Moskwa ma swoją piątą kolumnę na Ukrainie

 |  Written by Ursa Minor  |  2

„Z analiz polskiego wywiadu wynika, że w ostatnich latach Moskwa intensywnie zakładała na Ukrainie organizacje społeczne skupiające ludność rosyjską i prorosyjską” – donosi „Rzeczpospolita”. „W ten sposób Rosjanie dysponują nieformalną siecią instytucjonalną, niezależną od oficjalnej władzy w Kijowie” – dodaje.

Żołnierze przed budynkiem rady ministrów w Symferopolu /PAP/EPA/MAXIM SHIPENKOV /PAP/EPA
Żołnierze przed budynkiem rady ministrów w Symferopolu
/PAP/EPA/MAXIM SHIPENKOV /PAP/EPA

"Rzeczpospolita" pisze, że polski wywiad już kilkanaście dni temu przestrzegał najważniejsze osoby w państwie, że Moskwa może próbować wykorzystać siły separatystyczne, aby oderwać Krym od Ukrainy. Ujawnia też, że według informacji polskich służb, część mieszkańców Krymu została po cichu uzbrojona przez Rosjan.

"Cała Europa liczy na rosyjskie pieniądze, na syberyjskie surowce i miliony konsumentów na Wschodzie. Goniąc za tym mirażem, zachodni politycy przymknęli oczy na to, iż Kreml łamie zasady demokracji i narusza suwerenność innych państw" - podkreśla "Rzeczpospolita".



Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/raport-ukraina/fakty/news-moskwa-ma-swoja-piata-kolu...
5
5 (3)

2 Comments

Obrazek użytkownika ciociababcia

ciociababcia
Saakaszwili: Taktyka Rosji przypomina scenariusz gruziński. Kreml dozbraja konspiratorów
[...]
Na łamach dziennika „Financial Times” Saakaszwili przypomina, że przed zbrojną interwencją Rosja od dawna była obecna w Gruzji, „uzbrajając i szkoląc lokalnych konspiratorów i kierując ich bezpośrednimi prowokacjami”. Były prezydent Gruzji widzi wyraźną analogię pomiędzy wydarzeniami z 2008 roku, „rosyjską akcją z ubiegłego weekendu w celu przejęcia Krymu”. Saakaszwili podkreśla, że był to kolejny krok ofensywy od dawna napierającej tempa.

- Kiedy w 2008 roku ostrzegałem, że Ukraina może być kolejną ofiarą (Rosji), nawet sprzyjający politycy w Ameryce i Europie podejrzewali u mnie pewne urojenia – napisał Saakaszwili w artykule opublikowanym na łamach „Financial Times”.[...]
http://niezalezna.pl/52489-saakaszwili-taktyka-rosji-przypomina-scenariusz-gruzinski-kreml-dozbraja-konspiratorow
 

_________________
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

Obrazek użytkownika Ursa Minor

Ursa Minor
„Przy słabym prezydencie USA Putin czuje się bezpiecznie” - tłumaczy prof. Lewicki.

 

Sytuacja na Krymie cały czas jest napięta. Rosja krok po kroku przejmuje najważniejsze obiekty na Krymie. Nieustannie działa także propaganda rosyjska. Tymczasem Zachód wciąż nie podjął żadnych konkretnych działań – na razie mamy wiele, słów, wiele spotkań – czynów natomiast wciąż nie widać.
 
Jak stwierdza na łamach „Super Expressu prof. Zbigniew Lewicki – politolog, „Putin wkalkulował właśnie taką reakcję.” Jego zdaniem przywódcy z Zachodu nie do końca rozumieją co się dzieje w okolicy Morza Czarnego. Poza tym Putin ma asa w rękawie w postaci precedensu Kosowa. Wykładowca UW zauważa, że przypomina to sytuację z 2008 r. w Gruzji: „Kiedy okazało się, że Rosja zadowala się Abchazją i Osetią, to wszyscy odetchnęli z ulgą, że dobry cal wziął tylko kawałek, a mógł całość. (…) Teraz powiedzą, że dobry car mógł wziąć całą Ukrainę, a wziął tylko Krym”. Zdaniem profesora możliwy jest scenariusz, w którym Zachód odda Krym w zamian za święty spokój: „Przecież nikt z nich nie chce toczyć wojny o Krym. Zachód stoi bezradny wobec zdecydowanej i przemyślanej polityki Rosji.”
 
Dlaczego Putin pozostaje bezkarny? „Przy słabym prezydencie USA Putin czuje się bezpiecznie. Być może Merkel byłaby w stanie wpłynąć jakoś na jego decyzje, ale na pewno nie Obama. Rosja może więc zachowywać się jak mocarstwo” - tłumaczy prof. Lewicki. 
 

Politolog i amerykanista dodaje też, że rusofobia powinna być traktowana przez Polaków jako zdroworozsądkowa polityka. „Lech Kaczyński wyrażał to głośno, ale ciszej myśleli o tym właściwie wszyscy pozostali politycy Może oprócz jakichś skrajności nie ma u nas takich, którzy Rosji się nie boją. Część woli po prostu głośno pewnych rzeczy nie mówić, bo to źle wygląda w oczach Zachodu. Oni woleli słuchać o tym, że Rosja jest krajem cywilizowanym i się zmieniła. Że można ją oswoić, przyjmując do WHO i różnych G8. Prezydent Kaczyński mówił inaczej i psuł to samozadowolenie”.

Więcej notek tego samego Autora:

=>>