Piotr Jegliński i Witold Pronobis opowiadali w Radiu WNET o powodach i kulisach powstawania książki "Generał Grot. Kulisy zdrady i śmierci". Czego nowego dowiedzieli się o kolaborancie Kalksteinie?
- Książka to rodzaj historycznego reportażu na temat mojego śledztwa, które prowadziłem na temat śmierci gen. Grota-Roweckiego. Generał był moim wujem i od bardzo wczesnych lat dzieciństwa moim bohaterem. Dawniej zakazane rozmowy jeszcze bardziej budziły moją ciekawość, a to pomogło w wyjaśnienia zagadki jego aresztowania i śmierci - mówił Witold Pronobis.
Piotr Jegliński mówił w Radiu WNET o tym, w jaki sposób autor książki zdobywał potrzebne informacje - Witold pracując w Radiu Wolna Europa dowiedział się o działaczu AK, który pracował w Kontrwywiadzie i postanowił zrobić w latach 90' z nim wywiad. Gdy przyszedł pod wskazany adres okazało się, że otworzyła starsza pani mówiąc, że mąż jest bardzo chory. Kiedy przedstawił leżącemu w łóżku starszemu mężczyźnie, ten człowiek zaczął krzyczeć, że "szczekaczce" nie udzieli wywiadu. Gdy zmieniła mu się twarz Witold rozpoznał w nim Ludwika Kalksteina - opowiadał.
Autor książki o generale Grocie obejrzał teczkę, jaką miał przy sobie Kalkstein - Były w niej dokumenty, rodzaj sprawozdania z jego współpracy z Gestapo, informacje o innych zdrajcach. Kopalnia bardzo intrygujących materiałów. Naprowadziło mnie to na ślad innych osób, np. jeden z oficerów wywiadów w rezultacie trafił do Berlina i służył jako rodzaj eksperta ds. AK. Dotarł on do zapisków Grota-Roweckiego z miejsca gdzie był więziony. To był rodzaj testamentu dla AK - mówił Witold Pronobis.
Posłuchaj całej rozmowy o kulisach powstania książki!
http://www.radiownet.pl/#/publikacje/gestapo-kalkstein-i-kulisy-smierci-...
- Książka to rodzaj historycznego reportażu na temat mojego śledztwa, które prowadziłem na temat śmierci gen. Grota-Roweckiego. Generał był moim wujem i od bardzo wczesnych lat dzieciństwa moim bohaterem. Dawniej zakazane rozmowy jeszcze bardziej budziły moją ciekawość, a to pomogło w wyjaśnienia zagadki jego aresztowania i śmierci - mówił Witold Pronobis.
Piotr Jegliński mówił w Radiu WNET o tym, w jaki sposób autor książki zdobywał potrzebne informacje - Witold pracując w Radiu Wolna Europa dowiedział się o działaczu AK, który pracował w Kontrwywiadzie i postanowił zrobić w latach 90' z nim wywiad. Gdy przyszedł pod wskazany adres okazało się, że otworzyła starsza pani mówiąc, że mąż jest bardzo chory. Kiedy przedstawił leżącemu w łóżku starszemu mężczyźnie, ten człowiek zaczął krzyczeć, że "szczekaczce" nie udzieli wywiadu. Gdy zmieniła mu się twarz Witold rozpoznał w nim Ludwika Kalksteina - opowiadał.
Autor książki o generale Grocie obejrzał teczkę, jaką miał przy sobie Kalkstein - Były w niej dokumenty, rodzaj sprawozdania z jego współpracy z Gestapo, informacje o innych zdrajcach. Kopalnia bardzo intrygujących materiałów. Naprowadziło mnie to na ślad innych osób, np. jeden z oficerów wywiadów w rezultacie trafił do Berlina i służył jako rodzaj eksperta ds. AK. Dotarł on do zapisków Grota-Roweckiego z miejsca gdzie był więziony. To był rodzaj testamentu dla AK - mówił Witold Pronobis.
Posłuchaj całej rozmowy o kulisach powstania książki!
http://www.radiownet.pl/#/publikacje/gestapo-kalkstein-i-kulisy-smierci-...
(2)