Wkrótce obchodzić będziemy dziesiątą rocznicę wejścia Polski do Unii Europejskiej. Minęła zaledwie dekada, a już zupełnie bezrefleksyjnie przyjmujemy fakt obecności naszego kraju w strukturach Unii. Ilu z nas zastanawia się nad tym, co naprawdę stało się 1 maja 2004 roku i jak wyglądałaby dziś Polska, gdyby pozostała wówczas poza Unią?
Nic nie wskazuje też, by miała się rozpocząć jakaś ożywiona debata publiczna, podczas której zadano by fundamentalne pytanie: czy Polska skorzystała, czy też nie na obecności w Unii?
— pisze Piotr Doerre we wstępie do Tematu numeru marcowo-kwietniowego magazynu „Polonia Christiana”.
Redakcja pisma podsumowaniu polskiej dekady w strukturach UE poświęciła obszerny blok tekstów.
Autorzy artykułów przypominają m.in. szczegóły poprzedzającej naszą akcesję do Unii totalnej kampanii, którą sami euroentuzjaści nazwali „Wielką Orkiestrą Integracyjnej Pomocy”. W rozmowie z redakcją dwumiesięcznika książę Paul von Oldenburg, szef brukselskiego biura federacji „Pro Europa Christiana” piętnuje coraz wyraźniej zaznaczającą się w działaniach unijnych władz tendencję do narzucania państwom członkowskim mocno zideologizowanych, lewicowych rozwiązań.
Projekt trafia na forum Parlamentu Europejskiego w siedemdziesięciu pięciu procentach lewicowego, gdzie zostaje pozytywnie przegłosowany, po czym Parlament Europejski wydaje rezolucję, z której wynika, że Europa potrzebuje silniejszej ochrony czy szerszego zakresu praw dla homoseksualistów. Parlament Europejski wytwarza ideologiczny nurt, na którym potem bazuje Komisja Europejska, by stwierdzić, że skoro parlament uchwalił taką rezolucję, zadaniem Komisji jest wprowadzenie jej w życie. Dalej trafia ona do Rady Europejskiej, która w większości przypadków po prostu akceptuje wcześniejsze ustalenia. W ten sposób tworzy się osiemdziesiąt procent prawa w państwach członkowskich
-– opisuje mechanizm unijnej legislacji von Oldenburg.
W artykule Islam znaczy śmierć – samobójcze konwersje Monika Gabriela Bartoszewicz wyjaśnia, dlaczego wśród zamachowców poświęcających własne życie dla religii Mahometa tak znaczącą część stanowią nawróceni z ateizmu bądź innych niż islam wyznań.
Młodych ludzi uczy się kwestionować wszystko, w co wierzą, i odrzucać wszystko, co uznano za „zabobonne tradycje”, po czym zostawia zagubionych, kiedy ich decyzja, by zburzyć, co stanowiło o ich tożsamości, nie oferuje wyzwolenia, a jedynie uczucie ssącej pustki. W tym wszechświecie zwątpienia i kontestacji islam oferuje swoje zwodnicze przesłanie pewności. Wszystko jest logiczne, wszystko jest wytłumaczalne (…). A do tego dodać należy uroki dyskryminowanej społeczności, powab czarnego konia wyścigu cywilizacyjnego, mistycyzm Wschodu i pokusę trawy – zielonej niczym terrorystyczne flagi – która zawsze jest bardziej soczysta tam, gdzie nas nie ma
-– pisze autorka.
Wywiadu krakowskiemu pismu udzielił prefekt Trybunału Sygnatury Apostolskiej, a więc najwyższego urzędu sądowniczego w Kościele Katolickim. Amerykański kardynał Raymond Leo Burke w rozmowie z Izabellą Parowicz poruszył cały szereg palących kwestii takich jak wybiórczy, „kawiarniany” katolicyzm, prawna legalizacja związków jednopłciowych, zapłodnienie metodą in vitro, czy też instytucjonalna demoralizacja dzieci i młodzieży poprzez agresywną edukację seksualną w duchu gender. Sporym echem w mediach zachodnich odbił się fragment wywiadu, w którym kard. Burke ostro skrytykował wrogą chrześcijaństwu postawę prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy.
Z kolei odnosząc się do kwestii przystępowania do Komunii Świętej przez polityków jawnie kontestujących nauczanie Kościoła w kwestiach takich jak zabijanie nienarodzonych czy popieranie homoseksualnych pseudomałżeństw hierarcha powiedział: W przypadku polityka lub innej osoby publicznej, która występuje przeciwko prawu moralnemu w ważnej materii i mimo wszystko podchodzi, aby przyjąć Komunię Świętą, kapłan powinien napomnieć daną osobę, a jeśli upiera się ona, by przyjąć Komunię Świętą, kapłan powinien odmówić podania jej Ciała Chrystusa. Niezgoda kapłana na udzielenie Komunii Świętej jest nadrzędnym aktem miłości duszpasterskiej, który pomaga danej osobie uniknąć świętokradztwa i chroni innych wiernych przed zgorszeniem.
„Polonia Christiana” jest dostępna w salonach prasowych oraz internetowej księgarni wydawcy: ksiegarnia.piotrskarga.pl