Lekcja obywatelska

 |  Written by Krzysztof Karnkowski  |  2
Prezydent spotkał się z dziećmi i dał im lekcję wychowania obywatelskiego, całkiem zresztą uczciwą – człowiek władzy nie musi ograniczać się przepisami. Minister Kluzik-Rostkowska, choć już ponoć na wylocie, głos zabrała w tej sprawie mało stanowczo, ale przynajmniej nowocześnie – na Twitterze. Dzieci można zabrać na spotkanie otwarte z kandydatem (w sumie, czemu nie?), ale nie w ramach lekcji. Znów zresztą problem zdaje się leżeć nawet nie w tym, czy dzieci tam zaprowadzono, a  w tym, że dostały do potrzymania materiały wyborcze, stały się więc kampanijną dekoracją. Więc kolejna nauka z lekcji – obywatel, choćby i miał dziesięć lat jest władzy potrzebny, by wyrazić poparcie wobec tejże i wobec innych obywateli. Czy potem wróci do domu i przekona rodziców do kolektywizacji, Unii Europejskiej czy też Bronisława Komorowskiego? Nie od dziś wiadomo, że ten mechanizm działa bardzo dobrze, o czym przecież pisał i w kontrze Orwell i afirmująco Niziurski… A przecież polska klasa polityczna na Niziurskim chyba wychowana, jak wszyscy w pewnym wieku.  

Prezydent tymczasem kolejne spotkanie odbędzie w urzędzie (urzędnicy też dostaną lekcje obywatelskiego wychowania, a może będą mogli potrzymać sobie tabliczkę #popieramKomorowskiego), potem zaliczy jakąś wyższą uczelnię – no przecież nie zabronimy chyba urzędującemu prezydentowi jeździć po kraju i spotykać się z poddanymi, przepraszam, z obywatelami? A że wyjątkowo nałożyło się to na kampanię wyborczą? Przecież kiedyś i tak trzeba było ten objazd zrobić. Jutro Bronisław Komorowski zaszczyci więc debatę na Uniwersytecie Rzeszowskim. Spotkanie poświęcone jest innowacjom, proponowałbym więc wygłoszenie odczytu „Innowacyjne wykorzystanie wizerunku dzieci w kampanii wyborczej”.

Teraz oczywiście jedni będą udawać, że nic się nie stało, inni się delikatnie obruszą, a ktoś wyjątkowo złośliwy przypomni sobie, jak to politycy PO zarzucali polityczne wykorzystywanie dzieci rodzicom – czy to sześciolatków, czy niepełnosprawnych. Cóż, lekcję odebraliśmy wszyscy. Lekcje wychowania obywatelskiego dostajemy regularnie wszyscy. Jedni w sejmie, inni przed telewizorami, a jeszcze inni marznąć na wiecach jedynie słusznego kandydata. Może to i tak lepsze, niż nudzić się w szkole?

Tymczasem kolejny pan, który przed chwilą grzał się przy prezydencie, właśnie zaczął mieć kłopoty. Wiceszef Platformy z Piaseczna, witający w sobotę wesoły autobus został zatrzymany podczas przyjmowania łapówki. I może to powinno być sygnałem ostrzegawczym i czegoś te dzieci, a tym bardziej ich nauczycieli nauczyć. Zanim dowiemy się, że pan od WOS został przyłapany na podkradaniu mleka ze wspólnej lodówki, a pani wychowawczyni wynosi papier toaletowy ze szkoły. Jakoś im się ta atmosfera najwyraźniej udzieliła.
 
5
5 (4)

2 Comments

Obrazek użytkownika polfic

polfic
Rostkowska na wylocie? Udało im się znaleźć kogoś jeszcze gorszego? Wydawałoby się to niemożliwe.
Obrazek użytkownika Krzysztof Karnkowski

Krzysztof Karnkowski
no ponoc zamiast niej ma być ta pani, którą jej Kopacz wsadziła do resortu jako pełnomocniczkę, Mazurek z Zalewskim piszą o tym od kilku tygodni

Więcej notek tego samego Autora:

=>>