Komplet dokumentów Raportu Zespołu Parlamentarnego
ze wstępu:
aby zapoznać się z całością czytaj:
http://orka.sejm.gov.pl/ZespolSmolenskMedia.nsf/files/ZSMK-9J2HEM/%24Fil...
lub:
http://www.smolenskzespol.sejm.gov.pl/zespolsmolensk.nsf/komunikat.xsp?i...
ze wstępu:
"Po czterech latach od katastrofy smoleńskiej przedstawiciele administracji Donal
-
da Tuska i powolnej mu prokuratury wciąż nie chcą uczciwie zbadać jak zginął Prezy
-
dent Lech Kaczyński i towarzysząca Mu elita Państwa Polskiego. Donald Tusk posiada
unikatową wiedzę, która przekazana prokuraturze pozwoliłaby z pewnością wskazać
istotne tropy wiodące do odpowiedzialnych za tę katastrofę.
10 kwietnia 2010 roku w godzinach wieczornych premier Tusk podczas długiej
rozmowy z Władimirem Putinem ustalił zasady wyjaśniania tragedii smoleńskiej.
To wówczas wyraził zgodę na to, by postępowanie było prowadzone wg załącz
-
nika 13 do Konwencji Chicagowskiej – co z góry przesądzało losy tego śledztwa.
Także wtedy Władimir Putin wraz z ministrem spraw nadzwyczajnych Federacji
Rosyjskiej (dziś ministrem obrony narodowej FR) Siergiejem Szojgu relacjonowali
Tuskowi jak doszło do tragedii. Później Putin opisywał premierowi transport ciał
ofiar do Moskwy i objaśniał zastosowane procedury.
Już opis tych skromnych fragmentów rozmowy szefów rządów Rosji i Polski
wskazuje na zakres i wagę ówczesnych ustaleń. Bez przesady można powiedzieć,
że to właśnie wtedy zostały podjęte decyzje nie tylko o zasadach prowadzenia
i przebiegu śledztwa smoleńskiego – ale także decyzje, które mają wpływ na obec
-
ną sytuację polityczną Polski. Zarejestrowane na filmie emitowanym 10 kwietnia
2010 roku przez telewizję Russia Today rozmowy ujawniają – nigdzie poza tym nie
prezentowaną – wersję katastrofy smoleńskiej. Nie ma w niej miejsca na brzozę
i złamane skrzydło ani beczkę autorotacyjną, która miała odwrócić samolot do
góry kołami. Wręcz przeciwnie – Putin i Szojgu tłumaczą Tuskowi, że samolot
z nieznanych powodów zboczył z kursu i obniżył wysokość. Następnie wypusz
-
czonym już wcześniej podwoziem uderzył w ziemię, przewrócił się do góry koła
-
mi i rozpadł. Wybuch i pożar dopełniły tragedii – wszyscy pasażerowie zginęli.
Trzeba dodać, że Rosjanie wiedzieli już wówczas bardzo dużo o przebiegu wy
-
darzeń: odczytali CVR, dokonali oględzin miejsca zdarzenia, przesłuchali wielu
świadków – w tym dwóch nawigatorów – Plusnina i Ryżenkę. To co przedstawili
Donaldowi Tuskowi było pierwszą oficjalną wykładnią przebiegu dramatycznych
wydarzeń. Pierwszą, ale jak wiemy, nie ostatnią.
W opisie przekazanym polskiemu premierowi wieczorem 10 kwietnia jest jesz
-
cze jeden fragment, który – ze względu na wagę wypowiedzianych słów – warto
przytoczyć dosłownie. Wypowiedź tę należy odczytywać w kontekście zaskaku
-
jącej relacji o samolocie, który na skutek „twardego lądowania” łamie się i roz
-
pada się na dziesiątki tysięcy kawałków.
„Proszę spojrzeć – mówi Szojgu, a Putin w tej samej chwili wskazuje miej
-
sce, gdzie znajdował się TU–154M – to jest tzw. ścieżka schodzenia, tam dalej jest
początek pasa lądowania. Samolot zboczył mniej więcej dwieście metrów od
osi pasa i gdyby kontynuował lądowanie jeszcze przez jakieś osiemset metrów
w tym samym kierunku, to tam są zakłady produkcyjne i on uderzyłby po prostu
w budynek.”
W tym momencie premier Tusk odwraca się w stronę wskazywaną przez Szoj
-
gu i Putina tak, jakby chciał iść w tamtym kierunku. Rosjanie jednak stanow
-
7
czym ruchem zatrzymują Tuska stwierdzając: „nie wolno, lepiej tam nie chodzić,
to jest ponad kilometr stąd”.
Ta dramatyczna scena mówi nam wiele o późniejszych działaniach Donalda
Tuska. Wówczas, w nocy 10 kwietnia premier Tusk z najbardziej autorytatyw
-
nych źródeł uzyskał nie tylko informację, ale i próbę wyjaśnienia, jak doszło do
tragedii. Kiedy później słuchał propagandowych tez rosyjskich i kłamstw rozpo
-
wszechnianych na ten temat w Polsce, miał pełną świadomość, że zarówno ra
-
port Anodiny jak i raport Millera nie mają nic wspólnego z prawdą. Wiedział, że
nie było brzozy, beczki autorotacyjnej, uderzenia odwróconym kadłubem w zie
-
mię. Wiedział i milczał... A nawet zrobił coś dużo gorszego – przyzwolił na upo
-
wszechnienie w świecie oszczerstw Anodiny pod adresem gen. Andrzeja Błasika
i polskich Sił Powietrznych oraz zaaprobował raport Komisji Millera.
Podobne było zachowanie ministra Radosława Sikorskiego. Sikorski nie uczest
-
niczył w delegacji, która udała się do Smoleńska. On wiedział wszystko znacznie
wcześniej – w rozmowie, którą przeprowadził z Jarosławem Kaczyńskim około 30
minut po tragedii minister spraw zagranicznych nie miał wątpliwości, co się stało
i kto jest za to odpowiedzialny. Winni mieli być polscy piloci, którzy sprowadzili
TU–154M zbyt nisko, zaczepili o drzewa i w ten sposób doprowadzili do odwró
-
cenia samolotu do góry kołami i do katastrofy. Tę tezę Sikorski podtrzymuje po
dziś dzień tłumacząc, że informacje o przebiegu wydarzeń uzyskał od nawigato
-
rów, kontrolerów lotu tak opisujących przyczyny rozbicia samolotu.
Rzecz w tym, że istnieją zapisy rozmów prowadzonych przez kontrolerów na
wieży w momencie katastrofy. I nie ma tam mowy o drzewie niszczącym skrzy
-
dło TU–154M ani o autorotacji samolotu, nie podnosi się tam także winy pol
-
skich pilotów. Na pytanie Krasnokutskiego, który bezprawnie przejął dowodzenie
w wieży kontroli lotu: „gdzie on teraz jest?”, jeden z obecnych tam oficerów
odpowiada: „zaczął odchodzić na drugi krąg, potem spadł”.
Tak więc minister Sikorski okłamał premiera Jarosława Kaczyńskiego, brata
Prezydenta RP i okłamuje nadal polskie organa ścigania i opinię publiczną. To
nie rosyjscy kontrolerzy przekazali mu informację o „pancernej brzozie”. Sikor
-
ski musiał czerpać ją z innego źródła, którego do dzisiaj nie ujawnił ani prokura
-
turze ani opinii publicznej. Ta wersja ostatecznie została wybrana przez rosyjską
propagandę i była podstawą rosyjskiej operacji dezinformacyjnej w wykonaniu
gen. Tatiany Anodiny.
Istotne jest to, że Sikorski swoimi kłamstwami legalizuje rosyjskie bezprawie
i zdejmuje z państwa rosyjskiego wszelką odpowiedzialność za smoleńską tra
-
gedię – gdyby winni byli polscy piloci, to strona rosyjska nie może ponosić żadnej
odpowiedzialności i dalsze analizowanie tej kwestii jest bezprzedmiotowe. Mini
-
ster Spraw Zagranicznych nie jest osobą prywatną i zwykłym urzędnikiem. Jako
jedna z trzech osób w Polsce ma prawo do wypowiadania się w imieniu całego
Państwa i do zaciągania w imieniu Państwa zobowiązań. Taka postawa szefa MSZ
zaciążyła na śledztwie smoleńskim w jeszcze większym stopniu niż zachowanie
Donalda Tuska. Tusk milczał godząc się na oszustwa, Sikorski kłamał aktywnie
wspierając Putina w jego ataku na polskich pilotów i na Polskę. /.../
aby zapoznać się z całością czytaj:
http://orka.sejm.gov.pl/ZespolSmolenskMedia.nsf/files/ZSMK-9J2HEM/%24Fil...
lub:
http://www.smolenskzespol.sejm.gov.pl/zespolsmolensk.nsf/komunikat.xsp?i...
(3)
2 Comments
Niezwykle ciekawy materiał
11 April, 2014 - 15:09
Spis treści Raportu Macierewicza 2014
11 April, 2014 - 18:30
Spis treści:
„Smoleńsk” a bezpieczeństwo narodowe RP. Rola Tomasza Turowskiego i służb specjalnych
w trakcie organizacji wizyty Prezydenta RP w Katyniu 10.04.2010
Relacje 46 świadków opisujących eksplozję samolotu.
Symulacja ostatnich sekund lotu P101
Jak zginął Prezydent RP: corpus delicti pod nogami D. Tuska
Rekonstrukcja miejsca katastrofy
Analiza zniszczenia wybranych fragmentów lewego skrzydła
Wybuch wewnątrz skrzydła samolotu
Specnaz na miejscu katastrofy Tu-154M, 10 kwietnia 2010 r.
Badanie incydentów i wypadków lotniczych na podstawie podręcznika ICAO
Mapa z raportu archeologów, obrazująca rozrzut szczątków samolotu
Nawigatorska analiza raportu Jerzego Millera
Rejestrator głosowy MARS-BM w śledztwach i postępowaniach wyjaśniających przyczyny
katastrofy Tu-154M nr 101
Krytyka postępowań i braku bezstronności MAK przez posłów partii rządzącej w Dumie
Państwowej FR