Mija 152 rocznica wybuchu Powstania Styczniowego

 |  Written by Ursa Minor  |  2
 
152 rocznica Powstania Styczniowego

Powstanie Styczniowe rozpoczęło się 22 stycznia 1863 roku ogłoszeniem się przez Centralny Komitet Narodowy Tymczasowym Rządem Narodowym. Sześć tysięcy powstańców zaatakowało rosyjskie garnizony w Królestwie Polskim. Powstanie rozszerzyło się poza terytorium Królestwa na obszar Litwy i Ukrainy. Stąd na pieczęci Rządu Tymczasowego umieszczone zostały: Orzeł w koronie, św. Michał Archanioł (patron Rusi) oraz Pogoń(symbol Litwy).

 

Pierwszym przywódcą powstania był Ludwik Mierosławski, który jednak po miesiącu utracił tę funkcję. Później dyktatorami powstania byli Marian Langiewicz i Romuald Traugutt, który stał się tragicznym symbolem zrywu. Aresztowany na skutek denuncjacji został skazany przez rosyjski sąd wojskowy na śmierć przez powieszenie. Wyrok wykonano na stokach Cytadeli Warszawskiej 5 sierpnia 1864 r. W miejscu stracenia stoi obecnie krzyż. Choć za koniec powstania uznaje się jesień 1864 roku, to ostatni oddział partyzancki, dowodzony przez kapelana, księdza Stanisława Brzóskę, został rozbity na Podlasiu dopiero w kwietniu 1865 roku.

 

Powstanie objęło tereny zaboru rosyjskiego i miało charakter wojny partyzanckiej. Stoczono podczas jego trwania ok. 1200 potyczek. Największe z nich to bitwy pod Węgrowem i pod Siemiatyczami. Siły polskie liczyły ok. 200 tys. osób. Mimo początkowych sukcesów zakończyło się klęską powstańców, z których kilkadziesiąt tysięcy zostało zabitych w walkach, blisko 1 tys. straconych, ok. 38 tys. skazanych na katorgę lub zesłanych na Syberię, a ok. 10 tys. wyemigrowało.

 

Po zakończeniu powstania Polaków dotknęły liczne represje m.in. konfiskata majątków szlacheckich, kasacja klasztorów na obszarze Królestwa Polskiego, wysokie kontrybucje i aktywna rusyfikacja. Za udział w powstaniu władze carskie skazały na śmierć ok. 700 osób. Na zesłanie skazano co najmniej 38 tys. osób. Jedną z sankcji było też zniesienie praw miejskich dla wielu miejscowości na terenie Królestwa, co spowodowało ich upadek gospodarczy i polityczny. Wielu historyków uważa też, że właśnie dzięki niemu Polska utrzymała tożsamość narodową i podtrzymała opór wobec zaborców.


Read more: http://www.pch24.pl/152-rocznica-powstania-styczniowego,33516,i.html#ixzz3Pb6q9UN5
5
5 (1)

2 Comments

Obrazek użytkownika Ursa Minor

Ursa Minor
 
 
Artur Grottger - Kozacy atakują Kościół św. Anny w Warszawie 27 lutego 1861 roku (fot. Wikimedia Commons)
 

Dziś mija kolejna, 152. rocznica wybuchu Powstania Styczniowego, jednego z najbardziej znanych zrywów niepodległościowych, zmierzających do odzyskania wolności naszej ojczyzny. Mimo, iż Powstanie Styczniowe zakończyło się klęską, było bez wątpienia największym, polskim czynem zbrojnym w okresie rozbiorów.

 

Przygotowania do powstania trwały co najmniej kilka lat i były prowadzone nie tylko w kraju ale również poza jego granicami. W Genui założono nawet Polską Szkołę Wojskową, której uczestnicy mieli stanowić kadrę dowódczą powstania. Podejmowano także na szeroką skalę działania zmierzające do zakupu broni w państwach zachodnich, choć skuteczność rosyjskiej dyplomacji i służalczość europejskich rządów wobec imperium rosyjskiego w znacznym stopniu niweczyła te zamiary.


Zasadniczą przyczyną powstańczego zrywu był niezwykle nasilony terror rosyjskiego zaborcy i systematyczne zwalczanie wszystkiego co polskie, nie wyłączając nawet kościoła katolickiego którego duchowieństwo popierało działania niepodległościowe, a później czynnie uczestniczyło w powstaniu. Jeszcze bowiem w grudniu 1864 roku, na Podlasiu, walczył oddział powstańczy dowodzony przez księdza Stanisława Brzóskę. Pod tym względem Powstanie Styczniowe można bez zbytniej przesady określić mianem polskiej "Cristiady".


Mimo, iż powstanie skierowane było zasadniczo przeciwko jednemu z zaborców, trwało prawie dwa lata, podczas których stoczono ponad 1000 większych bitew i potyczek. Wiele z nich zakończyło się zwycięstwem strony polskiej, z oczywistych przyczyn skazanej jednak na prowadzenie wojny partyzanckiej, w starciu z przeważającą liczebnie i technicznie, regularną armią rosyjską. Ale nie tylko przewaga liczebna i militarna Rosjan zadecydowała o późniejszej klęsce powstania. Nie bez znaczenia było stosowanie przez nich barbarzyńskich metod, zasadniczo obcych cywilizacji europejskiej. Brak udzielania pomocy lekarskiej rannym, ich dobijanie, a nawet bezczeszczenie zwłok poległych nie należały bowiem do rzadkości.


Przez oddziały powstańcze przez cały okres walk przewinęło się około 200 tysięcy osób, z których w bitwach poległo kilkadziesiąt tysięcy, około tysiąca z nich zostało straconych (najczęściej powieszonych) po pojmaniu przez Rosjan, kolejne kilkadziesiąt tysięcy skazano na syberyjską zsyłkę i katorgę, a około 10 tysięcy zmuszono do emigracji.

 

Zaborca skonfiskował kilka tysięcy majątków ziemskich należących do uczestników powstania, sprzedając je na licytacjach lub darując "zasłużonym" oficerom rosyjskim.

 

Skasowano wszystkie, wspierające powstanie klasztory katolickie. Dziesiątkom miast które dawały oparcie walczącym odebrano prawa miejskie, skazując je na stopniowy upadek.


Pomimo, iż od powstańczego zrywu upłynęło już przeszło półtora wieku, jego skutki były widoczne przez kolejne dziesiątki lat.


Pozytywnym skutkiem powstania było niewątpliwie pielęgnowanie pamięci i tradycji patriotycznych w naszym narodzie przez dalsze lata niewoli, aż do odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku. Wymiernym i jakże istotnym owocem powstania była również odbudowa armii polskiej i rozgromienie sił bolszewickich zaledwie dwa lata później. "Cud nad Wisłą" nie byłby bowiem możliwy bez tego szczególnego ducha narodowego, pielęgnowanego w następnym pokoleniu w polskich rodzinach właśnie dzięki pamięci o poległych w Powstaniu Styczniowym.


Także kolejne rządy II Rzeczpospolitej umiały okazać cześć i wdzięczność uczestnikom walk powstańczych. Już w 1919 roku żyjący weterani powstania nabyli uprawnienia przysługujące żołnierzom Wojska Polskiego i odpowiednio wyższe stopnie wojskowe. A dopóki żyli, byli wzorem patriotyzmu i cieszyli się należnym szacunkiem społeczeństwa.

 

Jakże różny był pod tym względem los naszych "Wyklętych" - wielu żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, żołnierzy Armii Krajowej czy polskiego podziemia niepodległościowego na których, zamiast wdzięczności, czekały więzienia NKWD, ubeckie katownie i nieznane groby. A "nagrody" otrzymywali ich mordercy i oprawcy, w postaci lukratywnych stanowisk nadawanych przez "ludową władzę" i późniejszych "zasłużonych", sowitych emerytur.

 

***


Na szczęście, nie umarła jeszcze i trwa w wielu sercach pamięć o tych, dla których Polska zawsze była wielka i święta. Nawet wtedy, gdy wymazano Ją z mapy Europy.

http://www.deon.pl/po-godzinach/historia-i-spoleczenstwo/art,148,polska-...

Obrazek użytkownika Ursa Minor

Ursa Minor

Marsz Szlakiem Powstania Styczniowego. Kielecczyzna pamięta o bohaterach

opublikowano: 5 godzin temu · aktualizacja: 4 godziny temu

Fot. wikipedia/Obraz Artura Grottgera
Fot. wikipedia/Obraz Artura Grottgera

Szydłowiec, Suchedniów, Mostki, Michniów, Bodzentyn, Wąchock - to główne etapy marszu z okazji 152. rocznicy powstania styczniowego. Trzydniowy marsz trwa od piątku 23 stycznia do niedzieli 25 stycznia, a zakończy się w Wąchocku. Organizatorem marszu jest Związek Strzelecki i Federacja Kapituła Równość – Wolność – Niepodległość.

W wydarzeniu uczestniczy kilkaset osób. Towarzyszą im grupy rekonstrukcyjne i orkiestry dęte. Kielecczyzna była miejscem ponad 250 bitew i potyczek podczas powstania.

Wczoraj (w piątek 23 stycznia) uczestnicy marszu w Szydłowcu złożyli kwiaty na grobach żołnierzy oraz przy tablicach upamiętniających wydarzenia powstańcze. W szydłowieckim zamku odbyły się uroczystości patriotyczne. Była także Msza św. za ojczyznę w kościele pw. św. Zygmunta.

W sobotę uczestnicy marszu wyruszyli do Suchedniowa, gdzie przyjechali „Strzelcy” z całego kraju. Tam obchody rocznicowe rozpoczęła Msza św. w suchedniowskim kościele św. Andrzeja oraz spotkanie przy krzyżu powstańczym.

Po drodze do Bodzentyna, uczestnicy marszu zatrzymają się w Michniowie, gdzie zwiedzą Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich. Kolejny przystanek zaplanowano we Wzdole Rządowym. Tam z kolei odbędzie się wspólny opłatek, a uczniowie miejscowej szkoły wystawią jasełka. Odbędzie się tam także uroczyste posiedzenie Kapituły Marszu.

Do przemarszu w godzinach popołudniowych dołączy także „Oddział Powstańczy” – Stowarzyszenie Siekierno Nasza Ojczyzna, by wspólnie udać się do Bodzentyna, gdzie na Górnym Rynku przy akompaniamencie tamtejszej Orkiestry Dętej odbędzie się defilada i prezentacja oddziału Rekonstrukcji Historycznej „Pułk Żuawów Śmierci” z Buska - Zdroju.

Na zakończenie sobotnich uroczystości przy Organistówce zaplanowano złożenie kwiatów przy tablicy upamiętniającej wydarzenia styczniowe 1863 roku.

W niedzielę, 25 stycznia uczestnicy przedsięwzięcia zwiedzą muzeum „Walk narodowo-wyzwoleńczych” w wąchockim opactwie cystersów. Uroczystości zainauguruje złożenie kwiatów przy tablicy poświęconej 150. rocznicy wybuchu powstania styczniowego. Następnie kolumna marszowa uda się pod pomnik generała Mariana Langiewicza, gdzie odbędą się uroczystości państwowe.

Ostatnim punktem niedzielnego programu będzie uroczysta Msza św. i okolicznościowa akademia w Szkole Podstawowej im. Bohaterów Powstania Styczniowego w Wąchocku.

Powstanie styczniowe rozpoczęło się 22 stycznia 1863 roku i trwało do jesieni 1864 roku. Niepodległościowe dążenia Polaków zakończyły się klęską powstańców i nasileniem represji rosyjskiego zaborcy nie tylko wobec uczestników walk, ale także ludności cywilnej.

Powstanie zapisało się w literaturze, historii, sztuce, jako przykład solidarności narodowej, postaw patriotycznych, zapału, ofiarności w nierównej walce o odzyskanie wolności.

W powstaniu zginęło ok. 40 tysięcy Polaków, kolejne kilkadziesiąt tysięcy zostało wysłanych na Sybir. Z samych Kielc ok. 336 mieszkańców poszło do powstania. Szacuje się, że w Kielcach można wskazać ponad sto obiektów, które związane są z ludźmi i wydarzeniami powstania styczniowego.

Kielecczyzna była miejscem ponad 250 walk i potyczek powstańców z wojskami rosyjskimi, m.in. pod Małogoszczem, Grochowiskami, Wąchockiem na św. Krzyżu.

http://wpolityce.pl/historia/231035-marsz-szlakiem-powstania-stycznioweg...

Więcej notek tego samego Autora:

=>>