Wojciech Cejrowski na antenie Radia Koszalin komentował to, co w Europie dzieje się w związku z terroryzmem. Nie szczędził słów krytyki pod adresem europejskich elit. „Wiadomo jak sobie z tym radzić, są sposoby z przeszłości. Ale dopóki mamy ten zestaw polityków w Europie i w Polsce, tę całą klasę polityczną... Uchodźców trzeba wyrzucić, a nie przyjąć” - mówił znany podróżnik.
Dodał, że być może taka postawa kogoś skrzywdzi, ale Europa walczy o życie. „W tej masie wyrzucanych poza granice Europy znajdą się nieszczęśliwe matki z dziećmi, które być może powinniśmy przyjąć, ale walczymy o życie. Gdy walczy Pan o życie i ma pożar, to bierze Pan siekierę i rozwala okno albo drzwi, dobre okno czy drzwi, żeby uciec. Kiedy mamy taki konflikt, że giną ludzie wysadzani przez islamistów, to musimy się zgodzić na jakieś koszta ratunkowe. Cały dom w czasie pożaru zalewa się wodą, razem z telewizorem” - snuje analogie Cejrowski.
Dodaje, że „trzeba usunąć uchodźców najpierw, a potem przyjmować rzeczywiście tych, których sprawdzimy, z imienia, nazwiska, wyznania...” „Trzeba ich wyrzucić, zamknąć meczety. Meczety są rozsadnikiem zła. Nie ma ich i nie będzie. Przecież zamyka się szkoły, jak jest epidemia żółtaczki. Zamyka się szkoły w imię wyższej konieczności” - dodaje.
Dość Radia Koszalin wskazuje, że „politycy, którzy nie wyczyścili Europy po zamachach, odpowiadają za kolejne śmierci. Oni maja krew na rękach. Były w przeszłości akcję przeciwko agresywnemu islamowi”.
„Dlaczego oni się wysadzają? Bo mają obietnicę, że pójdą do nieba, jak się zabiją. Ale nie można pójść do nieba jak się jest nieczystym. Wie pan, co robiono kiedyś, co powinno się robić teraz? Armia, która broni chrześcijańskiego świata powinna mieć wszystkie kule do karabinów popryskane świńską krwią. I mówi się islamistom – wszystkie kule policji w całej Europie są fabryczne pryskane krwią. Gdy islamista dostanie kulę, jest nieczysty i nie trafi do raju choćby się wysadził nie wiadomo jak. To jest taki sposób. Można też informować: zwłoki islamskich terrorystów zostają przed pochowaniem spryskane świńską krwią. I on wtedy nie idzie do raju. Powinni mieć taką twardą obietnice. Oni przestaną się wysadzać, nie będą mieli nagrody” - zaznacza Cejrowski.
Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/cejrowski-meczety-rozsadnikiem-zla,16661110283#ixzz45dX8xMG2