Dobry tekst Łukasza W.

 |  Written by ro  |  44
Można Warzechę krytykować za to, czy tamto, ale trzeba przyznać, że w wielu kwestiach jest z nim po drodze:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,141202,title,Lukasz-Warzecha-o-hejterach-i-m...
5
5 (1)

44 Comments

Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska

katarzyna.tarnawska
po ilości wpisów na blogu - poniżej tekstu Warzechy - cała armia kopacz-kowych hejterow ruszyła do zmasowanego ataku, oczywiście na redaktora ŁW.
W najlepszym stylu - hejtowym.
Jest takie, niezbyt eleganckie przysłowie - świnia drze worek i kwiczy.
Coś z tych kwików tam widać/słychać.
Obrazek użytkownika ro

ro
zamieściłem ten link.
Nie namawiam do tego, żeby zaraz całować się z Warzechą z dubeltówki (nie dosłownie broń Boże), ale dobrze mieć świadomość, że Warzechę - publicystę o znaczacym polu rażenia, atakują w ten sam sposób i ci sami hejterzy "zadaniowani" przeciw tym samym osobom, instytucjom i wartościom, które są bliskie nam. Po prostu: zdrowy rozsądek powinien podpowiadać, że wróg mojego nie musi być wprawdzie naszym przyjacielem, ale sojusznikiem czasem jest.
Obrazek użytkownika Traube

Traube
Troszkę nie w temacie, ale tylko troszkę :-)

Obejrzałem w tv szwedzko-duńską debatę o imigrantach i jestem pod ogromnym wrażeniem, jakie wywarła na mnie duńska minister od spraw imigracji, Inger Støjberg.

Gdyby w Polsce albo Szwecji był ktoś taki, to tylko na niego/na nią bym głosował. 

Na tle jej i duńskiego dziennikarza para reprezentująca Szwecję - myślę zwłaszcza o odcinku 24:50 - 39:10 prezentuje się żałośnie. Groteskowy doradca premiera Henrik Arnstad i głupkowaty szef b. komunistów.

Nastawionym krytycznie do Jacka Żakowskiego proponuję obejrzenie wymienionego fragmentu tej debaty. Słuchając Arnstada uznacie, zapewniam, pana Jacka za wysublimowanego intelektualistę :-)

 
Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska

katarzyna.tarnawska
też tę debatę oglądnęliśmy. I mamy identyczne z Tobą zdanie na temat Szwedów i Duńczyków.
Była też przed dwoma czy trzema dniami w duńskiej telewizji codzienna debata polityczna prowadzona przez red. Krasnika (duńskiego Żyda), w której wystąpił anglojęzyczny Polak Henryk B (nazwiska nie zapamiętałam)  pokazano też wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego. Wydźwięk był podobny, przy czym - ostro skrytykowano rolę Niemiec w obecnie zaistniałej sytuacji.
Ale już wczoraj pokazano łzawy filmik o duńskich "pomagierkach" na Lesbos, które tam tak "fajnie" działają. A równocześnie widać było łodzie pełne tych młodych, jurnych muslimów i zaprawdę nieliczne rodziny z dziećmi, na ogół pojedynczymi lub co najwyżej - dwojgiem.
Życzyłabym tejże "aktywistce" wszystkiego najlepszego, podobnie jak Kindze Dunin devil.
Obrazek użytkownika Traube

Traube
Słucham radia w drodze do pracy i praktycznie codziennie serwują tzw. snyftreportage o uchodźcach.
Ckliwym głosem relacjonują panie dziennikarki los jakiegoś Murzyna z Senegalu czy innego Araba, co to przez morza się przedzierał, bo w swoim kraju nie ma przyszłości. Ten stracił brata, tamtego torturowali, a jeszcze inny marzy o studiach dla swoich dzieci...Tam nie ma pracy, a oni nic, tylko by pracować chcieli. I żadnej z tych głupich cip nie przyjdzie do głowy pytanie, dlaczego przestała "uchodźców" interesować Dania po obniżeniu zasiłków o połowę. Co to, trudniej niby o pracę w Danii niż w Szwecji czy Niemczech?
Rzygać się chce od tego taniego sentymentalizmu, ale mnie to rano świetnie rozbudza :-)

Jak pisałem, bardzo mi spodobała ta duńska minister. Czy ona jest również ceniona w Danii? Jest lubiana? Ja, jak jej słuchałem, zaimportowałbym ją z miejsca do Polski, gdyby polityków można było kupować tak, jak piłkarzy. I - nic nie ujmując Beacie Szydło - uczyniłbym premierem :-)

Macie takich w Danii więcej?
Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
... Traube zaraz mnie złapie na niedokładności:):):), ale widziałem artykuł o pewnym Arabie, który uzyskał ten upragniony azyl gdzieś w Skandynawii - mieszkania w bloku i wszelkie inne udogodnienia... Jeszcze nie dobrze dojechał, a juz sie wzburzył. Jak to, pusto i wszędzie daleko....!!! Inny zaś islamista postanowił spieprzać z Anglii (fałszując swój status i wdzierając sie na posterunek policji). Stracił cierpliwość po kilku latach, bo przyjezdżając myślał, że tutaj zrobi zawrotną karierę, tymczasem trzeba zasuwać na zmywaku...
Polacy (na zmywaku) to widzą, mam nadzieję.
PO ma przerąbane:):):)
 
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika Max

Max
W Szwecji.
A z Finlandii chcą uciekać bo zimno, a Finowie rasiści.

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska

katarzyna.tarnawska

Obecną postawę wobec muzułmańskich imigrantów w bardzo zdecydowany sposób reprezentuje duńska Partia Ludowa z jej liderką Pią Kjærsgaard. Ta polityka Partii Ludowej przyniosła jej, w ostatnich wyborach parlamentarnych, liczącą się pozycję w parlamencie i przyczyniła się w istotny sposów do (nikłego, niestety) zwycięstwa bloku prawicowego (jak pisałam na blogu - przewagą tylko jednego mandatu).
"Ojcem duchowym" Pii był profesor prawa, Mogens Glistrup, zmarły w 2008. 
Nazywany kontrowersyjnym politykiem, cieszył się specyficznym poczuciem humoru.
Np. proponował żartobliwie, by duńskie  Ministerstwo Obrony i Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekształcić w automat informujący - po rosyjsku - że Dania poddaje się.
Był przeciwnikiem płacenia podatków - uważał że gospodarkę Danii zabijają podatki. Sam składał zeznania podatkowe (i udzielał oficjalnych porad - jak składać zeznania) w taki sposob, by podatku nie płacić. Z tego powodu był ścigany, nawet aresztowany - na zlecenie duńskiego Ministerstwa Finansów. 
Zalecał wprowadzenie kontroli granicznych - ze względu na inwazję Mahometan (Muhammederne), co jest historycznym (i bardzo bornholskim) określeniem Muzułmanów.
Obecnie powtarza się, wielokrotnie, że rację miał Glistrup.
Ale oczywiście - jest też wielu "poprawnych politycznie".
Dzięki "szkoleniu" na B'n'r mogłam "przećwiczyć" młodego aktywistę z Amnesty International. Zapytałam, czy słyszał o strefach (regionach) "no go" w Szwecji, których liczbę szwedzka policja określiła na 55.
A ponieważ chłopak usłyszał to ode mnie po raz pierwszy w życiu - zasugerowałam, żeby zgłębił problem. Może "odpadnie" od tych aktywistów.
Nawiasem - zaczynam w sklepach dyskusję na temat muzułmanów - na razie tylko w sklepie ze zdrową żywnością pani, bez krygowania - zgodziła się ze mną. W innych miejscach pojawiają się gesty akceptujące głoszony przeze mnie pogląd (niepoprawny politycznie!), ale nikt nie ma odwagi wypowiedzieć się przeciw tej islamskiej agresji.
Ogólnie - my, Polacy - mamy więcej odwagi i chyba większą swobodę wypowiedzi, albo może znacznie niższą "autocenzurę". Dotychczasowe "pranie mózgów" przez media "głównego ścieku" jest mało skuteczne.

 

 

Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
Warzecha to szmaciarz.
Dałem przykład trochę niżej.
PS
Warzecha daje tyłka na wszystkie strony, udając "niezależnego dziennikarza".
Do Ziemkiewicza (naprawdę kontrowersyjnego i naprawde zdolnego) nigdy nie doskoczy, a tylko rozbija się po (trzeciorzednych) salonach jak rasowy, arogancki burak, "ęteligęt" w pierwszym pokoleniu.
Nie wszysto co "z roli" jest z tego "co nas boli".
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika Max

Max

Do Ziemkiewicza (naprawdę kontrowersyjnego i naprawde zdolnego)

Polemizowałbym. Kontrowersyjność jest, podobnie jak u Palikota, na pokaz (choć absolutnie nie chcę panów porównywać, to inny poziom - ale modus operandi podobne, a co do zdolności - zależy, jak się trafi. Pisać umie, owszem, gorzej czasami z merytoryką owej pisaniny. Bywa też, że w nadęciu swym ociera się wręcz o śmieszność. :)

Po "mafii i sekcie", po grillach z Giertychem, po "fachowej" reinterpretacji fragmentów historii Polski, ponoć wydał nową książkę, zbiór własnych feleietonów z interii. No, obaczym...

PS. Taki Janecki pisze równie dobrze, a, zazwyczaj, mądrzej. Feusette też nieźle rokuje na przyszłość, zobaczymy co z niego wyrośnie.

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
Podczas jego (a minęły lata) trawnia Ziemkiewicz kilkakrotnie się ośmieszył, więc w wielu punktach jestem skłonny przyznać Ci rację.
Zdobywasz punkty, co, jak sądze, jest Ci no nic i na nic, a wszysc...y tracimy, bo, będę sie upierał, to jednak dużej klasy talent na "prawicy".
Porównanie z Palikotem (który, jak sie nie wygłupiał, też potrafił pokazać się z bardziej inteligentnej strony - co nie umniejsza mojej do niego odrazy, bo to postać zbudowana od stóp do głów z... ekskrementów) wydaje mi się jednak chybione.
Moje zdanie na temat Warzechy jest ugruntowane, obserwuję go bowiem od dawna - to agresywna, arogancka miernota, na dodatek - tchórzliwa.
Czasem trafi się slepej kurze ziarno, a może po prostu w swoim tandeciarskim spryciku Warzecha podrzuca czasem trochę ziarna czytelnikom i słuchaczom z naszej strony barykady...:):):)
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
Od "naszych" (bo przyznaję, że Ziemkiewicz nie jest nasz - jest raczej "swoim sobą", że powołam się na bon mot Pratchetta) wymagam więcej.
To oni już szykują się, żeby zająć w mediach miejsce po "resortowych dzieciach"...
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika Max

Max
Warzechy bronić nie będę; a moje dość sceptyczne podejście do "naszych prawicowych dziennikarzy" znasz dobrze. :)
W przypadku Ziemkiewicza dodatkowo razi mnie jeszcze jedno: jest klasycznym, wypisz-wymaluj, przykładem żurnalisty pozującego na niezależny (yhm :p) prawicowy autorytet. Oczywiście autorytet stojący ambonę wyzej od szarego tłumu moherów, i tak własnie, ex ambonem, przemawia. I zero pokory, zero refleksji - patrzcie państwo, mamy naszego własnego prawicowego imama. I Sokrates zakładał możliwość pomyłki, i Einstein przyznawał się do błedów, i Kaczyński bywa omylny.
A Ziemkiewicz nigdy nie błądzi.

W moim ukochanym "Wahadle Foucault" jest barowa scena, kiedy to jeden z trójki kumpli opowiada anegdotę odnośnie mieszkańców Piemontu. Nie pamiętam, czy chodziło o nich, czy o ich lokalne powiedzenie - ale pamietam clou. Mianowicie, niektórzy ludzie powinni "wyjąc sobie korek". Z pewnego niewymawialnego miejsca. Bo jak troszkę powietrza ujdzie, przestaną być tacy nadęci. Co niniejszym Ziemkiewiczowi doradzam - jak mawiał Napoleon: "Od wzniosłości do śmieszności tylko jeden krok...".
:)

PS. Twaina niech poczytają! :)

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika ro

ro
Ponownie zachęcam Cię do przyjrzenia się wydarzeniom sprzed 349 lat (co sam sobie obiecywałeś w wolnej chwili uczynić). Mnie, poza przyczynami i oceną interesuje, czy dziesięć lat wcześniej należało się z Lubomirskim bratać, czy  wzgardliwie i z dumą odrzucić pomoc tego "buraka" (jak go malował Sienkiewicz)?

Gdyby znalazła się miarka do sprawdzenia, kto pisząc felietony, przysporzył Andrzejowi Dudzie, a teraz przysparza PiS więcej głosów: "burak" Warzecha czy dajmy na to - nieskazitelny do bólu Piotr Lisiewicz? Już choćby tylko ze względu na "pole rażenia". Zakładając oczywiście, że czytanie gazet ma jakiś wpływ na przekonania czytelników.
Albo żeby zachować pewne proporcje: Łysiak vs RAZ. W czasach kiedy Waldemar Łysiak nie obraził się był jeszcze na "Gazetę Polską", po którejś jego wycieczce atakującej Ziemkiewicza piszącego wówczas do Rzeczpospolitej (albo do "Wprost") - za pisanie "do tego szmatławca", wysłałem do GP "list do redakcji", pytając retorycznie o "zasięg rażenia" obu panów. Oczywiście mój list nie doznał zaszczytu publikacji, bo jak wiadomo Sakiewicz i całe jego środowisko mają ostrą alergię, graniczącą ze wstrząsem anafilaktycznym, na jakąkolwiek opinię o sobie inną niż laurka. Ale odpowiedział Łysiak - w kolejnym felietonie. Wynikało z tej odpowiedzi, w której na początku trochę się moją tezą stropił, ale zaraz odzyskał rezon - że nie wolno porównywać go do Ziemkiewicza, bo jego, Łysiaka, książki są wydawane w nakładzie (już nie pamiętam?) kilkunastu tysięcy egzemplarzy... 

A wracając do początku: ciekawe, czy w przyszłym roku zostanie tamtej (okrągłej) rocznicy poświęcona choć chwila uwagi w mediach?
Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
Ważne jest, czym się razi.
Warzecha razi... buractwem:):):)
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
"(...)mają ostrą alergię, graniczącą ze wstrząsem anafilaktycznym, na jakąkolwiek opinię o sobie inną niż laurka".
Przyganiał kocioł garnkowi?:):):
 
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika Max

Max
Rokosz Lubomirskiego?
Temat rzeka, a ja, jak już gdzieś wspomniałem, remontuję się i żyje na gruzach. :)
Więc tylko pokrótce.

Spójrzmy inaczej: istnieje dynamika zdarzeń historycznych, ciągi przyczynowo skutkowe - istnieją jednostki, które swoimi działaniami zasadniczo wpłynęły na dzieje państw i narodów i zdarzają się momenty kluczowe, kiedy to "szary człowiek" intencjonalnie lub przypadkowo zmienia bieg zdarzeń. Kto rzucił włócznią w Julian Apostatę albo kto wpadł na pomysł zabrania kotów pod Azincourt? :)

Jak kształtowała się sytuacja w Polsce w latach 1655-1665 mniej więcej wiemy. Miękki jak Wosk Jan Kazimierz, ambitna królowa, nieporadne próby wzmocnienia władzy królewskiej, rojenia o elekcji vivente rege, itd. Skończyło się buntem Lubomirskiego, Częstochową, Mątwami, jednym słowem kretyńską wojną domową, która do niczego nam nie była potrzebna (łagodnie mówiąc), a skutecznie przetrzebiła szeregi całkiem niezłej armii. Szczególnie Matwy były pdo tym względem katastrofą.

Myślę, że rola Lubomirskiego jest zdecydowanie przeceniana. Nie był katalizatorem, gdyby nie on, na czele rokoszu stanąłby ktoś inny. Przy tak "genialnej" polityce dworu królewskiego musiało się tak skończyć, gwarantem porażki był sam król, Maria Ludwika, jak też niesprzyjająca planom królewskim koniunktura.

Sam casus hetmana polnego koronnego Jerzego Sebastiana Lubomirskiego jest zresztą przeciekawy. Skazany przez sąd sejmowy na utratę godności i infamię za podżeganie do buntu i konszachty z obcymi krajami. Sąd miał rację, tyle że znalazłoby się wówczas więcej kandydatów pod sąd. Kto się tam nie buntował wtedy, mniej lub bardziej, i kto z magnatów nie kumał się z obcymi?

Z tego punktu widzenia, oskarżenie Lubomirskiego wydawało się współczesnym aktem królewskiej "samowolki". Ustrój psuł się od dawna, szlachta przywykła, że wiele rzeczy "uchodzi". Jan Kazimierz planował pokazowy proces, a przy okazji mały coup d'etat - a wiemy jak wyszło. Lubomirski uciekł na Śląsk, dostał kasę do Austriaka, Szweda i Prusaka - resztę znamy.

Ale wracając do głownego wątku: Lubomirski postać barwna, ciekawa, niezły dowódca (choć mieliśmy wtedy lepszych) - tyle, że bez Lubomirskiego i tak wszystko by szlag trafił, może inny byłby nieco scenariusz wydarzeń. Udać się królowi nie mogło w żaden sposób. Zabrakło szerszego spojrzenia na sprawy, zabrakło smykałki politycznej, zabrakło zdecydowania.

Jak wspomniałem - nie upatrywałbym w Lubomirskim ani przyczyny, ani nie widziałbym w nim osoby o znaczeniu decydującym dla historii Polski.

A czy należało się z nim dogadywać wcześniej? Jeśli dobrze Cię rozumiem, chodzi o czas "potopu"? Oczywiście, że tak. Było na tyle przechlapane, że żadną pomocą gardzić nie należało.

Natomiast cały okres panowania Jana Kazimierza to jeden wielki ciąg złych decyzji, pomyłek, błędnych kalkulacji. Naprawdę, bardzo jestem zły na Richelieu'go, że go z tej paki N lat wcześniej wypuścił. :) Trzeba było trzymać pod kluczem kondotiera cesarskiego, być może oszczędziłoby nam to panowania koronowanego dyletanta i miernoty, niedoszłego jezuity. :)

Czy ktoś inny na miejscu Jana Kazimierza "dałby radę"? Być może. Ale on nie miał żadnych szans.

Żeby nie wyszło, że suchej nitki na monarsze nie zostawiam, dorzucę fakt troche zapomniany. Bitwa pod Beresteczkiem to był majstersztyk. Tam Jan KAzimierz pokazał co potrafi. Jako dowódca.

pozdrawiam :)

PS. Ciekawostka: te dwa portrety były namalowane odpowiednio w latach 1653 i 1659, przez tego samego malarza. Sześć lat później!


"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika ro

ro
Fajna rozprawka, dzięki!
Wyciągnąłem te Mątwy w kontekście Warzechy i Ziemkiewicza - uważam, że na "protokół niezgodności" z tymi panami na razie jest za wcześnie. Teraz mamy do pokonania "Szwedów" i "hufce" tych panów są nam potrzebne. Tak po prostu!
Każdy ma swoje sympatie i antypatie wobec znanych publicystów - ja na przykład bardzo źle oceniam Sakiewicza i Karnowskich (a raczej niektórych ze środowiska w.Polityce), ale doceniam to, że są w tej chwili po naszej stronie i zachowuję powściągliwość, zwłaszcza w epitetach. 
Obrazek użytkownika ro

ro
No, może trochę. Czasami. Ale natura satyryka zwykle przeważa i szybko obraca autonadętość w żart, czasem nawet z siebie.
Słucham właśnie tego jego "Saloniku" na Jutubie i muszę powiedzieć, że on i dwaj jego goście wywołuja we mnie raczej pozytywne emocje. Stankiewicz da się na upartego wytrzymać, zwłaszcza, że Warzecha gasi go za każdym razem; Stankiewicz jest w tej dyskusji potrzebny jako kontrapunkt.
Janecki oczywiście różni się od pozostałych panów specyficzną logiką technokraty.

Myślę, że opinia o Warzesze jest krzywdząca. Właściwie jego jedyną wadą jest upieranie się (ostatnio) przy JOWach (które i tak trafiły do lamusa) i przy Kukizie - w zasadzie też już smętnej przeszłości.
Czasem Warzecha wbija szpilkę Kaczyńskiemu, i to może się nie podobać (mnie, przyznaję, irytuje, jak wszystko co osłabia PiS), ale robi to kulturalnie, w sposób niedościgły dla niektórych jego jazgotliwych oponentów; Warzechy, nie Kaczyńskiego. 

A może Kaczyńskiego też?... 
Jazgotliwa i nachalna admiracja też potrafi skutecznie zniechęcać do obiektu i bywa stosowana przez politycznych wrogów. Vide Andrzejek z Krakowskiego Przedmieścia.
 
Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
... musiałem tak napisać - 2,50 piechotą nie chodzi:):):)
No, ale przynajmniej nie krytykuję Andrzeja Dudy, a nawet go nie pouczam...
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska

katarzyna.tarnawska
że jesteś "hejter kopaczkowy" wink! A ja myślałam dotychczas, żeś Ty hasbara laugh!
A w dodatku - tak słabo Ci płacą za ten hejt cheeky
Wielkie niedopatrzenie angry​!
Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
... wymieniać szekle na złotówki...
PS
My u sobie gadu-gadu, a potem jakieś kanalie wyrywają zdania z kontekstu i mnie "cytują"...
Ale co prawda, to prawda - sam zacząłem:):):)
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska

katarzyna.tarnawska
Dixi, mnie  na NP Świetobor też już hasbarą "ochrzcił". Więceśmy oboje w "dobrym towarzystwie" blush.
Obrazek użytkownika Max

Max
Mnie jest bardzo przykro, ale stażowo przoduje tutaj Hun i ja. Jesteśmy najstarszymi zdemaskowanymi agentami Hasbary. Zdemaskowanymi - będzie już z 5 lat temu? :)

pozdrawiam :)

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska

katarzyna.tarnawska
"załapali" na doborowe towarzystwo devil!
Proponuję nie wymieniać szekli, tylko zaplanować ekspedycję do Izraela gdzie możnaby skutecznie "zawalczyć" przeciw muslimomyes laugh!
Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
... o palmę pierwszeństwa zdradzie i zaprzaństwie.
Muszę przyznać, że długo należałem (czy co się tam robi) do "hasbary", nie wiedząc ani co to jest (nadal nie wiem), ani nawet jak się to-to pisze (ciągle zapominałem i wychodziła mi jakaś "chasbra" - pewnie przez podobieństwo do słowa "sabra"):):):)
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika Hun

Hun
...żadna hasbara, bo nie robisz prosemickiej agitki (tak w dużym uproszczeniu) za hajs, czyli za szekle... A my, z Maxem, trzepiemy szekle workami, co w zasadzie zostało nam kiedyś wykazane... Mi szekle (same ein fest nominały) nie mieściły się w garażu (znaczy, te worki) i teraz przeniosłem na strych, a części użyłem do zapchania dziur w wełnie mineralnej, coby mi jesienny wiatr nie pizgał po nieruchomości... frown
Max ma obecnie remont i szeklami tapetuje sobie kibelek, bo podobno w Centusiowie nikt tak nie ma i z tego będzie szacun na dzielni (znaczy - na Hucie)...wink
Danz ma tyle szekli, że już nie ogarnia... Co dostanie kilka worków to odsyła od razu do słynnego Kongresu Żydów, a oni mu z powrotem, że niby rebe Danzbaum, ten Wasz portal to jak ten najsłodszy ein cymes jest, coby Wam zawsze na bogato i w zdrowiu...smiley
A Szary Kot to broni się wszystkimi łapkami przed tym wszystkim, ale Uny przebiegłe są i bezczelne... Raz Kot okna nie zamknął wieczorem i tu nagle, sruuu, worek a w nim jakieś 50 litrów samych grubych nominałów... No i Kot pojechał na wycieczkę do miasta z wieżą ze stali i Polami Elizejskimi, żeby jakoś to zużyć, bo w kominku się zapycha, a na skupie nie biorą...wink

I mogę tak jeszcze dłużej, bo lubię ten klimat...

Szalom, rebe Dixi,

Twój Hunstein cool


PS. tutaj: https://myslnarodowa.wordpress.com/2012/04/25/hasbara-w-polskim-internecie-definicja-metody-organizacja-wikipedia/ trochę informacji...
 

"...And what do you burn, apart from witches?   - More witches!..."
Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
... wy nie bądżczecie głupie parchy, wy bądżczecie kluge Żydy! Mnie płaczili w moneta. Marks możie faterklosset caisztungami wytapetuowacz, a wy co, abluncje tem szmatem robiczie?!  To nie koszer, bo papierz dotykany przez kto chce - ani umycz, ani wypierzycz.
Diksman
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika Hun

Hun
Ty żesz tyle ziaren piasku nie widział, co ja mam szekli na strychu... Mnie nie szlą moneta, bo to ciężar wielki jest, ja mam tak:

"...And what do you burn, apart from witches?   - More witches!..."
Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
... bo to tajemnica Mossad, sza!!!
A prawdżiwy pieniondz to taki jest:
szekel
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika Danz

Danz
Cholera wszystko gadałeś, a ja znowu będę musiał palić w moim elektrycznym kominku tymi workami papierowych szekli.
Och żeś...  Aj waj!
Czyli szlag by to trafił i te worki szekli też.
Pozdrawiam.

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
że były problemy z wydawniem szekli w Paryżowie? Też nie chcą wymieniać, jeno ojro i ojro...  no icoś tam zostało, nawet takie dźwięczące, metalowe, jeszcze z Erec Izrael przywiezione.... gdzie Katztmann po wytyczne do Braci Syjonistów jeździł cheeky
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika ro

ro
Nie przejmuj się! Każdy kiedyś zostanie zdemaskowany. Jak nie przez prawdziwego prawdziwka, to przez cywilnego oficera w bryczesach i oficerkach z bazaru, z trzcinką w spoconej rączce, którą uderza w cholewkę buta, żeby straszyć przechodniów.
Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
Widocznie nie możesz się powstrzymać od tchórzliwego obszczekiwania kostek (w oficerkach):):):)
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
a Ty to nie jesteś aby jaki Rosch albo Rojsze? Dużo Cię na tym mosadowym portalu, więc...witaj w rodzinie.  devilcheeky
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika ro

ro
Ani jedno, ani drugie!
ro - to pierwsza (a raczej ostatnia, czytając od lewej do prawej) sylaba nazwiska Rosenkrantz.


 
Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
To taki zwykły Grau Katzmann nie pogada... crying
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
można z zaświatów cheeky
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika ro

ro
Co mi po herbie?! Wy macie szekli jak jakichś liszczi w puszczy Białowieszczańskiej, a do mnie przyszli ci z Mosadu i powiedzieli:
-Ty panie Rosenkratz herbowy jestesz. Ty masz pisacz'  h o n o r o w o!  
Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
Sądząc z nicka to "Słowianin" i "wyznawca starosłowiańskich, rdzennych bóstw", więc panslawista, więc putinowiec-duginowiec, więc Eurazjata, więc... ruski przyd.pas z "trzeciej drogi"...:):):)
PS
Co Ty tam jeszcze robisz???
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska

katarzyna.tarnawska
- duginowiec. Właśnie zareagował gdy coś w tym stylu o nim napisałam
Mnie się jakoś z Ruszkiewiczem kojarzył. A ja tam "zarabiam punkty", choćby po to, by czasami komuś "dołożyć" ("plusy ujemne") devil !
Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
Krzykliwy margines marginesu.
"Polski antysemityzm" wymyślili antygoje na spółkę z... żydożercami (pierwsza, żeby juz trzymac się chronologii, była carska Ochrana, a warto pamiętac, że pogromy były właśnie ruską specialite a la maison).
I podsycaja go jak mogą - we własnym, wspólnym, interesie.
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

Więcej notek tego samego Autora:

=>>