Dreamliner - duma i chluba polskiego LOT-u, jeden z najnowszych samolotów, który kosztuje przedsiębiorstwo ok. 7 mln dol. rocznie, będzie stać bezczynnie na Okęciu - informuje Dziennik Gazeta Prawna.
Jak informuje gazeta - LOT nie dogadał się z Eurolotem w sprawie dreamlinera, w związku z czym szósta maszyna, która wkrótce pojawi się na warszawskim lotnisku, najprawdopodobniej będzie stała w hangarze. Tym samym nowy nabytek flotowy polskiego przewoźnika ani nie wejdzie do siatki połączeń LOT (nie miałby gdzie latać), ani najpewniej nie zostanie wynajęty innej linii.
Ci przewoźnicy, którzy już dreamlinera zakontraktowali, albo już go mają, albo nie mają technicznego potencjału, by polski samolot regularnie wykorzystywać.
Tymczasem jak twierdzi gazeta - uziemienie jednego samolotu oznacza zwiększenie luki finansowej LOT i może zagrozić prognozie spółki na 2014 r.. (Zgodnie z nią ma ona zakończyć rok stratą na poziomie 16–20 mln zł.) Dodatkowe koszty obsługi samolotu podwoją niekorzystny wynik.
Według prof. Włodzimierza Rydzkowskiego, specjalisty ds. lotnictwa z Uniwersytetu Gdańskiego to dopiero początek problemów LOT-u z dreamlinerami. Zawarta w 2005 r. z Amerykanami umowa przewiduje zakup aż ośmiu egzemplarzy. Już z piąty został z dużym trudem wynajęty liniom Finnair, a na szósty władze spółki nie mają żadnego pomysłu.
LOT trzyma się tych maszyn jak pijany ściany, choć powinien z nich zrezygnować i ograniczyć się do roli firmy dowożącej pasażerów dla wielkich przewoźników
– kwituje Rydzkowski.
http://wpolityce.pl/gospodarka/189463-klopotliwy-dreamliner-kosztowna-ma...
1 Comments
Władysław Bartoszewski od
01 April, 2014 - 15:57
był przewodniczącym rady nadzorczej PLL LOT, w wieku 84 lat zajął się lotnictwem, o którym wcześniej nie miał zielonego pojęcia. Równolegle wtedy Bartoszewski pełnił funkcję szefa Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Pracowity staruszek, ale za to będzie miał wyższą emeryturę ;-)))