Biliony dolarów i euro pompowane od kilku lat przez banki centralne w rynki finansowe nie trafiają do realnej gospodarki, tylko napędzają spekulacje – uważa profesor Krzysztof Rybiński. Stąd wzrosty na wielu światowych giełdach w ubiegłym roku, ale i groźba pęknięcia bański spekulacyjnej i spektakularnego krachu.
This browser does not support the iframe element.
Zdaniem prof. Krzysztofa Rybińskiego, ekonomisty i rektora Akademii Finansów i Biznesu Vistula, rośnie prawdopodobieństwo tego, że w którymś momencie jedna z giełd światowych zacznie gwałtownie spadać, wywołując efekt domina na całym świecie.
Jak podkreśla ekonomista, proces dodrukowania pieniędzy, który miał być lekiem na kryzys, który rozpoczął się w 2008 roku upadkiem banku Lehman Brothers, może stać się przyczyną jeszcze większego krachu.(...)
http://www.tv.rp.pl/artykul/873529,1081168-Eksperci--Grozi-nam-krach-gie...