SKOK-i pozywają ministra finansów
W związku z nieprawdziwymi i godzącymi w dobre imię spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych wypowiedziami Mateusza Szczurka i Joanny Muchy Krajowa SKOK zmuszona została do przygotowania pozwów sądowych przeciwko ministrowi finansów oraz politykowi Platformy Obywatelskiej.
Mateusz Szczurek użył nieuprawnionych wyrażeń wobec legalnie działających instytucji finansowych w Polsce, co jest tym bardziej zdumiewające, że jako minister finansów jest także przewodniczącym Komitetu Stabilności Finansowej. Z kolei Joanna Mucha, pełniąca w swojej partii funkcję rzecznika sztabu wyborczego PO w publicznej wypowiedzi nazwała spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe rzekomo "największą aferą 25-lecia Polski".
"W mojej opinii wydarzenia z ubiegłego tygodnia potwierdzają moją wypowiedź z konferencji prasowej zwołanej na dzień 21 lipca 2015 r. gdzie wskazywałem na ponowne włączanie spółdzielczych kas oszczędnościowo – kredytowych w brudną walkę polityczną" - mówi Rafał Matusiak, prezes Krajowej SKOK. Jednocześnie w związku z doniesieniami dziennikarza jednego z ogólnopolskich dzienników opublikowanym 25 lipca 2015 r. najpierw w internecie a później w papierowym wydaniu tej gazety, z których jednoznacznie wynika, że "jeden z wysokich urzędników doskonale znających temat" wie nie tylko kiedy Komisja Nadzoru Finansowego ma się zająć sprawami kas, ale także jakie podejmie rozstrzygnięcie.
Kasa Krajowa stoi na stanowisku, że taka sytuacja całkowicie podważa wiarygodność Komisji w sprawowaniu nadzoru nad kasami i potwierdza zarzuty o wykorzystywaniu aparatu państwa do walki z kasami w ramach brudnej kampanii wyborczej.
Z powyższych przyczyn Kasa Krajowa wystąpiła dziś rano do Przewodniczącego Komisji o nie podejmowanie przez Komisję decyzji dotyczących zarządców komisarycznych w systemie kas, do czasu ustalenia tożsamości wysokiego urzędnika w trakcie spotkania z dziennikarzem ujawniającego przyszłe rozstrzygnięcie Komisji Nadzoru Finansowego.
Kasa Krajowa stoi na stanowisku, że prokuratura powinna ustalić, czy doszło do naruszenia tajemnicy zawodowej, a także niezależności Komisji Nadzoru Finansowego. Z tych przyczyn także Prezes Rady Ministrów sprawujący nadzór nad Komisją Nadzoru Finansowego powinien przeprowadzić stosowną kontrolę, dotyczącą prób wykorzystania Komisji Nadzoru Finansowego w kampanii wyborczej.
Zdaniem Kasy Krajowej do czasu zbadania sprawy przez prokuraturę, Prezesa Rady Ministrów, a także ustalenia tożsamości wysokiego urzędnika zdradzającego dziennikarzowi przyszłe rozstrzygnięcie Komisji Nadzoru Finansowego, Komisja Nadzoru Finansowego nie ma żadnego mandatu do prowadzenia postępowań i wydawania rozstrzygnięć dotyczących zarządców komisarycznych w systemie kas.
Kasa Krajowa oraz Kasy składają także uzupełnienie petycji do Parlamentu Europejskiego w sprawie potrzeby powstrzymywania się przez władze RP i jej funkcjonariuszy publicznych od praktyk naruszających reguły uczciwej konkurencji w Unii Europejskiej, w tym w szczególności niepodjęcia żadnych działań w celu powstrzymywania wykorzystywania mediów i instytucji publicznych do podważania zaufania do spółdzielczych kas oszczędnościowo - kredytowych.
W imieniu Zarządu Krajowej SKO:
Andrzej Dunajski, rzecznik prasowy Krajowej SKOK
Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/wiadomosci/gospodarka/skok-i-pozywaja-ministra-finansow,14416216991#ixzz3h7Eli5RA
2 Comments
Wojciechowski o atakach na
27 July, 2015 - 20:01
Wojciechowski o atakach na SKOK-i: Platforma próbuje odwrócić uwagę od własnych afer i szuka na siłę skandalu w PiS. WYWIAD
Fot. wPolityce.pl
— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl europoseł PiS Janusz Wojciechowski.
wPolityce.pl: Premier Kopacz i minister finansów mocno skrytykowali kasy oszczędnościowo-kredytowe w Polsce. Mateusz Szczurek nazwał je piramidą finansową i uznał, że kasy są niewypłacalne. Ewa Kopacz zaś wskazała, że kasy są obciążeniem dla banków. To zasadne opinie?
Janusz Wojciechowski: Platforma Obywatelska próbuje przypisać PiS-owi na siłę jakąś aferę. Czyni to manipulując faktami, próbuje powiązać PiS z odpowiedzialnością za SKOK-i. Jednak to nieuprawnione. Największe problemy miały SKOK-i w żaden sposób niepowiązane z PiS-em. Tam, np. w SKOK-u Wołomin, byli zupełnie inni ludzie.
PO mówi o SKOK-ach od miesięcy. Co może za tym stać?
Oczywiście był problem np. ze SKOK-iem Wołomin. Tam była afera i wielki problem. Z tego jednak nie wynika żadna odpowiedzialność środowiska PiS-u. Szczególnie, że nieprawidłowości miały miejsce już po zmianach wprowadzonych przez Platformę. Mamy całą masę absurdów w tej sprawie. Zarzuca się choćby śp. Lechowi Kaczyńskiemu, że skierował ustawę o SKOK-ach do Trybunału Konstytucyjnego.
Słyszymy, że to błąd.
Ależ prezydent słusznie wysłał tę ustawę do TK. Zarzuty dotyczące niekonstytucyjności potwierdziły się przecież. Jednak widzimy, że na siłę szuka się afery, próbuje przykleić coś PiS-owi. Co zarzut to absurd. Platforma próbuje odwrócić uwagę od własnych afer i szuka na siłę skandalu w PiS-ie. Wydaje się rządzącym, że SKOK-i będą dobrą bronią, ale nie są. Nam żadnej politycznej odpowiedzialności za tę sprawę nie da się przypisać. Pamiętajmy, że nieprawidłowości powstały po wejściu w życie zmian wprowadzonych przez PO. Dopóki SKOK-i były pod nadzorem Kasy Krajowej, nadużyć nie było. One zaczęły się dopiero, gdy SKOK-i przeszły pod nadzór KNF.
Minister Szczurek i premier Kopacz brzmią coraz częściej, jak lobbyści bankowi. Jak Pan to ocenia?
Rzeczywiście pobrzmiewa taki ton. Rządzący zachowują się tak, jakby ofiarami SKOK-ów były „polskie banki”, czyli banki w Polsce. Nie ma najmniejszych powodów, by coś takiego mówić. A tym bardziej nie powinni tego robić rządzący, przedstawiciele władzy w kraju. Nie ma podstaw, by mówić o aferze i wiązać PiS z tym. Afera była w SKOK-u Wołomin, ale tam działali ludzie bliscy Platformie Obywatelskiej i prezydentowi Komorowskiemu.
http://wpolityce.pl/polityka/260537-wojciechowski-o-atakach-na-skok-i-pl...
Komisja śledcza zbada rolę
27 July, 2015 - 20:16
Komisja śledcza zbada rolę premierów, ministrów i posłów PO w niszczeniu SKOK-ów
fot.PAP/Radek Pietruszka
1. Po nadchodzących wyborach parlamentarnych powinna zostać powołana sejmowa komisja śledcza do zbadania roli premierów rządu PO-PSL, ministrów (w tym w szczególności ministrów finansów) i prominentnych posłów Platformy w niszczeniu kas oszczędnościowo-kredytowych (SKOK-ów).
To co wyprawia w tej sprawie Platforma i jej ludzie i to nie tylko w Sejmie ale także w innych ważnych instytucjach państwa (np. w Komisji Nadzoru Finansowego) jest tak nieprawdopodobnie brutalne w stosunku do tego swoistego skrawka polskiej bankowości, że należy dogłębnie zbadać motywy, które nimi kierują.
Próbowano grać tzw. sprawą SKOK-ów w kampanii prezydenckiej i obciążyć Andrzeja Dudę wyssanymi z palca winami w tej sprawie, rykoszetem uderzyło to jednak w kandydata Platformy Bronisława Komorowskiego (sprawa SKOK-u Wołomin i ludzi dawnego WSI, którzy doprowadzili do ogromnych nadużyć w tej Kasie).
2. Teraz ze zdwojoną siłą wraca to w kampanii parlamentarnej, właśnie w Sejmie zakończyły się prace specjalnie powołanej w tzw. sprawie SKOK-ów podkomisji w ramach komisji finansów publicznych, na której czele stanął wspomniany Marcin Święcicki.
Święcicki zwołał w Sejmie konferencję prasową, podczas której jak to ma już w zwyczaju, atakował posłów Prawa i Sprawiedliwości za sprzeciwianie nagonce na SKOK-i, a następnego dnia przedstawił sprawozdanie podkomisji z jej prac na posiedzeniu komisji finansów publicznych. Długo wyłuszczał urojone winy PiS w sprawie SKOK-ów, zapomniał tylko poinformować posłów o „zasługach” ludzi Platformy w niszczeniu Kas.
Do tego chóru atakujących dołączył niespodziewanie wydawało się apolityczny fachowiec, minister finansów Mateusz Szczurek, który ni z tego ni z owego, wystrzelił na komisji finansów publicznych, że „SKOK-i to piramida finansowa”.
Rzeczywiście tego rodzaju stwierdzenie i to ministra finansów może wykończyć nawet najbardziej zasobny bank, a cóż dopiero będące ciągle na dorobku Kasy.
Po takiej wypowiedzi, po swoje depozyty może się przecież zgłosić większość oszczędzających, a takiego naporu nie wytrzyma żaden nawet najsolidniejszy bank, wszak depozyty są podstawą prowadzenia akcji kredytowej.
3. Przypomnijmy tylko, że pierwszym sygnałem do tego ataku na SKOK-i, był list przewodniczącego Krajowego Nadzoru Finansowego Andrzeja Jakubiaka (wcześniej zastępcę Hanny Gronkiewicz - Waltz w urzędzie miasta st. Warszawy) do premier Ewy Kopacz przesłany jej na początku marca tego roku.
List dotyczył likwidacji Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych i przekazaniu zarobionych przez 20 lat środków w wysokości 77 mln zł do Spółdzielczego Instytutu Naukowego Grzegorza Biereckiego spółka jawna.
Operacja likwidacji Fundacji odbyła się jednak zgodnie z decyzją fundatora czyli Światowej Rady Związków Kredytowych z 2009 roku i polską ustawą o fundacjach, która pozwala przeznaczyć środki likwidowanych fundacji tylko na kontynuację realizacji ich zadań.
List ten przewodniczący KNF przesłał jednak także do szefów ABW i CBA ale jak się okazuje nie przekazał go do prokuratury, bo przecież doskonale wiedział, że owe 77 mln to nie są wcale środki SKOK-ów i na nic innego jak na cele edukacyjne i naukowe, nie mogą być przekazane, a więc trudno tu sformułować zarzut podejrzenia popełnienia przestępstwa.
Dopiero niedawno dowiedzieliśmy się także, że w lutym tego roku na kilka tygodni przed listem KNF, premier Ewa Kopacz złożyła rezygnację z członkostwa w SKOK-u Stefczyka w którym w 2009 roku zaciągnęła kredyt w wysokości 22 tysiące złotych (jak się można domyślać dostała wcześniej sygnał o przygotowywaniu tzw. afery SKOK-ów).
4. Przypomnijmy także, że tzw. afera SKOK-ów tak naprawdę okazała się aferą ludzi Platformy.
Otóż główny udziałowiec tej afery SKOK-u Wołomin okazał się być kierowany przez ludzi rozwiązanej WSI, a wieloletnie wsparcie dla tej organizacji i ludzi się z niej wywodzących ze strony ministra obrony, marszałka Sejmu i wreszcie prezydenta Bronisława Komorowskiego jest na szczęście coraz bardziej znane opinii publicznej.
Z kolei drugi udziałowiec SKOK-u Wspólnota był zarządzany przez ludzi związanych z Platformą, a to właśnie oszczędzającym w tych dwóch SKOK-ach z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego wypłacono ponad 3 mld zł - odpowiednio 2,2 mld zł i 0,8 mld zł, utraconych wkładów oszczędnościowych maksymalnie do 100 tys. euro na jednego oszczędzającego.
5. B, można wręcz postawić tezę, po ponad wielu tygodniach szumu medialnego w sprawie SOK-ów i wielu analitycznych tekstach na ten temat, że gwałtowne pogorszenie sytuacji głównie w SKOK-u Wołomin i SKOK-u Wspólnota, nastąpiło dopiero po przejęciu odpowiedzialności za SKOK-i przez KNF w 2012 roku (można się wręcz pokusić o stwierdzenie, że przejęcie nadzoru nad SKOK-ami przez było sygnałem do rozpoczęcia grabieży KAS).
KNF przecież wiedział o nieprawidłowościach, ba o przestępstwach popełnianych w SKOK-u Wołomin (zawiadomiła go o tym Kasa Krajowa SKOK w 2012 roku), a zarząd komisaryczny wprowadził w nim dopiero na jesieni 2014 roku (1,5 roku po zawiadomieniu o przestępstwach prokuratury).
Pozwoliło to zarządzającym tym SKOK-iem (byłym oficerom WSI) nie tylko udzielenie setek milionowych kredytów tzw. słupom ale także na skuteczne przeprowadzenie akcji ściągnięcia setek milionów oszczędności z rynku dzięki oferowanym absurdalnie wysokim odsetkom (wielką akcję reklamową telewizyjną i billboardową ten SKOK przeprowadził w roku 2013).
W tej sytuacji wszystkie te i inne „ciekawe” wątki, a także zaangażowanie premierów, ministrów i prominentnych polityków Platformy w niszczenie SKOK-ów, powinno zostać zbadane przez sejmową komisję śledczą powołaną już po październikowych wyborach.
autor: Zbigniew Kuźmiuk
http://wpolityce.pl/polityka/260475-komisja-sledcza-zbada-role-premierow...