Bronisław Komorowski robi co może, aby uniknąć debaty ze swoim bezpośrednim rywalem w wyborach prezydenckich. Przyznał to nawet otwarcie na antenie TVN24. Tymczasem Andrzej Duda, który gościł na antenie tej samej stacji, wprawił w zakłopotanie dziennikarza prowadzącego rozmowę ubolewając nad tym, że zamiast następujących po sobie wywiadów nie zorganizowano jednego spotkania z udziałem obu kandydatów.
- Chętnie podyskutowałbym z prezydentem Komorowskim, który będzie gościem „Kropki nad i”. Szkoda, że nie zorganizowaliście tego tak, żebyśmy mogli usiąść razem przy jednym stole – ubolewał Andrzej Duda.
W odpowiedzi dziennikarz TVN24 zaczął tłumaczyć coś o braku możliwości organizowania spotkań wbrew woli zapraszanych gości, po chwili jednak dodał jeszcze, że spotkanie Dudy z Komorowskim przy jednym stole w TVN24 nie było możliwe, ponieważ „prezydent będzie w Belwederze”.
Tymczasem Bronisław Komorowski, w programie Moniki Olejnik odniósł się do deklaracji Andrzeja Dudy i wyraźnie stwierdził, że nie ma zamiaru w ogóle się z nim spotykać. Pytany, czy boi się Andrzeja Dudy odparł:
- Nie. Nie jestem człowiekiem lękliwym. Czym innym jest lęk, a czym innym jest przyjemność – mówił Komorowski, a odnosząc się do szerszej debaty prezydenckiej stwierdził: - To takie przekomarzanie się wyborcze. Wszyscy chcieliby atakować prezydenta w czasie debaty. Jak mówi sam pan Duda - funkcja prezydenta jest tak ważna, że nie można dyskutować z Korwin-Mikkem. Cytuję pana Dudę i przekazuję ten cytat do jego przemyślenia – skwitował Komorowski.
Podczas, gdy rozmowa Moniki Olejnik z Bronisławem Komorowskim przebiegała raczej spokojnie w dosyć przyjaznej atmosferze, Andrzej Duda zasypywany był prawdziwą serią pytań. Prezentujemy kilka z nich, dla zobrazowania atmosfery dyskusji:
- Jeśli Bronisław Komorowski wygra w I turze, uzna to pan za porażkę?
- Walczę o zwycięstwo w wyborach, które odbędą się 10 maja. Robię wszystko by tak się stało. Tu nie ma gdyby – ja walczę o zwycięstwo. Jest tylko jeden plan. Pan redaktor powołuje się na sondaże, a ja robię swoje – odparł Andrzej Duda.
W pewnej chwili dyskusja zeszła na temat Smoleńska, a dziennikarz TVN24 wprost zapytał:
- Czy wierzy, że były wybuchy?
- Proszę mi nie mówić o kwestii wiary. Ja jestem prawnikiem – wierzę... owszem, ale w Boga. Tymczasem to nie jest kwestia wiary – to jest kwestia dowodów i analiz (...) Chciałbym, żeby w Polsce w oparciu o dowody odbyło się rzetelne śledztwo. Żeby nie było dezinformacji – mówił kandydat PiS na prezydenta.
Dziennikarz nieustępliwie drążył temat poglądów Andrzeja Dudy w kwestii przyczyn katastrofy smoleńskiej, jednak ostatecznie sam wpadł we własną pułapkę. W pewnej chwili kandydat PiS na prezydenta nawiązał do tego, że dzwoniąc rano 10 kwietnia 2010 r. do Jarosława Kaczyńskiego, ówczesny szef MSZ Radosław Sikorski stwierdził, że nikt nie przeżył katastrofy oraz że przyczyną tragedii był błąd pilotów. W zasadzie do dziś nie zostało wyjaśnione, skąd Radosław Sikorski czerpał taką wiedzę.
- To Radosław Sikorski powinien się z tego tłumaczyć – próbował wybrnąć z trudnej sytuacji dziennikarz.
- A pytał pan go o to? - skwitował Andrzej Duda. Na to pytanie dziennikarz jednak nie odpowiedział.
http://niezalezna.pl/66323-debata-bez-debaty-czyli-duda-i-komorowski-w-t...
- Chętnie podyskutowałbym z prezydentem Komorowskim, który będzie gościem „Kropki nad i”. Szkoda, że nie zorganizowaliście tego tak, żebyśmy mogli usiąść razem przy jednym stole – ubolewał Andrzej Duda.
W odpowiedzi dziennikarz TVN24 zaczął tłumaczyć coś o braku możliwości organizowania spotkań wbrew woli zapraszanych gości, po chwili jednak dodał jeszcze, że spotkanie Dudy z Komorowskim przy jednym stole w TVN24 nie było możliwe, ponieważ „prezydent będzie w Belwederze”.
Tymczasem Bronisław Komorowski, w programie Moniki Olejnik odniósł się do deklaracji Andrzeja Dudy i wyraźnie stwierdził, że nie ma zamiaru w ogóle się z nim spotykać. Pytany, czy boi się Andrzeja Dudy odparł:
- Nie. Nie jestem człowiekiem lękliwym. Czym innym jest lęk, a czym innym jest przyjemność – mówił Komorowski, a odnosząc się do szerszej debaty prezydenckiej stwierdził: - To takie przekomarzanie się wyborcze. Wszyscy chcieliby atakować prezydenta w czasie debaty. Jak mówi sam pan Duda - funkcja prezydenta jest tak ważna, że nie można dyskutować z Korwin-Mikkem. Cytuję pana Dudę i przekazuję ten cytat do jego przemyślenia – skwitował Komorowski.
Podczas, gdy rozmowa Moniki Olejnik z Bronisławem Komorowskim przebiegała raczej spokojnie w dosyć przyjaznej atmosferze, Andrzej Duda zasypywany był prawdziwą serią pytań. Prezentujemy kilka z nich, dla zobrazowania atmosfery dyskusji:
- Jeśli Bronisław Komorowski wygra w I turze, uzna to pan za porażkę?
- Walczę o zwycięstwo w wyborach, które odbędą się 10 maja. Robię wszystko by tak się stało. Tu nie ma gdyby – ja walczę o zwycięstwo. Jest tylko jeden plan. Pan redaktor powołuje się na sondaże, a ja robię swoje – odparł Andrzej Duda.
W pewnej chwili dyskusja zeszła na temat Smoleńska, a dziennikarz TVN24 wprost zapytał:
- Czy wierzy, że były wybuchy?
- Proszę mi nie mówić o kwestii wiary. Ja jestem prawnikiem – wierzę... owszem, ale w Boga. Tymczasem to nie jest kwestia wiary – to jest kwestia dowodów i analiz (...) Chciałbym, żeby w Polsce w oparciu o dowody odbyło się rzetelne śledztwo. Żeby nie było dezinformacji – mówił kandydat PiS na prezydenta.
Dziennikarz nieustępliwie drążył temat poglądów Andrzeja Dudy w kwestii przyczyn katastrofy smoleńskiej, jednak ostatecznie sam wpadł we własną pułapkę. W pewnej chwili kandydat PiS na prezydenta nawiązał do tego, że dzwoniąc rano 10 kwietnia 2010 r. do Jarosława Kaczyńskiego, ówczesny szef MSZ Radosław Sikorski stwierdził, że nikt nie przeżył katastrofy oraz że przyczyną tragedii był błąd pilotów. W zasadzie do dziś nie zostało wyjaśnione, skąd Radosław Sikorski czerpał taką wiedzę.
- To Radosław Sikorski powinien się z tego tłumaczyć – próbował wybrnąć z trudnej sytuacji dziennikarz.
- A pytał pan go o to? - skwitował Andrzej Duda. Na to pytanie dziennikarz jednak nie odpowiedział.
http://niezalezna.pl/66323-debata-bez-debaty-czyli-duda-i-komorowski-w-t...
Brak głosów
