Konsekwencje jednego policzka

 |  Written by Krzysztof Karnkowski  |  5
Pan poseł z partii słusznej napadł na dziennikarkę (owszem, kojarzoną i zaangażowaną po jednej ze stron politycznego sporu, ale jakie ma to znaczenie?) w trakcie pracy. Nie jest to dla nikogo, poza zwolennikami dziennikarki, problem. U innych bandyckie odruchy pana posła zyskują poklask, podobnie jak cała jego działalność z pogranicza psychiatrii i kryminalistyki.

Pani radna na swoim Twitterze pisze, że chętnie dałaby po pysku nastolatce, która nie podziela jej miłości do pana premiera i wyraża to z należną nastolatce szczerością i emocjonalnym zaangażowaniem. Premier odnosi się ze zrozumieniem do emocji partyjnej koleżanki, dla nastolatki jest, przynajmniej oficjalnie, wyrozumiały. Dobry pan. Nastolatką oburza się telewizja, portal i gazeta, panią radną kilku czepialskich. Cisza.

Facet, który na etacie błazna zastąpił innego faceta daje po mordzie jeszcze innemu facetowi, który najpierw zdradzał żonę, a potem – kolegów. Potem jeszcze kilka osób obraził. I tu niespodzianka. Szok, upadek standardów, polityki i cywilizacji. Upadek obyczajów, które przetrwały wszystkie brzydkie wyrazy zatroskanych o stan naszego kraju, słuszne wyniki wyborów i międzynarodowe sojusze. Cóż, najwyraźniej kapuś jest aż tak symboliczną dla III RP figurą, że po ryju dostali wszyscy.

Na koniec przychodzi pan, który jest równocześnie świetnym satyrykiem i czynnym politykiem, a przy tym pokłócił się z panem, który innego pana pacnął. Zwraca więc uwagę na hipokryzję tegoż, ale że mu mało, to jeszcze nad pobitym pochyla, ba – robi z niego ofiarę już nie swojego przedwczorajszego kolegi i naczelnego, ale i bezpieki całej.

Jeden oberwał, a w głowach się wszystkim pomieszało.
 
5
5 (3)

5 Comments

Obrazek użytkownika MD

MD
Korwin dał w pysk Boniemu za co został ukarany karą osobistą przez Radosława Sikorskiego zakazem wstępu do siedziby MSZ-u. Powstaje pytanie kto podpada pod taką karę. Pozornie wydawałoby się, że ten kto uderzy bliźniego w twarz. Nie znalazłem jednak nigdzie aby taką karę wymierzył R. Sikorski chuliganowi, który w kwietniu 2011 roku uderzył w twarz piłkarza Legii Jakuba Rzeźniczaka a z całą pewnością takich uczynków w ciągu ostatnich lat było więcej. Stąd ewidentnie reguła wymierzania takiej kary musi być inna. Jedyne co mi przychodzi do głowy to podejrzenie, że R. Sikorski stosuje swój paragraf do każdego kto da w pysk Boniemu. Niech mi tylko ów minister nie próbuje wmówić, że zakaz ten został spowodowany niecnym uczynkiem popełnionym na terenie MSZ-u bo w takim przypadku to już dawno trzeba by wymienić urzędującą tam ekipę.
Obrazek użytkownika Andy51

Andy51
Ja się spytam retorycznie, co zrobić z kapusiem , w czasie wojny sprawa jasna kula w łeb, za Tuska, saksy do Brukseli.;)
Obrazek użytkownika chryzopraz

chryzopraz
nie "za Tuska". Że Boni był TW "Znak" wiadomo od 1992 roku. A żeby było weselej, A. Macierewicz jako szef MSW realizował uchwałę, którą sejm podjął z inicjatywy JKM. I od tamtej pory żaden następny rząd nic z tą wiedzą nie zrobił oprócz dzikiej nagonki na AM. Tusk poświadczył nieprawdę mówiąc publicznie, że Boni to uczciwy człowiek.

Wciąż pamiętam wykrzywioną złością twarz Kuronia, kiedy mówił o ludziach "chorych z nienawiści", "oszołomach" oraz o tym, że on tych, których AM oskarża, zna i wie lepiej kim byli.

 

Więcej notek tego samego Autora:

=>>