając oraz oglądając w telewizji kolejne występy bezbarwnych mówców na warszawskiej demonstracji zastanawiałem się, kogo mogą oni porwać do czynu, skoro są tak beznadziejni w sferze werbalnej i czy zdają sobie sprawę z tego, że protestując w obronie demokracji oraz wolności, które bynajmniej nie są w dzisiejszej Polsce zagrożone potwierdzają tylko powszechne podejrzenia, iż tak naprawdę nie mogą przeboleć utraty władzy przez Platformę Obywatelską w wyborach prezydenckich i parlamentarnych tęskniąc za tym, co odrzuciła zdecydowana większość biorących w nich udział Polaków, czyli po prostu chcą, żeby nadal było tak jak było wcześniej.

Jeżeli ktoś nie rozumie zasad demokracji, a wolność uznaje za urzeczywistnioną w życiu społecznym tylko wówczas, kiedy sam rządzi, to właśnie on jest zagrożeniem dla nich obu. Na szczęście impotenci polityczni tworzący, a przynajmniej dający twarz KOD-owi są tak beznadziejni, że jedyną właściwą reakcją na ich śmieszne podrygiwania powinna być wyniosła obojętność.

 

Niechże sobie maszerują, podskakują, malują hasła na transparentach (niektóre nawet śmieszne, większość jednak bez polotu jak oni sami), wykrzykują różne slogany, drętwo recytują wiersze i odmawiają modlitwy, niech im się nawet wydaje, że są ideowymi spadkobiercami opozycji antykomunistycznej z epoki PRL (co cynicznie i bezczelnie wmawiał im dzisiaj Henryk Wujec) - to wszystko jest zupełnie bez znaczenia.

Szkoda na nich w ogóle tracić cenny czas, w którym lepiej konkretnie i rzeczowo wzmacniać Polskę jako suwerenny kraj w europejskich strukturach oraz działać na rzecz dobra wszystkich rodaków, a więc także członków Komitetu Obrony Demokracji, którzy chociaż wykazują się antypaństwową postawą, są jednak obywatelami Rzeczypospolitej.

autor: Jerzy Bukowski

http://wpolityce.pl/polityka/279232-kod-przeciw-demokracji-i-wolnosci-sz...

Więcej notek tego samego Autora:

=>>