Jak oceniasz prezydenturę Bronisława Komorowskiego? [SONDA]

 |  Written by Ursa Minor  |  1

Już jutro, 6 sierpnia, Bronisław Komorowski pożegna się z urzędem prezydenta RP. Piastował go przez zaledwie jedną kadencję. W przeddzień przekazania władzy w ręce Andrzeja Dudy pytamy Was, jaką ocenę w szkolnej skali wystawilibyście Bronisławowi Komorowskiemu na zakończenie prezydentury? Zapraszamy do głosowania w naszej sondzie i dyskusji w komentarzach pod artykułem!

Prezydent Bronisław Komorowski /Leszek Szymański /PAP
Prezydent Bronisław Komorowski
/Leszek Szymański /PAP

 

Ankieta

Jaką ocenę w szkolnej skali wystawisz Bronisławowi Komorowskiemu na zakończenie prezydentury?

  • Celujący
     
    4%
  • Bardzo dobry
     
    7%
  • Dobry
     
    10%
  • Dostateczny
     
    8%
  • Dopuszczający
     
    14%
  • Niedostateczny
     
    57%

Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wiadomosci/news-jak-oceniasz-prezydent...
5
5 (1)

1 Comments

Obrazek użytkownika Ursa Minor

Ursa Minor

„Ho, Ho, Ho” – to była prezydentura! „Chodź szogunie”, „bigosowanie”, „Jan Paweł III”, „Wisława Czymborska”… Wyborcy żegnają Komorowskiego bez „bulu”. FILMY!


fot. PAP/Jacek Turczyk
fot. PAP/Jacek Turczyk

Po pięciu długich latach spędzonych pod żyrandolami Belwederu i Pałacu Prezydenckiego Bronisław Komorowski odchodzi z urzędu! Wyborcy żegnają go bez „bulu”, bo prezydentura „Bronka” – jak sam o sobie mawiał – była pasmem gaf i wpadek.

Komorowski ma w tej niechlubnej dziedzinie pokaźne „osiągnięcia” pochodzące jeszcze z czasów sprzed jego prezydentury. Gdy był marszałkiem Sejmu zasłynął podczas dramatycznej powodzi stwierdzeniem, że…

Woda ma to do siebie, że się zbiera i stanowi zagrożenie, a potem spływa do głównej rzeki i do Bałtyku.

Do wczesnego dorobku należy też określenie Dunek mianem „kaszalotów”. W 2009 roku Komorowski, podczas spotkania ze studentami w Rzeszowie, dzielił się swymi wrażeniami z pobytu w Danii.

Chciałem tam zobaczyć statek marynarki. Służyły tam kobiety i nie rozumiałem, dlaczego taka sytuacja nie powoduje tam żadnych problemów. Kiedy mnie tam zawieziono i pokazano statek, zrozumiałem. Dunki nie są najpiękniejszymi kobietami, a to były… kaszaloty

— rzucił Komorowski, rubasznie się przy tym śmiejąc.

Rok później, w czasie partyjnym prawyborów w PO, podczas których konkurował z Radosławem Sikorskim, zabłysnął jako wierszokleta.

To nie żadna wpadka oddać głos na Radka. Tym bardziej nie wiocha, gdy się Bronka kocha

— deklamował.

Ale dopiero po objęciu najwyższego urzędu Komorowski pokazał cały wachlarz swoim możliwości. Zarówno na krajowym podwórku, jak na forum międzynarodowym. Oto nasza „lista przebojów”:

1) Konsternacja w Białym Domu

W 2010 r. Komorowski, podczas swojej pierwszej wizyty w USA wprawił w konsternację Baracka Obamę, gdy w Białym Domu dywagował o wierności kobiet.

Bo z Polską i USA to jest, panie prezydencie, jak z małżeństwem. Swojej żonie należy ufać, ale trzeba sprawdzać, czy jest wierna

— rzucił.

Używając podobnie dziwacznej metaforyki dodatkowo pogrążył się podczas konferencji prasowej w Waszyngtonie.

Bo z Polską i USA to jest, panie prezydencie, jak z małżeństwem. Swojej żonie należy ufać, ale trzeba sprawdzać, czy jest wierna – radził.

2) „Bigosowanie”

Podczas tej samej wyprawy, Komorowski wygłosił „wykład” w German Marshall Fund, którym rozwodził się nad polskim „bigosowaniem”.

Bigos to szczególne, specyficzne danie. Kapusta siekana i siekane mięso długotrwale gotowane

— wyjaśniał zaskoczonym słuchaczom.

3) „W bulu i w nadzieji”

W 2011 r., gdy Japonię dotknęło tragiczne trzęsienie ziemi, Komorowski popełnił wstrząsające błędy ortograficzne wpisując się księgi kondolencyjnej.

Jednoczymy się w imieniu całej Polski z narodem Japonii w bulu i w nadzieji na pokonanie skutków katastrofy

— napisał Komorowski.

4) „Chodź, szogunie!”

W lutym 2015 r. Komorowski wybrał się w daleką podróż do Japonii. Tam, podczas wizyty w parlamencie, wskoczył na podest dla spikera, by z radością przywołać gen. Stanisława Kozieja.

Chodź, szogunie!

— przywoływał szefa prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Kuriozalne zachowanie prezydenta RP oraz jego świty w Kraju Kwitnącej Wiśni odbiło się szerokim echem w Polsce. Powstała nawet na ten temat przebojowa piosenka.

5) „Wziąć kredyt, mieć pracę”

W ramach kampanii prezydenckiej, Komorowski podczas swych desperackich spacerów po Warszawie podzielił się złotą myślą z młodym wyborcą który pytał jak jego siostra, która przez trzy lata szukała pracy, a teraz zarabia 2 tys. zł miesięcznie, ma kupić mieszkanie.

Znaleźć inną [pracę]. Wziąć kredyt, mieć pracę

— radził prezydent.

6) „Jan Paweł III”

Komorowski nazwał polskiego Ojca Świętego „Janem Pawłem III”. Nie wierzycie? T0 ZOBACZCIE!

7) „Wisława Czymborska”

Podczas pogrzebu Wisławy Szymborskiej w lutym 2012 r. Komorowski nazwał noblistkę „Wisławą Czymborską”. Dobrze, że przynajmniej imienia nie przekręcił.

8) „Konstruktorzy palem”

W 2011 r., podczas Niedzieli Palmowej w Lipnicy Murowanej, prezydentowi przypadła językowa palma pierwszeństwa.

Jestem pełen uznania dla konstruktorów palem

— ogłosił Komorowski.

9) „Zapraszam do marsza”

11 listopada 2013 r. Komorowski zachęcał:

Chciałem serdecznie zaprosić wszystkich do wspólnego, radosnego marsza w kierunku Grobu Nieznanego Żołnierza

10) „Stefan Karol Wyszyński”

W październiku 2011 r. Komorowski uczestniczył w inauguracji roku akademickiego na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Jednak według prezydenta, była to niezupełnie ta sama uczelnia. Komorowski nazwał ją bowiem Uniwersytetem „Stefana Karola Wyszyńskiego”.

ZOBACZ! (2 min. 8 sek. nagrania oraz 11 min. 30 sek.)

11) „Virtuti militarne”

Dwa lata temu, w czasie obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego, Komorowski w przemówieniu do kombatantów w nowatorski sposób określił order Virtuti Militari. „Virtuti militarne” – tak nazwał najwyższe polskie odznaczenie wojskowe.

12) Merkel zszokowana

W 2011 r. Komorowski, w ramach rozmów Trójkąta Weimarskiego, gościł w Pałacu Prezydenckim niemiecką kanclerz Angelę Merkel i ówczesnego prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego. Podczas spotkania goście stali, gdy Komorowski bezceremonialnie wpakował się w fotel. Merkel była wyraźnie zszokowana zachowaniem polskiego prezydenta.

13)  „Ho, ho, ho!”

Ten okrzyk, wzniesiony przez Komorowskiego w Wiśle, może symbolizować całą jego prezydenturę – dziwaczną, rubaszną, pełną gaf i wpadek. Jaki Polacy mieli z takiej prezydentury pożytek, pokazały ostatnie wybory, w których „Bronek, Ho, Ho, Ho” dostał od wyborców czerwoną kartkę. Żegnamy go bez „bulu”…


 

http://wpolityce.pl/polityka/261450-ho-ho-ho-to-byla-prezydentura-chodz-...

Więcej notek tego samego Autora:

=>>