
Fot. PAP/Jacek Turczyk
Bloger Matka Kurka zwraca uwagę, że Bronisław Komorowski nie ukrywa swojego prawdziwego stosunku do Wojskowych Służb Informacyjnych. Takie zachowanie prezydenta może oznaczać nowe rozdanie na scenie politycznej.
Bronek chwali się na lewo i prawo, że jest człowiekiem WSI, z jednej strony to efekt paniki, z drugiej pewności siebie. Takie egzotyczne i na pozór nierealne połączenie występuje w fazie schyłkowej lalki. Nastąpiło zmęczenie materiału i za nim opór materii. Bronek nie chce się stawiać, on trzeszczy i sztywnieje sam z siebie, przez zmusza sterujących do wychylania się za kurtyny. Coś mu tam poprawią, coś naoliwią i dalej próbują grać
— pisze Matka Kurka na stronie kontrowersje.net.
Zdaniem blogera Piotra Wielguckiego otoczenie prezydenta Bronisława Komorowskiego chce odwrócić uwagę od jego niefortunnych wypowiedzi.
W największym skrócie hasło wyborcze Bronka brzmi: „Możecie mi skoczyć, za mną stoi WSI”. Za ostro, nieefektywnie, bezsensownie i przede wszystkim z narażaniem poważnych interesów działa marionetka z Budy Ruskiej. Z tej przyczyny mistrzowie z WSI zamiast realizować cele i zadania, tłumaczą się widowni. Cała akcja ze skokami i próba wciągnięcia śp. Lecha Kaczyńskiego do afery, jest niczym innym jak odwracaniem uwagi od kolejnych nieudanych fikołków laleczki
— zauważa Wielgucki (pisownia oryginalna – przyp. red.).
Autor strony kontrowersje.net porównuje status Komorowskiego do sytuacji w jakiej znalazł się b. prezydent Ukrainy.
Komorowski może przegrać, ponieważ wiele wskazuje, że WSI popełniło ten sam błąd, co KGB. Janukowycz wypadł z fotela prezydenta Ukrainy nie przez Majdan, ale dlatego, że ludzie zobaczyli czyją jest marionetką i jak niski poziomom, pod każdym względem, sobą reprezentuje
— twierdzi Matka Kurka.
Zdaniem Wielguckiego jesteśmy świadkami przełomu.
Obojętnie jak się skończą wybory prezydenckie, wiele wskazuje, że dojdzie do wymiany marionetek i chyba wymiany mistrzów. Stara peerelowska kadra z całą pewnością ma ostrą konkurencję, która jeszcze jest za słaba i za cwana, żeby się ujawnić, ale dawno zdecydowała, że czas na zmiany. Tym ostatnim podejrzeniem da się wytłumaczyć kiepską osłonę medialną Komorowskiego. Gorsze, śmieszniejsze i bardzo głupie rzeczy robił Bronek i jakoś w telewizji wycięło, by za chwilę pokazać włos wystający z nosa Kaczyńskiego
— przekonuje autor strony kontrowersje.net.
Gdybym siedział w obozie młodych wilków czyhających na gardła starych basiorów, nie widziałbym lepszej strategii niż poświęcenie wyborów prezydenckich, które skompromitowałby Komorowskiego wraz z opiekunami, żeby wszystkim siłami zrobić nowe rozdanie w rządzie, gdzie są wszystkie ustawy i przetargi
— puentuje Wielgucki.
http://wpolityce.pl/polityka/238603-matka-kurka-zapowiada-porazke-komoro...
1 Comments
Jan Olszewski o Komorowskim i
25 March, 2015 - 20:08
Jan Olszewski o Komorowskim i WSI: „trzeba podziwiać pana prezydenta Komorowskiego za pełną stałość jego uczuć i poglądów”
fot. wPolityce.pl
— mówi nam premier Jan Olszewski.
wPolityce.pl: W rozmowie z Moniką Olejnik, prezydent Bronisław Komorowski powiedział, że likwidacja WSI to hańba. O co mogło chodzić prezydentowi?
Premier Jan Olszewski: Poglądy pana prezydenta Komorowskiego, jeszcze w okresie kiedy był wiceministrem, a potem ministrem obrony narodowej, były jednoznaczne. On prawdopodobnie uważał służbę wywiadu i kontrwywiadu wojskowego, w takiej formie w jakiej wtedy istniały, za jedne z najlepszych podlegających mu działów wojska i bardzo był do tego przywiązany. Najlepiej na to wskazuje fakt, że jako jedyny poseł Platformy Obywatelskiej głosował przeciw rozwiązaniu tej służby. Wobec tego, jego poglądy są bardzo specyficzne. Taki pogląd na tę sprawę, nie jest niczym nowym. W tym zakresie nic się nie zmieniło i nie zmienił się pan Bronisław Komorowski.
Bronisław Komorowski raczył też stwierdzić, że prezydent Lech Kaczyński nie wierzył w „nonsensowne pomówienia” Antoniego Macierewicza.
Ludzie, którzy są bardzo emocjonalnie zaangażowani w pewne rzeczy, często nie dostrzegają spraw oczywistych. Myślę, że nie ma tu żadnego nadzwyczajnego zjawiska. Można nawet powiedzieć, że trzeba podziwiać pana prezydenta Komorowskiego za pełną stałość jego uczuć i poglądów.
Czy nie mamy tu do czynienia z próbą przykrycia afery z SKOK Wołomin i WSI?
Nie sądzę. Myślę, że pan prezydent nie wierzy w jakieś zarzuty w stosunku do pana Piotra P., z którym jak wiadomo spotkał się przy okazji premiery filmu. Niewątpliwie to spotkanie było o tyle nieprzypadkowe, że musiał zdawać sobie sprawę z tego kim jest jeden z fundatorów filmu. Postać pana Piotra P. była opinii publicznej znana, choćby wszystkim osobom, które czytały raport Macierewicza.
Prezydent Komorowski zapytany o moskiewskie wpływy w WSI, odpowiedział, że był to polski wywiad i kontrwywiad.
To jest bardzo oryginalny pogląd. Ale to jest taki specyficzny rys osobowości pana prezydenta. Naprawdę chcę się dopatrywać w tym lepszych cech pana prezydenta. Z tego punktu widzenia to sympatyczna cecha. Oczywiście w wypadku osoby sprawującej tak wysokie funkcje publiczne, przynosząca fatalne konsekwencje. Ale trzeba to przyjąć do wiadomości.
http://wpolityce.pl/polityka/238548-jan-olszewski-o-komorowskim-i-wsi-tr...