Polskie Państwo Podziemne - fenomen na skalę światową

 |  Written by Ursa Minor  |  3

Nasi zaborcy robili wszystko, by zniszczyć to, co polskie. Po odzyskaniu w 1918 r. niepodległości powstaliśmy, by odbudować nasz kraj – na niedługo. Kolejni oprawcy kontynuowali dzieło zniszczenia, jednak nadziei i wiary zabić nie mogli, a te niosły tajne struktury Polskiego Państwa Podziemnego.

26 sierpnia 1943 r. w okolicach Ożarowa (woj. Świętokrzyskie) oddział Narodowych Sił Zbrojnych, któremu dowodził Tomasz Wójcik pseudonim „Tarzan”, zorganizował zasadzkę, w której został zastrzelony gen. por. Kurt Renner, dowódca 174 Dywizji Rezerwowej Wehrmachtu stacjonującej w Lublinie – to jedna z wielu akcji przeprowadzona przez Polskie Państwo Podziemne i zakończona może nie tyle wielkim sukcesem militarnym, co przede wszystkim propagandowym.

Polskie Państwo Podziemne powstaje, kiedy Polska jeszcze się broni przed III Rzeszą i Związkiem Sowieckim. Jak wiadomo, nasz kraj przegrywa tę wojnę, ale wola i wiara narodu jest tak wielka, że jako jedyny naród w Europie potrafimy zbudować poziemną konspirację. Dochodzi do tego 27 września 1939 r.

Funkcjonowanie tajnych struktur państwowych śmiało można określić jako ułomne, gdyż nie było w stanie funkcjonować jak normalne państwo, (z racji ciągnącej się wojny i okupacji) ale posiadało wiele struktur tradycyjnego, dobrze nam znanego rządu.

Posiadało struktury cywilne czyli delegatura rządu na kraj – przedstawicielstwo władzy administracyjnej, jest wojsko w konspiracji – Służba Zwycięstwu Polski, Związek Walki Zbrojnej, Armia Krajowa i wiele innych organizacji niepodległościowych. Istnieje tajne nauczanie – Polska została pozbawiona często nawet elementarnego nauczania. Podziemny wymiar sprawiedliwości, podziemny wymiar polityki finansowej – dobrowolne podatkowanie się obywateli. Były zbierane datki na działalność konspiracyjną.

Jednym z największych działań tajnych struktur państwa polskiego była olbrzymia sfera informacyjna – propaganda. Głównym działaniem propagandowym było tworzenie różnego rodzaju gazetek, afiszy, plakatów, ogłoszeń, broszur czy referatów. Do tego oczywiście prasa konspiracyjna, która była niezwykle bogata i wydawana na bardzo wysokim poziomie.

Historyk Leszek Żebrowski zwraca uwagę, że bardzo ważną funkcję w działaniach propagandowych pełniły tzw. prace programowe na przyszłość.

Jak ma wyglądać ustrój państwa? Jak ma wyglądać rolnictwo? Koncepcje zagospodarowania narodu w przyszłości. Nie było wątpliwości, że Polska zmieni na zachodzie kształt terytorialny. Prusy Wschodnie będą w całości zlikwidowane, a granica Polska będzie na Odrze i Nysie Łużyckiej. W związku z tym, zarówno wywiad organizacji narodowych, jak też ich statyści i planiści piszą o tym, jak te ziemie będą do Polski wchłaniane i jak będą zagospodarowane. To wydaje się wręcz nieprawdopodobne, że ludzie, którzy nie mieli szans przeżycia, wiedzieli, że wychodząc z domu mogą już nie wrócić, więc powinni być zajęci czymś zupełnie innym, jak myślą. Nie o następnym dniu czy miesiącu, ale o następnych latach i przyszłej Polsce, której być może oni nie doczekają, ale ten fundament, który tworzyli być może pozostanie. I rzeczywiście powstał – mówi Leszek Żebrowski.

Kolejną funkcją Polskiego Państwa Podziemnego były akcje zbrojne, mające na celu nie tyle osłabić wroga, co podnieść na duchu społeczeństwo naszego kraju.

W 1942 roku pojawiły się pierwsze oddziały partyzanckie organizacji niepodległościowych – głownie Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych i Batalionów Chłopskich. Była to walka zbrojna przeciwko okupantowi niemieckiemu.

Akcje zbrojne przeprowadzane przez tajne struktury państwa polskiego były różnorakie. Wiele z nich miało na celu jedynie „ukuć” wroga, by ten nie mógł czuć się pewnie na terenie naszego kraju. Jednak wśród wielu akcji są również te, które przeszły na stałe do historii. Wśród tych najbardziej spektakularnych (oprócz tej, która została wymieniona na początku artykułu) są akcje: Wieniec I i Wieniec II przeprowadzonych przez AK – wysadzenie wszystkich węzłów kolejowych naokoło Warszawy. Do tego znana akcja „Burza” oraz lokalne powstania jak np. w Wilnie, we Lwowie czy w Warszawie.

Leszek Żebrowski zaznacza, że są to wydarzenia bez precedensu.

Powstania w Europie były w różnych miastach, ale były krótkie – trwały kilka godzin, może dzień czy dwa, kiedy w pobliży byli już Alianci, bądź sojusznicy, lub jak w Pradze w Czechach, kiedy powstanie rozpoczęło się tuż przed zakończeniem wojny, więc nie było szans, żeby Niemcy te powstania stłumili, a ludność eksterminowali. Na ziemiach polskich to niestety nastąpiło. Były pacyfikacje, bo zarówno Wilno, jak i Lwów zostały wyzwolone – Niemcy się wycofali, gdyż przybyła Armia Czerwona, ale wtedy rolę Niemiec przejęli sowieci i to oni spacyfikowali polskich niepodległościowców za to, że wyzwalali swoje własne miasta. Wszystko jest jednym, wielkim i zbiorowym wysiłkiem, który nie ma odpowiednika w skali Europy – podkreśla Leszek Żebrowski.

„Wyzwolenie” z rąk niemieckiego okupanta rozpoczyna się na początku 1944 roku. Kiedy wojska III Rzeszy po klęsce pod Moskwą, Stalingradem i Kurskiem się wycofują, na ziemie Polski wkracza Armia Czerwona, która do maja 1945 roku całkowicie przejęła nasz kraj.

Nie przypadkowo słowo – wyzwolenie – zostało użyte w cudzysłowie, gdyż wraz z kolejnym okupantem rozpoczęła się instalacja nowego systemu – komunizmu.

Historyk Leszek Żebrowski wskazuje, że taktyka, jaką objął Związek Sowiecki była taka sama jaką sowieci stosowali w zaborze na terenach polskich między wrześniem 1939 roku, a czerwcem 1941 roku. Zatem działania podjęte (tym razem na terenie całego kraju, a nie tylko, jak to było wcześniej w swoim zaborze) nie były rozpoczęciem ekspansji, ale kontynuacją bardzo agresywnej polityki wobec Polski.

Były masowe deportacje, masowa eksterminacja polskiej inteligencji i polskich elit – także tych lokalnych – i wywózki – ponad 1 milion ludzi wywiezionych na Wschód, głęboko na Sybir, do Kazachstanu – na zatracenie, bo zdecydowana większość z nich nie miała szans wrócić – mówi Leszek Żebrowski.

NKWD od samego początku było nastawione na likwidację polskiej państwowości, polskich elit i tego co nazywamy polską niepodległością. Celem ZSRR było dobicie wszystkiego, co było w jakikolwiek z naszą ojczyzną związane.

Wielu bohaterów Polski, w tym oczywiście członków Polskiego Państwa Podziemnego, zostało w sposób brutalny torturowanych i zamordowanych.

21 czerwca 1945 roku, Kolegium Wojskowe Sądu Najwyższego ZSRS w Moskwie ogłosiło wyrok w sprawie aresztowanych przez NKWD przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, których oskarżono o działania przeciwko Armii Czerwonej i Związkowi Sowieckiemu oraz współpracę z Niemcami.

W sumie w sowieckim więzieniu znalazło się 16 przywódców niepodległościowego podziemia. Trzech z nich po przybyciu do Rosji nie przeżyło do rozpoczęcia rozprawy. Kolejnych trzech zamordowano w trakcie odsiadywania wyroku w rosyjskich więzieniach. Pozostali po wyjściu na wolność i przewiezieniu do Polski było szykanowanych przez bezpiekę, której celem było zniszczenie polski od środka.

W dzisiejszych czasach w czasie wojny zostawia się żonę i dzieci, a samemu ucieka się do innych krajów w celu lepszego bytu. My – Polacy – możemy być dumni z postawy naszych przodków i robić wszystko, by pamięć o nich nigdy nie zginęła.

CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM!!!

http://www.radiomaryja.pl/informacje/przez-123-lata-polski-nie-bylo-na-m...

5
5 (1)

3 Comments

Obrazek użytkownika Ursa Minor

Ursa Minor

Rocznica powstania Polskiego Państwa Podziemnego

Radio Maryja

27 września to Dzień Polskiego Państwa Podziemnego. Jest to także 76. rocznica powstania Polskiego Państwa Podziemnego. W wielu miastach w Polsce, odbywają się uroczystości poświęcone tym, którzy oddali swoje życie w walce o wolną Polskę.

Polskie Państwo Podziemne działało w latach 1939-1945 na terenach okupowanych przez Niemców i Sowietów. Jego początkiem było utworzenie Służby Zwycięstwu Polski – mówi historyk dr Marian Paluch.

 – 27 września 1939 roku w Warszawie oblężonej jeszcze przez Niemców powstaje zalążek Polskiego Państwa Podziemnego. Pierwszym przywódcą Służby Zwycięstwu Polsce – tak nazywa się pierwsza organizacja konspiracyjna – zostaje gen. Michał Tokarzewski-Karaszewicz. Organizacja skupia oficerów, którzy tworzą obronę Warszawy jak i całą grupę oficerów, którzy nie idą do niewoli niemieckiej, tylko zajmują się już pracą konspiracyjną – powiedział dr Marian Paluch.

To Służba Zwycięstwu Polski była zalążkiem Armii Krajowej, która przez kolejne lata rozrastała się, by osiągnąć liczbę ok. 380 tysięcy zaprzysiężonych żołnierzy. Jednak Polskie Państwo Podziemne to nie tylko działalność militarna. Mimo okupacji, nauczyciele kształcili kolejne pokolenia w duchu patriotyzmu. Tajne nauczanie w samych latach 1943 – 1944 objęło swoim zasięgiem blisko 84 tysiące uczniów na poziomie szkoły średniej.

 – Polacy umieli zorganizować się na nowo, żeby wykonywać te funkcje, których nie pozwalały spełniać Polakom władze zaborcze, a więc polska oświata, polska samoobrona – jeżeli można tak powiedzieć – przed codziennym gwałtem, prześladowaniem, przed codziennym upodleniem – przypomniał prof. Andrzej Nowak, historyk.

W podziemiu drukowano prasę informacyjno-polityczną, publicystykę, dzieła literackie i podręczniki. Życie kulturalne ubogacały koncerty i przedstawienia teatralne. O rocznicy powstania Polskiego Państwa Podziemnego przypominają uroczystości z udziałem kombatantów, organizowane przez Instytut Pamięci Narodowej i Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej. Na warszawskich Powązkach odbył się dziś uroczysty pogrzeb bohaterów walki o wolną Polskę – ofiar terroru komunistycznego, których szczątki odnaleziono na powązkowskiej „Łączce”.

Aleksander Szymański ze Światowego Związku Żołnierzy AK dobrze pamięta walkę z okupantem. Polacy wierzyli w sukces.

– Nikt nie kwestionował tego, że Państwo Polskie się odrodzi – stwierdził Aleksander Szymański, prezes Zarządu Okręgu Światowego Związku Żołnierzy AK.

W Toruniu odsłonięto tablicę upamiętniającą płk. dr Leona Strehla oraz gen. dr. Zygmunta Gilewicza. Bohaterów upamiętnił uroczysty apel patriotyczny z udziałem Oddziałów Organizacji Poborowych oraz Wojska Polskiego.

Obecny na uroczystościach prof. Wojciech Polak podkreśla, że pamięć o polskich bohaterach powinna być pielęgnowała.

– Musimy czcić, pamiętać, upamiętniać to Państwo Podziemne, te wszystkie struktury, które pozwalały Polakom zachować swoją tożsamość, prowadzić walkę o niepodległość czy też nawet w miarę normalnie żyć w warunkach okupacyjnych – powiedział prof. Wojciech Polak.

Rozmowa video z prof. Andrzejem Nowakiem

http://www.radiomaryja.pl/informacje/rocznica-powstania-polskiego-panstw...

Obrazek użytkownika Ursa Minor

Ursa Minor
Fenomen nigdzie nie powtórzony 

27 września 1939 r. powołano do istnienia polską organizację konspiracyjną Służba Zwycięstwu Polski. Wydarzenie to uważa się za początek działalności Polskiego Państwa Podziemnego.

W nocy z 26 na 27 września 1939 r. zapadła decyzja o wejściu w nową fazę walki z Niemcami, a mianowicie poprzez działania konspiracyjne. W tym celu utworzono Służbę Zwycięstwu Polski, a na jej czele stanął gen. Michał Tokarzewski-Karaszewicz. Organizacja ta w listopadzie 1939 r. została przekształcona w Związek Walki Zbrojnej, a następnie w Armię Krajową.

Polska, mimo że znajdowała się pod okupacją, posiadała legalny rząd uznawany na arenie międzynarodowej. Dysponowała także wojskiem. Na Zachodzie istniały Polskie Siły Zbrojne, a walkę z okupantem na terenach Polski prowadziła Armia Krajowa.

Polskie Państwo Podziemne prowadziło w pełni konspiracyjną działalność oraz zachowało prerogatywy należne suwerennemu państwu. Prowadzono politykę międzynarodową, funkcjonowała tajna oświata, sądownictwo, poczta, bito monety, a także wydawano prasę. Polacy wydawali około 1400 tytułów, z czego 17 ukazywało się przez cały okres okupacji. Był to ewenement niepowtórzony przez żadne państwo ogarniętej wojną Europy.

Mimo że okupant prowadził represyjną politykę wobec Narodu Polskiego w kwestii szkolnictwa, w czasie wojny studia ukończyło 10 tys. osób. Nie było dziedziny życia, której swoim zainteresowaniem nie objęło Polskie Państwo Podziemne. Warto zauważyć, że jego struktury były całkowicie podporządkowane jedynemu legalnemu rządowi polskiemu przebywającemu czasowo w Londynie. 11 września 1998 r. Sejm RP ustanowił 27 września Dniem Podziemnego Państwa Polskiego.

Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/144423,fenomen-nigdzie-nie-powtorzony.html
Obrazek użytkownika Ursa Minor

Ursa Minor

Polskie Państwo Podziemne, czyli fenomen w starciu z dwoma totalitaryzmami XX wieku


Adrian Grycuk/Wikipedia.org na lic. CC BY-SA 3.0 PL
Adrian Grycuk/Wikipedia.org na lic. CC BY-SA 3.0 PL

Polskie Państwo Podziemne, działając w latach 1939-1945 na terenach okupowanych przez Niemców i Sowietów, było fenomenem w ogarniętej wojną Europie. Jego początkiem było utworzenie 27 września 1939 r. Służby Zwycięstwu Polski, przekształconej w Związek Walki Zbrojnej, a następnie w AK.

27 września w Polsce przypada Dzień Państwa Podziemnego.

Polskie Państwo Podziemne kierowane było przez władze RP na uchodźstwie: prezydenta, rząd i Naczelnego Wodza oraz ich krajowe przedstawicielstwa.

Podziemnym parlamentem, reprezentującym największe stronnictwa polityczne: Stronnictwo Ludowe, Polską Partię Socjalistyczną, Stronnictwo Narodowe oraz Stronnictwo Pracy był w latach 1940-1943 Polityczny Komitet Porozumiewawczy, od 1943 do 1944 r. Krajowa Rada Polityczna, a od 1944 r. do końca wojny - Rada Jedności Narodowej.

Delegat Rządu na Kraj, od maja 1944 r. w randze wicepremiera, kierował zakonspirowanym aparatem administracji cywilnej - Delegaturą Rządu na szczeblu centralnym, w województwach i powiatach. Delegatura składała się z 18 departamentów, m.in. Spraw Wewnętrznych, Informacji i Prasy, Pracy i Opieki Społecznej oraz Oświaty i Kultury.

Wymiarem sprawiedliwości zajmowało się Kierownictwo Walki Cywilnej (oddzielny organ Delegatury) wraz z Cywilnymi Sądami Specjalnymi i Państwowym Korpusem Bezpieczeństwa (podziemna policja). Sądzono za kolaborację z okupantem i wymierzano kary, od bojkotu, chłosty, kontrybucji aż po wyroki śmierci. Wydawano także wyroki za przestępstwa pospolite.

KWC organizowało powszechny opór społeczeństwa i pomagało Polakom przetrwać lata okupacji. Działając pod przewodnictwem Stefana Korbońskiego opublikowało „Dziesięć Przykazań Walki Cywilnej”, które głosiły, że podstawowym nakazem i obowiązkiem każdego obywatela polskiego jest poszanowanie prawowitych władz polskich na emigracji, posłuch wobec zarządzeń czynników miarodajnych w Kraju, a w stosunku do okupanta bojkot jego zarządzeń i wezwań oraz absolutne zerwanie z nim stosunków handlowych, kulturalnych i towarzyskich.

Przy Delegaturze Rządu na Kraj, działała Rada Pomocy Żydom „Żegota” - jedyna w okupowanej przez Niemców Europie instytucja państwowa ratująca ludność żydowską od zagłady. KWC wydało ostrzeżenie, że szantaż wobec Żydów i ich denuncjowanie będą karane z całą surowością.

Jednym z największych osiągnięć Polskiego Państwa Podziemnego było zorganizowanie tajnego nauczania. Np. w roku szkolnym 1943/1944 na terenie Generalnego Gubernatorstwa tajnym nauczaniem na poziomie szkoły średniej objętych było 83,8 tys. uczniów. Największym ośrodkiem tajnego nauczania akademickiego była Warszawa, gdzie na kompletach kształciło się 4,5 tys. studentów. Tajne nauczanie akademickie odbywało się też m.in. w Krakowie, Wilnie, Lwowie, Częstochowie i Kielcach. Dyplomy tajnych studiów uzyskało 6,5 tys. osób.

W podziemnych drukarniach wydawano prasę informacyjno-polityczną, publicystykę, dzieła literackie oraz podręczniki. Organizowano także konspiracyjne koncerty, przedstawienia teatralne, wieczory autorskie i wykłady naukowe.

W działalności opiekuńczej (stypendia, zapomogi, organizowanie posiłków dla potrzebujących, zwłaszcza dzieci i młodzieży) częściowo korzystano z pomocy jawnie działających organizacji, takich jak Czerwony Krzyż i Rada Główna Opiekuńcza.

W ramach struktur Podziemnego Państwa podejmowano działania wybiegające poza czas wojny, prowadząc m.in. studia dotyczące rozwoju i rozbudowy Polski po odzyskaniu niepodległości.

Polskie Państwo Podziemne miało własne siły zbrojne. Na czele utworzonej 27 września 1939 r. Służby Zwycięstwu Polski stanął gen. Michał Karaszewicz - Tokarzewski. SZP została przekształcona najpierw w 1940 r. w Związek Walki Zbrojnej, a następnie rozkazem Naczelnego Wodza z 14 lutego 1942 r. w Armię Krajową, w skład której weszło ok. 200 organizacji wojskowych, zarówno spod okupacji niemieckiej jak i sowieckiej.

AK od początku była organizacją masową. Liczba jej zaprzysiężonych żołnierzy wynosiła na początku 1942 r. ok. 100 tys., zaś w lecie 1944 r. już ok. 380 tys., w tym ok. 10,8 tys. oficerów, 7,5 tys. podchorążych i 87,9 tys. podoficerów.

Kadra AK rekrutowała się z przedwojennych oficerów i podoficerów Wojska Polskiego, absolwentów tajnych Zastępczych Kursów Szkoły Podchorążych Rezerwy i Zastępczych Kursów Podoficerów Piechoty, a także z tzw. cichociemnych, czyli żołnierzy polskich szkolonych w Wielkiej Brytanii do zadań specjalnych (dywersji, sabotażu, wywiadu, łączności, prowadzenia działań partyzanckich) i przerzucanych drogą lotniczą do okupowanej Polski.

Od 1943 r. w jednostkach podporządkowanych Komendzie Głównej AK tworzono kompanie i bataliony, od 1944 r. - pułki, brygady, dywizje, zgrupowania pułkowe i dywizyjne.

Do walki bieżącej powołano w 1940 r. Związek Odwetu, a poza granicami Rzeczpospolitej, na zapleczu frontu wschodniego, utworzono w 1941 r. organizację dywersyjną Wachlarz. W końcu 1942 r. z połączenia tych formacji powstało Kierownictwo Dywersji - Kedyw.

Podziemny przemysł zbrojeniowy produkował materiały wybuchowe, pistolety maszynowe, granaty, miny, butelki samozapalające oraz tysiące sztuk amunicji. AK w broń i materiały konieczne do prowadzenia działań bojowych była również zaopatrywana dzięki zrzutom lotniczym dokonywanym przez zachodnich sojuszników.

W powiązaniu z AK działała podziemna organizacja Związku Harcerstwa Polskiego - Szare Szeregi, której starsi członkowie, przeszkoleni wojskowo, zasilali oddziały dywersyjne Kedywu.

AK realizowała swe cele poprzez prowadzenie walki bieżącej i przygotowywanie powstania powszechnego. Walka bieżąca prowadzona była głównie przez akcje małego sabotażu, akcje sabotażowo-dywersyjne, bojowe, a także bitwy partyzanckie z siłami policyjnymi oraz regularnym wojskiem niemieckim. Specjalne miejsce w działalności bojowej AK zajmowały akcje odwetowe i represyjne w stosunku do SS i policji oraz zdrajców i prowokatorów.

Kulminacją wysiłku zbrojnego AK było powstanie warszawskie stanowiące kluczowy element akcji „Burza”. Przez 63 dni powstańcy prowadzili z wojskami niemieckimi heroiczną i osamotnioną walkę, której celem była niepodległa Polska, wolna od niemieckiej okupacji i dominacji sowieckiej. Ogromne straty poniesione przez stronę polską w wyniku powstania powodują, iż decyzja o jego rozpoczęciu do dziś wywołuje kontrowersje.

19 stycznia 1945 r., wobec błyskawicznych postępów wielkiej ofensywy wojsk sowieckich, Dowódca Armii Krajowej gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek” wydał rozkaz o rozwiązaniu AK. Zwracając się do żołnierzy pisał: „Żołnierze Armii Krajowej! Daję Wam ostatni rozkaz. Dalszą swą pracę i działalność prowadźcie w duchu odzyskania pełnej niepodległości Państwa i ochrony ludności polskiej przed zagładą. Starajcie się być przewodnikami Narodu i realizatorami niepodległego Państwa Polskiego. W tym działaniu każdy z Was musi być dla siebie dowódcą”.

Po wkroczeniu Armii Czerwonej na tereny Polski przywódcy Polskiego Państwa Podziemnego zostali aresztowani przez NKWD. 21 czerwca 1945 r. Kolegium Wojskowe Sądu Najwyższego ZSRS w Moskwie skazało ich - jak głosiło uzasadnienie - za „działania przeciwko Armii Czerwonej i Związkowi Sowieckiemu oraz współpracę z Niemcami”.

Trzech spośród skazanych w procesie zmarło w sowieckich więzieniach: ostatni dowódca AK gen. Leopold Okulicki, wicepremier i delegat Rządu na Kraj Jan Stanisław Jankowski oraz Stanisław Jasiukowicz, członek Rady Ministrów na Kraj ze Stronnictwa Narodowego.

1 lipca 1945 r. Rada Jedności Narodowej ogłosiła przesłanie Polskiego Państwa Podziemnego, nazywane Testamentem Polski Walczącej, mówiące o Polsce wolnej, sprawiedliwej i demokratycznej.

Dr Andrzej Zawistowski, dyrektor Biura Edukacji Publicznej IPN, w rozmowie z PAP w 75. rocznicę powstania Polskiego Państwa Podziemnego podkreślał, że, Testament Polski Walczącej oraz towarzysząca mu „Odezwa Rady Jedności Narodowej do narodu polskiego i narodów sprzymierzonych” to dokumenty wciąż bardzo aktualne. „Bez ich znajomości – mówił dr Zawistowski - nie sposób zrozumieć tego, że w 1945 r., pomimo zakończenia okupacji niemieckiej, Polacy wolności nie odzyskali. To także dokumenty, które pokazują, jak mogłaby wyglądać wolna Polska i czego pozbawił nas komunizm”.

 

http://wpolityce.pl/historia/266642-polskie-panstwo-podziemne-czyli-feno...

Więcej notek tego samego Autora:

=>>