fot. PAPVIP-owskie wizyty w Prokuraturze Generalnej i interwencje w sprawie podejrzanego biznesmena. Tak według ustaleń jednego z tygodników działa poseł Jan Bury, szef klubu PSL.
Na przełomie 2012/2013 roku poseł Jan Bury miał odbyć wizytę w Prokuraturze Generalnej z Longinem W., rolnikiem i przedsiębiorcom przeciwko któremu prokuratura prowadziła sprawę karną i który miał w sądzie trzy akty oskarżenia. Po tej wizycie przedsiębiorca został w trzech sprawach uniewinniony, a w czwartej znaleziono uchybienia. Gazeta wskazuje też, że dla polityków istnieje specjalna VIP-owska ścieżka do prokuratury z pominięciem biura przepustek.
Poseł PiS Kazimierz Moskal z Podkarpacia mówi, że mamy tutaj do czynienia z naruszeniem podstaw demokratycznego państwa.
- My nie możemy biernie na to patrzeć. Apelowałem, że jeżeli ma honor, jeżeli dla niego cokolwiek znaczy uczciwość – to na okres tych różnych funkcji powinien zrezygnować. Jeżeli zajmuje się biznesem niech prowadzi biznes, jeżeli próbuje układać w wymiarze sprawiedliwości i ma na niego wpływ, to niech działa tylko tam. Natomiast to, co on robi, jego funkcjonowanie na poziomie władzy wykonawczej, ustawodawczej czy władzy sądowniczej, skupianie tego wszystkiego w jednym ręku (owszem to jest na takim polu mikro na Podkarpaciu, ale okazuje się dziś, że nie tylko). Nie może być tak, że jeden człowiek uczestniczy w sprawowaniu władzy na tych trzech poziomach – zaznacza Kazimierz Moskal.
Nazwisko posła Jana Burego pojawia się w kilku prokuratorskich śledztwach na terenie całej Polski. Ponadto interesuje się nim CBA.
http://www.radiomaryja.pl/informacje/przepustki-posla-jana-burego/
(1)
1 Comments
Afera korupcyjna na Podkarpaciu: prokuratura znalazła złoto
21 July, 2014 - 19:20
W powyższej sprawie zarzuty usłyszeli dwaj biznesmeni z Leżajska. Grozi im kara do 8 lat więzienia. Media podawały, że podejrzani chcieli “przepchnąć” w Warszawie 20 spraw.
W zeszłym tygodniu szukano sztabek złota m.in. u wiceministra infrastruktury i rozwoju Zbigniewa Rynasiewicza z PO oraz szefa klubu poselskiego PSL Jana Burego.
Jak pisze dziś jeden z tygodników, poseł Jan Bury działa w ten sposób, że składa VIP-owskie wizyty w Prokuraturze Generalnej i interweniuje w sprawie podejrzanego biznesmena.
Na przełomie 2012 i 2013 roku Bury miał odbyć wizytę w Prokuraturze Generalnej z Longinem W., rolnikiem i przedsiębiorcom, przeciwko któremu prokuratura prowadziła sprawę karną i który miał w sądzie trzy akty oskarżenia.
Po tej wizycie przedsiębiorca został w trzech sprawach uniewinniony, a w czwartej znaleziono uchybienia. Gazeta wskazuje też, że dla polityków istnieje specjalna VIP-owska ścieżka do prokuratury, z pominięciem biura przepustek.
Poseł PiS z Podkarpacia Kazimierz Moskal mówi, że mamy do czynienia z naruszeniem podstaw państwa demokratycznego.
– Nie możemy biernie na to patrzeć. Apelowałem, że jeżeli ma honor, jeżeli cokolwiek dla niego znaczy uczciwość, to na ten czas z tych różnych funkcji powinien zrezygnować. Jeżeli zajmuje się biznesem, to niech prowadzi biznes, jeżeli próbuje układać się w wymiarze sprawiedliwości i ma na niego wpływ, to niech działa tylko tam. Natomiast to, co on robi, jego funkcjonowanie na poziomie władzy wykonawczej, ustawodawczej czy władzy sądowniczej, to skupianie tego wszystkiego w jednym ręku. Owszem to jest na takim polu mikro na Podkarpaciu, ale dziś okazuje się, że nie tylko. Nie może być tak, że jeden człowiek uczestniczy w sprawowaniu władzy na tych trzech poziomach – zaznacza Kazimierz Moskal. Nazwisko posła Jana Burego pojawia się w kilku prokuratorskich śledztwach na terenie całej Polski. Ponadto interesuje się nim CBAhttp://www.radiomaryja.pl/informacje/afera-korupcyjna-na-podkarpaciu-pro...
_________________
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków