
Fot. T. Płużański
Polonia ma już dosyć dziwnych i niezrozumiałych zabiegów wokół Panteonu Narodowego na Powązkach. Bronisławowi Komorowskiemu tak się spieszy, że postanowił zostawić po sobie „ślad”. Polega on na uczczeniu obok Żołnierzy Wyklętych… banderowców, zbrodniarzy niemieckich, pospolitych przestępców i współpracowników Gestapo.
Sekretarz Rady Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Kunert wykonuje te polecania i właśnie do niego skierowany jest apel polonusów.
Polonia w sprawie budowy Panteonu Narodowego na Powązkach
My, niżej podpisani, przedstawiciele środowisk emigracji polskiej, wyrażamy głębokie zaniepokojenie nieodpowiedzialną budową Panteonu Narodowego na Powązkach i apelujemy o wstrzymanie tej inwestycji do czasu osiągnięcia consensusu ze wszystkimi środowiskami patriotycznymi i rodzinami ofiar. Uważamy, że żadne względy bieżącej polityki nie mogą kłaść się cieniem na idei narodowego upamiętnienia naszych Bohaterów.
Przyłączamy się do apelu o wstrzymanie budowy Panteonu Narodowego na Wojskowych Powązkach do momentu zakończenia ekshumacji Żołnierzy Niezłomnych oraz przeniesienia w inne miejsce znajdujących się na „Łączce” pomników osób zasłużonych dla komunistycznej „władzy ludowej”, pochowanych tam w latach 1982-1984.
Nasi Bohaterowie zasługują na godne uczczenie i Panteon Narodowy winien mieć jednoznaczny wyraz hołdu złożonego przez nas – współczesnych, naszym bohaterom Żołnierzom „Wyklętym”.
Z bólem i najwyższym zaniepokojeniem przyjęliśmy informacje o liście nazwisk przewidzianych przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa do Panteonu Narodowego, gdzie obok nazwisk polskich bohaterów umieszczono nazwiska członków Ukraińskiej Powstańczej Armii, zbrodniarzy niemieckich, pospolitych przestępców i współpracowników Gestapo.
Mamy nieodparte wrażenie, że zamiast upamiętnienia i oddania chwały Bohaterom, uwłaczający powadze sprawy pośpiech jest wywołany doraźnymi celami politycznymi.
Apelujemy do Pana ministra Andrzeja Krzysztofa Kunerta o rozwagę, społeczne porozumienie, szerokie konsultacje, odłożenie dzielącego społeczeństwo pomysłu i jego zweryfikowanie tak, aby szczytna idea budowy Panteonu Narodowego nie dzieliła, lecz jednoczyła Polaków.
Żołnierze „Wyklęci”, mordowani i skazani przez komunistów na wieczne zapomnienie, dla nas są Żołnierzami Niezłomnymi, i zasługują na najwyższy szacunek i godne upamiętnienie!
TU JEST LINK DO APELU NA FACEBOOKU
http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/259606-dosyc-tego-polonia-zada-od-uste...
3 Comments
Perfidna gra wokół „Łączki”
18 July, 2015 - 11:10
Perfidna gra wokół „Łączki” ma oczywiście podłoże polityczne. Właśnie teraz jest wyciągana zawleczka z granatu, który ma wybuchnąć w rękach prezydenta Dudy
fot. M. Czutko
Zawiłości, procedury, niemożności, przepisy, brak przepisów, złe przepisy… I tak w kółko, a ONI, jak leżeli w ziemi, tak leżą. Pod współczesnymi grobami w kwaterze „Ł II” powązkowskiego cmentarza może być według szacunków nawet ok. 100 polskich bohaterów, Żołnierzy Wyklętych zamordowanych w mokotowskim więzieniu w latach powojennych.
Dla porządku - z dołów śmierci w kwaterze „Ł i spod otaczających ją alejek zespół pod kierownictwem prof. Krzysztofa Szwagrzyka wydobył dotychczasowo szczątki 200 osób. Zidentyfikowano 40 z nich. To naprawdę sporo. I za to należą się podziękowania całemu zespołowi poszukiwawczemu, pracownikom bazy genetycznej, Instytutowi Pamięci Narodowej i Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. No, ale jest jeszcze kwatera „Ł II”, nieruszona, bo choć sprawa trwa już trzy lata, nikt na razie nie znalazł sposobu na to, jak usunąć współczesne groby, mimo, że dokończenie ekshumacji i wybudowanie panteonu obiecał rodzinom pomordowanych prezydent Bronisław Komorowski. Zrobił to osobiście, słyszałem to na własne uszy.
Teraz proponuję się skupić na dniu dzisiejszym. Na „Łączce” zapanowało jakieś przedziwne przyspieszenie. Okazuje się, że Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa - jak mówi jej sekretarz, minister Andrzej Krzysztof Kunert - będzie nagle budowała panteon. Piszę „nagle”, bo nie rozumiem, dlaczego dzieje się to w takim pospiechu, bez konsultacji z rodzinami i przede wszystkim w momencie, kiedy nie zakończono jeszcze ekshumacji. Mówiąc obrazowo, my tu sobie w kwaterze „Ł” zbudujemy panteonik, a tych leżących obok, w kwaterze „Ł II” to kiedyś sobie wyciągniemy. Tego właśnie się boję, że jak już panteon stanie, jakikolwiek, to urzędnicy nie będą mieli wielkiego ciśnienia, aby umożliwić realizację obietnicy, że każdy z bohaterów z „Ł” i „Ł II” zostanie wyrwany z ziemi i niepamięci.
CZYTAJ TAKŻE: Awantura na „Łączce”. Minister Kunert kuriozalnie tłumaczy projekt „panteoniku”. Środowiska patriotyczne zapowiadają blokadę budowy. ZOBACZ ZDJĘCIA
Podczas przedziwnego spotkania, które opisałem już na portalu padło wiele pytań do ministra Kunerta. Padło też wiele odpowiedzi. Wiele było pustosłowia, które wystarczyło na ludzi nieznających przepisów i procedur, ale między słowami usłyszałem coś co mnie naprawdę zaniepokoiło.
Kompletny niesmak powstał we mnie, kiedy minister Kunert właściwie przyznał, że „panteonik” jest budowany w oparciu o urzędniczą wszechmądrość, a nie o porozumienie z rodzinami. ROPWiM wysłała listy (nazywa to konsultacjami) do 36 rodzin (wtedy tyle było zidentyfikowanych ofiar) z pytaniem: czy zgadza się Pan/Pani na wybudowanie Panteonu Polskich Bohaterów? Dodano także piękny opis, że będzie dziedziniec i dużo symboli religijnych oraz patriotycznych. Po pierwsze, te 36 rodzin to trochę za mało (na Łączce pogrzebano około 300 osób) aby uznać to za konsultacje. Poza tym, jeśli zadaje się tak skonstruowane pytanie, to jak można liczyć, że ktoś się nie zgodzi? Pic na wodę, a nie konsultacje.
Druga sprawa. Polityka. Pisałem już o tym w tygodniku „wSieci”, że kwaterę „Ł II” będzie trudno ruszyć, ponieważ we „współczesnych” mogiłach, na górze leżą tam również ci, którzy przyczynili się do zbrodni na Wyklętych. Wciąż jest w Polsce wystarczająco dużo sił politycznych, by trzeci etap ekshumacji wstrzymać. A takie manewry, jak wprowadzenie ustawy (jeszcze w kampanii wyborczej piał nad nim z zachwytu Bronisław Komorowski), która niby ma pozwolić usunąć te groby, to nic innego jak kolejny pic. Gdyby to nowe prawo rzeczywiście dawało możliwość na kontynuowanie prac ekshumacyjnych, to po co byłby ten pospiech w budowaniu „panteoniku”, który niewielu satysfakcjonuje?
CZYTAJ TAKŻE: Płużański: Na Łączce rusza budowa panteoniku. 100 naszych bohaterów może pozostać w ziemi! To jakaś hucpa. NASZ WYWIAD
Trzecia sprawa, to także polityka. Minister Kunert oświadczył, że tzw. panteon będzie gotowy pod koniec września i otworzy go już nowy prezydent. I tu się robi solidny problem bo jesienią (w kolejnej kampanii wyborczej) Andrzej Duda zostanie właściwie przymuszony do otworzenia czegoś, z czym nie zgadzają się tak bliskie mu środowiska patriotyczne i rodziny ofiar stalinizmu. O przymusie pisze dlatego, że już słyszę ten zgiełk, który podniósłby się, gdyby prezydent Duda odmówił udziału w uroczystości. Pomijam już zupełnie akt, że z Dudą nikt sprawy tzw. panteonu oczywiście nie konsultuje. Taki prezent zza grobu i jednocześnie możliwość (podkreślam, że to będzie w kampanii wyborczej) pokazania, że środowisko PiS znów się o coś kłóci.
Na koniec może coś optymistycznego. Pewna pani chciała się dowiedzieć, kiedy upływa kadencja ministra Kunerta w fotelu sekretarza ROPWiM.
— wyjaśnił.
No, to oby do jesieni panie ministrze. A potem to wszystko jakoś sobie poukładamy. Chwała Bohaterom!
http://wpolityce.pl/historia/257799-perfidna-gra-wokol-laczki-ma-oczywis...
Prezydent Andrzej Duda
18 July, 2015 - 13:35
Potem unieważnić budowę panteoniku.
Tomasz AS
18 July, 2015 - 16:46
Cmenatarze zbrodniarzy trzeba systematycznie likwidowac.