Wrażenia Krzyżowca (1)

 |  Written by Szary Kot  |  22
W minionym tygodniu mieliśmy z mężem ogromne szczęście i - myślę, że to dobre słowo - łaskę przebywać w Ziemi Świętej. To była typowa pielgrzymka, często organizowana przez różne biura podróży. Kraj niewielki, ale tak różnorodny, tak wiele się tam wydarzyło, a my mieliśmy zaledwie 6 dni, aby go zwiedzić. Dość nierówny wyścig z czasem, który płynął sobie jednostajnie, a my próbowaliśmy zobaczyć jak najwięcej.
Chciałabym podzielić się z Wami wrażeniami z tej podróży. Nie przywoływać opisów historyczno - przewodnikowych, bo tych jest mnóstwo, także w internecie, ale pokazać to, co dla nas było ważne, co poruszało.
Już przed wyjazdem pojawił sie problem ubioru. W Izraelu, w styczniu mamy trzy rodzaje klimatu: w górach Judei (Jerozolima, Betlejem) umiarkowany, więc ranki, wieczory i noce zimne, w okolicach morza Martwego i Jerycha, z uwagi na dużą depresję, tropikalny, a w Galilei i na wybrzeżu śródziemnomorski. Wszystko trzeba zmieścic do jednej walizki. Nie było łatwo ;)
Lecieliśmy nocą, z Okęcia do Tel Avivu. Przepiękny widok z góry na Istambuł - morze świateł. W hotelu w Betlejem krótki odpoczynek i rozpoczynamy zwiedzanie.

Góra Syjon.
Kościół Zaśnięcia NMP. Wybudowany pod koniec XIX wieku, konsekrowany w 1906 r. Są dwie tradycje dotyczące miejsca zaśnięcia Maryi: jedna mówi o Górze Syjon, inna o Efezie. Nie ma ciała, nie ma grobu, trudno rozstrzygnąć. Kolejne miejsce to Wieczernik, "sala na górze". Świadek wydarzeń niezwykłych - Ostatniej Wieczerzy, ustanowienia sakramentu Eucharystii i kapłaństwa, zesłania Ducha Św. Wielokrotnie burzony, odbudowywany, zamieniony na meczet, przez wiele stuleci znajdował się w rękach muzułmanów. Nie wolno w nim sprawować Eucharystii. Jedyny wyjątek zrobiono dla Jana Pawła II w 2000 roku. Pod Wieczernikiem znajduje się - tak wierzą Żydzi - grób króla Dawida.



Kościół św. Piotra in Gallicantu, czyli "przy pianiu koguta". Znajduje sie na terenie pałacu Arcykapłana Kajfasza. To tutaj św. Piotr powiedział trzy razy "nie znam tego człowieka". Towarzyszący naszej grupie ksiądz czyta fragment Ewangelii i jakoś trudno mi odegnać wspomnienia, gdy również byłam odrzucana - dla jednych zbyt uboga, dla innych może za głupia, naiwna. I refleksja: On też tego doświadczył, zrozumie, można Mu oddać te wszystkie zranienia.



Pod kościołem znajdują się głębokie studnie. W części z nich gromadzono wodę, do innych wtrącano więźniów. Właśnie w takim miejscu, tzw. ciemnicy, przebywał Jezus między rozprawą przed Kajfaszem, a sądem Piłata. Samotnie, w całkowitej ciemności...
Jeszcze Schody Machabejskie. W Ziemi Świętej wiele miejsc obecnie przypominających wydarzenia z Ewangelii jest symbolicznych, było tam tyle zawirowań, tyle razy burzono i odbudowywano mury, świątynie, że trudno precyzyjnie określić że to na pewno "TUTAJ". Mogło być kilka metrów dalej...  Jest jednak miejsce, które zachowało się od czasów Chrystusa, właśnie schody Machabejskie, droga wiodąca z doliny, od Potoku Cedron do pałacu Kajfasza. Tędy musiał przechodzić pojmany w Getsemani Jezus.


Chciałabym pozostać tutaj dłużej, ale to pielgrzymka grupowa, trzeba jechać dalej.

Góra Oliwna
Kościół Pater Noster stoi w miejscu, gdzie Chrystus nauczył Apostolów modlitwy Ojcze Nasz. Na króżgankach wokół kościoła tablice z tekstem Ojcze Nasz w różnych, czasem bardzo egzotycznych językach. Czuje się tutaj powszechność Kościoła. Mają w nim miejsce wszyscy.
Tablice te ułożone są z małych, ceramicznych kafelków. Jest także tablica z modlitwą w języku polskim. Wczesnym rankiem, 10 kwietnia 2010 roku część z tych kafli odpadła, rozbiła się i rozprysnęła na posadzce. Czy była to jakoś związane z zamachem???
Obecnie tablica jest już odnowiona.



Schodzimy w dół, do kościoła Dominus Flevit, Pan zapłakał. Chrystus miał ziemską ojczyznę. Jako Bóg wiedział, ze zostanie zniszczona, płakał nad jej losem.
Schdzimy jeszcze niżej, do ogrodu Getsemani, a dokładnie Get Szemanim, czyli tłoczni oliwek. Obecnie jest to zadbany ogród z wieloma bardzo starymi drzewami oliwnymi. Podobno oliwki potrafią wyrosnąc ze starych, często kilkusetletnich korzeni i podobno te, które tam rosną właśnie z takich, sięgających czasów Chrystusa wyrosły. Ile w tym prawdy???


To tutaj Jezus przeżywał swój lęk i znów chciałoby się zostać jak najdłużej, i znów trzeba jechać dalej...

Wracamy do Betlejem. Msza św. w kaplicy sierocińca wybudowanego przez siosty Elżbietanki z polskiej prowincji. Później krótkie spotkanie z siostrą przełożoną, małą, drobną staruszką, która ten sierociniec wybudowała i ciągle prowadzi. Siostry opiekują się dziećmi, ale także wspierają Palestyńczyków. Opowiada o skomplikowanych relacjach żydowsko - palestyńskich. Własnie ona informuje nas, że tego dnia zmarł Szaron. Jego plany zbudowania murów oddzielających Jerozolime i Betlejem nazywa diabelskimi. Mocne słowa.


Jeśli przed wyjazdem nie do końca rozumiałam te relacje, wydaje mi się, że teraz rozumiem jeszcze mniej.
Żydzi, sami doświadczeni w czasie wojny, zbudowali getta Palestyńczykom, ale bali się zamachów samobójczych, ale spowodowali biedę i cierpienia wielu niewinnych ludzi, ale, ale, ale.... Węzeł gordyjski.
Wieczór, wracamy do hotelu, zmęczeni, jutro kolejny dzień zwiedzania.

P.S.
Tł, bardzo serdecznie dziękuję za inspirację przy wymyślaniu tytułu tej notki smiley

 
5
5 (11)

22 Comments

Obrazek użytkownika tł

Hmm... ;-)! Inspiracja dotyczyła dopełniacza w rodzaju żeńskiem i liczbie pojedynczej...
Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
przypadek i liczba zostały laugh

Zobacz jaki mi dziecię obrazek na okoliczność tych "wrażeń" spreparowało:

 
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
ze śmiechu cheeky
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika tł

No, nie wiem, nie wiem... Gdyby nie ten biały krzyż, to Szary Kot na tym obrazku mógłby uchodzić za rozzłoszczoną ulubienicę Mahometa, Muezzę... Saladyn był dzielnym wojownikiem, ale...
Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
mocno trzymasz się tego rodzaju żeńskiego...., ale gdyby miało to pomóc w pokonaniu Saladyna, niech Ci będzie, mogę być rozzłoszczoną Muezzą wink

A tak na marginesie - w obrębie murów Jerozolimy zachował się piękny kościół zbudowany przez krzyżowców, z niesamowitą akustyką, ale jeszcze o tym napiszę.
 
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."

Max
Piękne. :D

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
cóż mogę napisać?
W zestawie tutejszych emitikonków nie ma kłaniającego sie ludzika, więc spróbuj go sobie wyobrazić wink

I oczywiście pięknie dziękuję!
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika Hun

Hun
...też dziękuję za piekny opis pospiesznej pielgrzymki...
Pzdr, Hun

"...And what do you burn, apart from witches?   - More witches!..."
Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
to była pospieszna pielgrzymka wink
ale wrażenia, przeżycia zapadły głęboko i na pewno będa często wracać, choćby w czasie czytania i słuchania Ewangelii, modlitwy....
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika chryzopraz

chryzopraz
Bardzo interesująca wędrówka i dziękuję, że zaprosiłaś mnie na nią.smiley

Świetnie, że spisałaś swe wrażenia na bieżąco. Wiele razy przekonywałam się, że tak właśnie trzeba. Kiedy próbowałam sięgnąć do pamięci, by wydobyć z niej to czy owo, to okazywało się, że tam ino wiater hula...

Kiedyś przed Wielkanoca oglądałam film w tv, który prowadził widzów szlakiem Jezusa. Pamietam, że mówiono w nim właśnie o tych drzewach oliwnych. Te, które tam rosną, pamiętają czasy Chrystusa.

pozdrawiam

 

Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
"na bieżąco" ;), bo w piątek wróciłam, a dzisiaj zaczęłam spisywać,
ale sądzę, że to długo we mnie zostanie.

Pozdrawiam serdecznie!
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika chryzopraz

chryzopraz
że wersja Modlitwy Pańskiej wyobrażona na tabliczce, której zdjęcie zamieściłaś, jest taka, jakiej nauczyła mnie mama - "Któryś jest w Niebiesiech"...

Szkoda, że współczesny rzeczownik pospolity niebo (czyli to, co rozpościera się ponad naszymi głowami) wyparł tę, moim zdaniem właściwszą, pierwotną w modlitwie formę niebiosa oznaczającą to, co dla człowieka niewidoczne, czyli "mieszkanie Boga". Niebo i niebiosa funkcjonowały spokojnie obok siebie, oznaczając dwie różne dziedziny.

Modlitwy i pieśni religijne zupełnie cudownie przechowują skarby naszej polszczyzny. 

 

Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
tekstem modlitwy Ojcze Nasz została ufundowana przez żołnierzy Andersa. Dlatego modlitwa zachowała dawną formę.
Odnowione zostały tylko dwa ostatnie rzędy kafli, od słów "i nie wódź nas na pokuszenie", bo one właśnie odpadły 10.04.
 
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika Ursa Minor

Ursa Minor
Gratuluję i zazdraszczam niezwykłej podróży.

Dziękuję za relację i Twoje przemyślenia
Pojechać do Ziemi  Świętej... ech, marzenie życia!

Serdeczności.Ursa Minor
Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
mimo trudów i pośpiechu, to była dla nas "podróż życia".
Jeśli nie zanudzę, chętnie podzielę się przezyciami z kolejnych dni.
Dlatego tak na wszelki wypadek dałam "1" przy tytule wink

Serdecznie pozdrawaim!
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
Jakżeby mogło mnie tu zabraknąć??? laugh

Pozdrawaim serdecznie!
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika Recenzent JM

Recenzent JM
Czytałem dwa razy, i za każdym razem z przyjemnością.
Przez moment czułem się tak, jakbym te miejsca sam oglądał, a czym zapewne pomagały zamieszczone fotografie.
Przyznam się, że nawet zaczęło mi się marzyć, aby ten zakątek świata jeszcze w życiu
zobaczyć - a dawno już o niczym nie marzyłem.
Czekam na dalszy ciąg wrażeń Krzyżowca.

Jeszcze raz pozdrawiam
Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
wszystko się zaczyna!
Były też takie momenty, gdy się rozczarowałam, ale warto zobaczyć, poczuć, dotknąć i uświadomić sobie, że tu, konkretnie po tym skrawku ziemi chodził Bóg.

Serdeczności!
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska

katarzyna.tarnawska
Szara Kotko!
Czekamy wszyscy na ciąg dalszy relacji z Izraela. Przyznam, że najgłębiej "odczuwałam" ślady Chrystusa Pana - chodząc (samotnie) wokół Jeziora Genezaret, w pobliżu Kafarnaum. Może też kiedyś o tym napiszę. Na razie Majdan zdominował nas wszystkich.

Więcej notek tego samego Autora:

=>>