
facebook.com: Waldemar Wysocki
W nocy z ostatniego czwartku na piątek, ok. godz. 24 północy ktoś usiłował wybić w moim mieszkaniu okna. Usłyszeliśmy z żoną huk, gdy wybiegłem na balkon, to nic nie zauważyłem. Dopiero na drugi dzień żona mi powiedziała co się stało
— poinformował nas starosta trzebnicki Waldemar Wysocki, który mieszka w pobliskim Żmigrodzie.
Okno nie zostało wybite do końca, więc Wysocki spodziewając się, że sprawca będzie chciał dokończyć dzieło, poprosił policję o patrolowanie okolic jego domu. Nic nie wskórał jednak i faktycznie następnej nocy sprawca w końcu wybił to okno w domu starosty.
Traktuje tę sprawę jako polityczną przed wyborami. Platforma Obywatelska i PSL nie mogą mnie odwołać, to próbują mnie i moją rodzinę zastraszyć, abym sam zrezygnował
— wyjaśniał.
Według niego nie wchodzi w grę „czyn chuligański”, bowiem z nikim nie wszedł w żaden zatarg. Za to - jak tłumaczy - wszystkie tropy prowadzą do jego konkurentów politycznych. Platforma Obywatelska straciła władzę w starostwie po ostatnich wyborach samorządowych.
Zapowiedział, że złoży oficjalne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z pobudek politycznych. O sprawie poinformuje także Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Traktuję to bardzo poważnie, jako zamach na funkcjonariusza publicznego. Zaczynam się na serio obawiać, czy we mnie lub kogoś moich bliskich, nie wjedzie „przypadkowo” jakiś TIR
— powiedział Wysocki.
http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/268844-atak-na-staroste-trzebnickiego-...