
Pan poseł z partii słusznej napadł na dziennikarkę (owszem, kojarzoną i zaangażowaną po jednej ze stron politycznego sporu, ale jakie ma to znaczenie?) w trakcie pracy. Nie jest to dla nikogo, poza zwolennikami dziennikarki, problem. U innych bandyckie odruchy pana posła zyskują poklask, podobnie jak cała jego działalność z pogranicza psychiatrii i kryminalistyki.
Pani radna na swoim Twitterze pisze, że chętnie dałaby po pysku nastolatce, która nie podziela jej miłości do pana premiera i wyraża to z należną nastolatce szczerością i emocjonalnym zaangażowaniem. Premier odnosi się ze zrozumieniem do emocji partyjnej koleżanki, dla nastolatki jest, przynajmniej oficjalnie, wyrozumiały. Dobry pan. Nastolatką oburza się telewizja, portal i gazeta, panią radną kilku czepialskich. Cisza.
Facet, który na etacie błazna zastąpił innego faceta daje po mordzie jeszcze innemu facetowi, który najpierw zdradzał żonę, a potem – kolegów. Potem jeszcze kilka osób obraził. I tu niespodzianka. Szok, upadek standardów, polityki i cywilizacji. Upadek obyczajów, które przetrwały wszystkie brzydkie wyrazy zatroskanych o stan naszego kraju, słuszne wyniki wyborów i międzynarodowe sojusze. Cóż, najwyraźniej kapuś jest aż tak symboliczną dla III RP figurą, że po ryju dostali wszyscy.
Na koniec przychodzi pan, który jest równocześnie świetnym satyrykiem i czynnym politykiem, a przy tym pokłócił się z panem, który innego pana pacnął. Zwraca więc uwagę na hipokryzję tegoż, ale że mu mało, to jeszcze nad pobitym pochyla, ba – robi z niego ofiarę już nie swojego przedwczorajszego kolegi i naczelnego, ale i bezpieki całej.
Jeden oberwał, a w głowach się wszystkim pomieszało.
Pani radna na swoim Twitterze pisze, że chętnie dałaby po pysku nastolatce, która nie podziela jej miłości do pana premiera i wyraża to z należną nastolatce szczerością i emocjonalnym zaangażowaniem. Premier odnosi się ze zrozumieniem do emocji partyjnej koleżanki, dla nastolatki jest, przynajmniej oficjalnie, wyrozumiały. Dobry pan. Nastolatką oburza się telewizja, portal i gazeta, panią radną kilku czepialskich. Cisza.
Facet, który na etacie błazna zastąpił innego faceta daje po mordzie jeszcze innemu facetowi, który najpierw zdradzał żonę, a potem – kolegów. Potem jeszcze kilka osób obraził. I tu niespodzianka. Szok, upadek standardów, polityki i cywilizacji. Upadek obyczajów, które przetrwały wszystkie brzydkie wyrazy zatroskanych o stan naszego kraju, słuszne wyniki wyborów i międzynarodowe sojusze. Cóż, najwyraźniej kapuś jest aż tak symboliczną dla III RP figurą, że po ryju dostali wszyscy.
Na koniec przychodzi pan, który jest równocześnie świetnym satyrykiem i czynnym politykiem, a przy tym pokłócił się z panem, który innego pana pacnął. Zwraca więc uwagę na hipokryzję tegoż, ale że mu mało, to jeszcze nad pobitym pochyla, ba – robi z niego ofiarę już nie swojego przedwczorajszego kolegi i naczelnego, ale i bezpieki całej.
Jeden oberwał, a w głowach się wszystkim pomieszało.
(3)
5 Comments
Korwin dał w pysk Boniemu za
16 July, 2014 - 09:17
aż dziwne, że nie ogłosił, że
16 July, 2014 - 09:48
Pozdrawiam
Jak Korwin nie ma twittera to
16 July, 2014 - 09:58
Jak Korwin nie ma twittera to go może niech Sikorski spróbuje zablokować na facebooku ;)
Budyń
16 July, 2014 - 10:20
Niestety, Andy,
16 July, 2014 - 16:41
Wciąż pamiętam wykrzywioną złością twarz Kuronia, kiedy mówił o ludziach "chorych z nienawiści", "oszołomach" oraz o tym, że on tych, których AM oskarża, zna i wie lepiej kim byli.