Czeski portal: dziadek Tuska był nazistą [onet.pl]

 |  Written by Ursa Minor  |  5

"Józef, dziadek Donalda [Tuska], był oficerem SS i miał brać udział w zbrodniach nazistowskich" – napisał czeski portal internetowy stalo-se.cz. Słowa te padły w tekście opublikowanym z okazji rocznicy wybuchu II wojny światowej, w którym pojawiła się także informacja o wyborze Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej.

Donald Tusk Donald Tusk Foto: AFP

Portal, reklamujący się jako bezkompromisowy i politycznie niepoprawny, opublikował kontrowersyjny tekst w poniedziałek. "Józef, dziadek Donalda, był oficerem SS i miał brać udział w zbrodniach nazistowskich" – czytamy na stalo-se.cz. W swoim życiorysie Józef Tusk pisał, że od sierpnia 1944 roku do marca 1945 roku pracował przy kopaniu okopów.

W artykule napisano również, że "Polska jest jednym z najbardziej agresywnych krajów w Unii Europejskiej, który na wzór nazistowskich Niemiec chce dokonać ataku na Rosję i wypowiedzieć jej wojnę. Dlatego nikogo nie dziwi, że prezydentem Unii Europejskiej został nazistowski  sukcesor i Kaczor Donald z Polski". Tekst zilustrowano fotografią z podpisem "Euronazista Donald Tusk i jego dziad nazista SS Józef Tusk". Dodajmy, że na archiwalnym zdjęciu jest tylko niezidentyfikowany niemiecki oficer w mundurze Wermachtu.

Screen ze strony stalo-se.cz Screen ze strony stalo-se.cz Foto: Onet

Przypomnijmy, że dziadek Tuska służył w Wermachcie, ale z informacji, które przekazywała rodzina, wynika, iż został do tej jednostki wcielony siłą i nie miał na to wpływu. W tym kontekście doniesienia czeskiego portalu są wtórne i nie zawierają żadnych nowych wątków, o których Polacy by nie wiedzieli.

Co więcej, tekst na czeskim portalu ukazuje się w momencie, gdy rosyjskie wojska prowadzą walki na wschodniej Ukrainie, a premier państwa, które najmocniej w ostatnich latach ostrzegało Europę przed rosyjskim imperializmem, został szefem Rady Europejskiej. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na próbę stworzenia wrażenia podobieństwa pomiędzy Donaldem Tuskiem a niemieckimi nazistami. Tego typu zabiegi są często używane przez rosyjską propagandę w ostatnich miesiącach.

Sprawa dziadka z Wermachtu

O sprawie związku przodka Donalda Tuska z nazistowskimi Niemcami zrobiło się głośno dziewięć lat temu. Historia dziadka z Wehrmachtu zdominowała ówczesną kampanię prezydencką. Jednak podczas wyborczej walki nikt nawet nie próbował udowadniać, że dziadek premiera był nazistą. Jacek Kurski w wywiadzie udzielonym "Angorze" w październiku 2005 r. powiedział, jedynie, że "poważne źródła na Pomorzu mówią, że dziadek Tuska zgłosił się na ochotnika do Wehrmachtu".

Za tę wypowiedź Kurski został wykluczony ze sztabu Lecha Kaczyńskiego, a następnie z PiS. Głębokie pretensje o te rewelacje miała również do Kurskiego matka Tuska, która wyrażała żal do posła PiS. Nieżyjąca już Ewa Tusk argumentowała, że Kurski, pomimo posiadania wiedzy o skomplikowanych meandrach historii mieszkańców przedwojennego Pomorza, a także Gdańska, użyła przymusowego wcielenia do niemieckiego wojska jako oręża politycznego.

"Osobista próba"

Dalsze poszukiwania dziennikarzy TVN i TVP potwierdziły informację, że dziadek Tuska ze strony ojca był w Wehrmachcie, ale nie ma potwierdzenia, że wstąpił na ochotnika. Tusk, który wcześniej zaprzeczał, że dziadek miał związki z Wehrmachtem, po potwierdzeniu się doniesień zapewnił, że nic o tym fakcie nie wiedział. - To dla mnie osobista próba - mówił wtedy Tusk. Informacja, która – jak zauważali komentatorzy – została z wyrachowaniem wykorzystana przez przeciwników Tuska, spełniła swoją rolę i przyczyniła się do wygranej PiS.

Sześć lat później Kurski mówił Monice Olejnik. - Nie chcę do tego wracać, ale okazało się, że wygraliśmy. Okazało się, że dziadek Donalda Tuska rzeczywiście był w Wehrmachcie - stwierdził. Na uwagę dziennikarki, że był, ale nie wstąpił z własnej woli, jak wówczas twierdził polityk PiS, Kurski wyjaśnił, że to "Platforma wówczas kłamała". - Przegrali i bardzo tego żałują - dodał.

"Mało znaczący wywiad"

Jak mówił, to Platforma wyciągnęła całą sprawę "dziadka z Wehrmachtu", cytując jego "mało znaczący" wywiad dla lokalnej gazety. - PO zrobiła to, żeby wygrać wybory z Lechem Kaczyńskim i wbić nas w ziemię. Na szczęście okazało się, że kłamali i Polacy ich za to kłamstwo rozliczyli - stwierdził.

Kurski dodał również, że "wtedy oceniono kłamstwo" - Tamta strona kłamała i została surowo oceniona. To, że Tusk miał dziadka w Wehrmachcie to pal sześć. To, że kłamał na ten temat, ściemniał i kluczył, było ważniejsze - stwierdził. - Olbrzymia większość Polaków wybierając sobie kandydata na najważniejsze urzędy w państwie, ma prawo do pełnej wiedzy wszystkiego na jego temat - podkreślał.

Donald Tusk szefem Rady Europejskiej
3:04 min
Donald Tusk szefem Rady Europejskiej - W sobotę wieczorem Herman van Rompuy ogłosił, że jego zastępcą na stanowisku stałego przewodniczącego Rady Europejskiej będzie Donald Tusk. Polski premier zastąpi go na tym stanowisku 1 grudnia. Zobacz, jakie obowiązki przejmie obecny szef polskiego rządu. - Onet.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/czeski-portal-dziadek-tuska-byl-nazista/...

3
3 (2)

5 Comments

Obrazek użytkownika Tomasz A S

Tomasz A S
Ciekawe, czy można znaleźć czyje jest to zdjęcie, zapewne można gdzieś odszukać. Wtedy mistyfikacja będzie sprawa ewidentną.
Porównać także można z prawdziwym zdjęciem Josefa Tuska, jeżeli takie gdzieś istnieje.
Trzeba przyznać, że znaleźli faceta o podobnych rysach twarzy.
Obrazek użytkownika Traube

Traube




To Malcolm McDowell, urodzony w 1943 aktor /np. Mechaniczna pomarańcza, Szczęśliwy człowiek/.

Od biedy mógłby być ojcem Tuska, zdarzają przecież się tacy młodzi ojcowie:-)

A już zupełnie serio, uważam KAŻDE użycie fotki owych niemieckich żołnierzy jako jakiegokolwiek argumentu w dyskusjach o dziadku Tuska jako KOMPLETNĄ ŻENADĘ INTELEKTUALNĄ, na którą nie ma żadnego usprawiedliwienia.

Bo to, że jakiś czeski debil coś tam sobie napisał nie dodaje bynajmniej argumentacji powagi i nie czyni posługiwania się zdjęciem mniej żenującym. Jest to nadal taka sama bzdura. Nie można bezkrytycznie powielać każdej bredni i plotki tylko dlatego, że dotyczy ona kogoś przez nas nielubianego.

 

Więcej notek tego samego Autora:

=>>